Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Łukasz Gikiewicz: Śmiali się ze mnie w klubie. Wprowadzono stan wojenny, a pacjent "0" znowu ma koronawirusa

Łukasz Gikiewicz w rozmowie z "Kanałem Sportowym" zdradził, że koronawirus wstrząsnął także Jordanią. Polak grający na co dzień w Al-Faisaly opowiedział, jak wygląda sytuacja w tym kraju.

Dziennikarze "Kanału Sportowego" w rozmowie z Łukaszem Gikiewiczem zapytali napastnika o sytuację w kraju leżącym nad Morzem Martwym. Spekulowano, że koronawirusa może zatrzymać wysoka temperatura, jednak sam zawodnik nie jest o tym do końca przekonany. W Jordanii podjęto kolejne kroki w celu zmniejszenia rozprzestrzeniania się koronawirusa - jednym z nich jest wprowadzenie stanu wojennego. 

>>Ile klubów awansuje do ekstraklasy? PZPN wyjaśnia sprawę. "Tak musi być">>

Zobacz wideo

- Tutaj jest piękna pogoda. Świeci słońce, 27 stopni Celsjusza, ale koronawirus się rozpowszechnia. To nieprawda, że zabija go wysoka temperatura. Jest już 40 potwierdzonych przypadków i od środy wprowadzono stan wojenny na ulicach Ammanu - powiedział Gikiewicz. 

Koronawirus w Jordanii. "Myśleli, że ich to nie dotyczy"

Łukasz Gikiewicz skomentował jakie miał podejście do koronawirusa po pojawieniu się pierwszej osoby zarażonej w Jordanii. Zawodnik od początku przestrzegał wszelkich zasad, żeby uniknąć zakażenia, jednak koledzy z drużyny, podobnie jak władze Jordanii, długo bagatelizowali problem.

- Dwa tygodnie temu w Jordanii zdiagnozowali pierwszego pacjenta. Zbagatelizowali to. Myśleli, że to ich nie dotyczy. W klubie się ze mnie śmiali, że myję ręce, że nie podaję dłoni na powitanie, tylko mówię "Salam alejkum". Pacjent "0" został wyleczony, ale znowu ma koronawirusa. Nie jest powiedziane, że jak ktoś się wyleczy, to nie złapie go drugi raz - oznajmił napastnik. 

Od środy w Jordanii obowiązuje stan wojenny. Przez najbliższe 14 dni, Łukasz Gikiewicz oraz wszyscy mieszkańcy kraju będą kontrolowani przez wojsko. Prezydent zarządził ogólnokrajową izolację. 

Koronawirus? Nie tylko on wyklucza kontynuowanie rozgrywek

Co wobec z tego z ligą jordańską? - Na razie rozgrywki są zawieszone do 25 marca. Nie tylko ze względu na koronawirusa, ale też z powodu braku porozumienia między klubami a federacją odnośnie wypłat za ostatni sezon, za ten sezon, za mistrzostwo, za superpuchar. Słychać głosy, że liga ma być wznowiona po ramadanie, który trwa od połowy kwietnia do połowy maja, więc może czeka nas trochę czasu bez treningu - dodaje 32-latek.