Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ile klubów awansuje do ekstraklasy? PZPN wyjaśnia sprawę. "Tak musi być" [SEKCJA PIŁKARSKA #39]

Pandemia koronawirusa sprawiła, że pojawił się pomysł, by ekstraklasa została rozszerzona z 16 do 18 drużyn już w następnym sezonie, a nie dopiero za dwa lata, jak pierwotnie planowano. Kto jednak miałby awansować i kto byłby poszkodowany? Łukasz Wachowski z Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN wyjaśnił jasno kwestię ewentualnych awansów z 1. ligi do ekstraklasy. Zobacz fragment Sekcji Piłkarskiej w poniższym materiale wideo.
Zobacz wideo Ile klubów awansuje do ekstraklasy? PZPN wyjaśnia sprawę. "Tak musi być"

Fani, którzy nie obejrzą programu w chwili emisji, będą mogli odtworzyć nagranie w serwisie i na portalu. Poprzednie odcinki programu są dostępne pod tym linkiem.

Więcej o:
Komentarze (4)
Ile klubów awansuje do ekstraklasy? PZPN wyjaśnia sprawę. "Tak musi być" [SEKCJA PIŁKARSKA #39]
Zaloguj się
  • alderamin

    0

    Steblecki rewelka z tym wąsem wyszedł na fotce. Gks Tychy zespól Janusza.

  • rocky.bravo

    Oceniono 4 razy 0

    Te rozgrywki sa tak slabe, ze jedna czy dwie slabe druzyny w niej niczego nie zmieniaja. Caly ten podzial na grupy spadkowe i mistrzowskie to bzdura. Powinno byc 18 druzyn i pelne 34 kolejki.

  • niepart

    Oceniono 2 razy -2

    Teoretycznie można teraz grać do końca czerwca. Potrzeba minimum 6 pełnych tygodni, by dokończyć rozgrywki ligowe, ale w tym się w żaden sposób nie zmieszczą rozgrywki europejskie a iluś lig sprawa wciąż dotyczy. Są też puchary krajowe. Zatem w praktyce potrzeba minimum 9 tygodni, by dokończy rozgrywki w Europie. MINIMUM! Czyli potrzeba dwóch pełnych miesięcy przy założeniu, że finaliści rozgrywek europejskich i pucharów krajowych grać będą przez cały ten czas co trzy dni (da się?). Nie śledzę tego na tyle, by wiedzieć czy są zespoły, które wciąż grają na trzech frontach. Jeśli są (a pewnie tak jest) no to potrzeba więcej czasu, niż te minimum dwa miesiące i to jeszcze bardziej sprawę komplikuje.
    W naszej lidze można by zagrać ostatnie "regularne kolejki" co trzy dni i potem w grupach co tydzień. Da się (gorzej z zespołami, które wciąż walczą o PP). Tak można analizować każdą ligę i jestem przekonany, że te 9 tygodni (poza wyjątkami drużyn grających na trzech frontach) wystarczy technicznie do dogrania sezonu. Jest jeden warunek: trzeba wrócić do gry najpóźniej 1 maja. Jeśli to się nie uda nie ma opcji na dokończenie sezonów ligowych i pucharowych. Nie ma. Gdyby tak się stało to jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest odwołanie tego sezonu w całości. Nie kończymy go tytułami, spadkami i awansami tylko powtarzamy. Jak by nie analizować to przy takim rozwiązaniu liczba "pokrzywdzonych" będzie najmniejsza. W naszym przypadku straci np. Legia, bo jest blisko tytułu i gry w eliminacjach LM. No to by w nich nie zagrała i tytułu by nie odzyskała. Straciliby ci, którzy idą po sukcesy, no ale te sukcesy przy nierozegranym sezonie lub wątpliwych moralnie a pewnie nie tylko zmianach reguł w trakcie gry są iluzoryczne. Odpadają strapienia zespołów do spadku i to wszystkich, w każdej lidze. Zaznaczam: każde rozwiązanie tworzy grupę "pokrzywdzonych". Ale w tym rozwiązaniu tych "pokrzywdzonych" jest najmniej i nie ma wątpliwości moralnych czy tytuły się należały czy nie. Taką ewentualną decyzję musi podjąć UEFA. Rozgrywek nie można dokończyć wtedy nigdzie a te zespoły, które pochodzą z lig kończących się w grudniu i zakwalifikowały się do pucharów (także tych, w których się wciąż gra, choć sądzę, że i tak do czasu, no ale może gdzieś w Europie te rozgrywki się skończą "normalnie") powinny po prostu być do nich dokooptowane zgodnie z rankingami i tyle.
    Pozostaje kwestia pieniędzy, która za pewne sprawi, że Liga Europejska i LM zostaną doprowadzone za wszelką cenę do końca. To jest oczywiście jak najbardziej możliwe (ale pozostaną trudne pytania o moralność dążenia do takiego rozwiązania). Nawet wtedy nie wierzę w skuteczne dokończeni rozgrywek ligowych, wierzę natomiast w możliwość rozegrania nowego sezonu europejskich pucharów, do którego zgłaszane byłyby zespoły z sezonu 2018/2019. Tylko to pachnie znacznie gorzej, niż po prostu odwołanie sezonu w Europie. Najgorzej pachnie mistrz wyłoniony po 26 kolejkach lub w wyniku manipulowania przy regułach w trakcie gry. Ta zasada, by prawo nie działało wstecz musi być pielęgnowana za wszelką cenę. Inaczej to wszystko na prawdę straci sens.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX