Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Chińskie drużyny wracają do kraju! Cannavaro: Perfekcyjna organizacja

Choć pandemia koronawirusa rozpoczęła się w Chinach, teraz wydaje się, że to względnie bezpieczny region. Tak przynajmniej czują się piłkarze. - Życie przebiega normalnie - mówi Fabio Cannavaro, trener Guangzhou, w wywiadzie dla "La Gazzetta dello Sport".

Do pierwszego zakażenia koronawirusem miało dojść pod koniec 2019 roku na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei. Do tej pory zakaziło się nim w Chinach około 80 tysięcy mieszkańców, a ponad trzy tysiące zmarło. Ale teraz sytuacja wydaje się opanowana.

Pod koniec lutego Daniel Carrico niespodziewanie odszedł w lutym z Sevilli do chińskiego Wuhan Zall. 31-latek przyznał, że na początku miał wątpliwości, czy podpisać umowę. - Miałem obawy, bo nie wiedziałem, jak wygląda sytuacja w mieście. Teraz jednak nie żałuję transferu. Jestem naprawdę podekscytowany. Chcę poznać chińską ligę i doświadczyć czegoś nowego.

Zobacz wideo Balotelli zaimponował wypowiedzią o koronawirusie!

Piłkarze Wuhan Zall uciekają z Europy. W Chinach zrobiło się bezpieczniej

Piłkarze Wuhan Zall, którzy przed chińską epidemią koronawirusa ukryli się w Hiszpanii, zdecydowali się wrócić do kraju. Wszystko przez fakt, że Europa stała się teraz mniej bezpiecznym miejscem niż Chiny.

"Wszystko było zorganizowane perfekcyjnie"

Spokój zachowuje także Fabio Cannavaro, który już od kilku lat przebywa w Chinach. Trener Guangzhou Evergrande Taobao, czyli mistrzów kraju z 2019 roku, jest pod wrażeniem organizacji Chińczyków.

- Wróciłem do Chin w styczniu, zaraz po wybuchu pandemii. I muszę przyznać, że wszystko było zorganizowane perfekcyjnie. Choć mieszkałem w naszym nowym ośrodku treningowym, to czasem musiałem wrócić do domu. Podczas powrotu byłem badany osiem razy! Zaraz po opuszczeniu ośrodka czekała mnie pierwsza kontrola. Potem, przed wjazdem na objazdówkę, a także tuż po zjeździe. Mierzono mi również temperaturę tuż przed wjazdem na moje osiedle, gdzie czekali na mnie medycy w profesjonalnych skafandrach. Wracając z domu do ośrodka Guangzhou, przeszedłem kolejne cztery kontrolę. Mówimy o mieście, które jest oddalone od Wuhanu, epicentrum katastrofy, o tysiące kilometrów. Wróciłem do Chin około 40 dni temu i wszystko już wraca do normy. Życie przebiega normalnie, ludzie spacerują po mieście i siedzą w knajpach - przekonuje Cannavaro w rozmowie z "La Gazzettą dello Sport".

Liga chińska teraz nie gra. Miała ruszyć 22 lutego, ale rozgrywki zostały zawieszone na czas nieokreślony. Liga prawdopodobnie rozpocznie się na początku maja. 

Cannavaro od kilku lat próbuje sił w trenerce, wcześniej odnosił sukcesy jako piłkarz Interu Mediolan, Juventusu, Realu Madryt i reprezentacji Włoch, z którą w 2006 roku wygrał mundial.