Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sezon Premier League zostanie uznany za nieważny? "Najgorszy moment od 75 lat"

W Anglii trwa debata dotycząca sposobu rozstrzygnięcia sezonu Premier League w czasach pandemii koronawirusa. Chociaż wiążące decyzje poznamy dopiero w czwartek, to analiza ostatnich sezonów pokazuje, że ostatnich dziewięć kolejek może mieć znaczący wpływ na układ tabeli.

- Premier League ma nadzieję, że trzytygodniowa przerwa pozwoli rozwiązać problem. Według mnie to jednak tylko marzenia. Piłka nożna w Anglii weszła w najgorszy moment od 75 lat. Wszystko wskazuje na to, że lig nie da się dokończyć. Co, jeśli tak się stanie? Jedyną rozsądną i słuszną decyzją byłoby uznanie sezonu za nieważny - napisała w rubryce w "The Sun" wiceprezes West Hamu United Karren Brady.

Na Wyspach trwa dyskusja na temat rozstrzygnięć w Premier League na wypadek, gdyby pandemia koronawirusa nie pozwoliła dokończyć obecnego sezonu. Część ekspertów zdecydowanie opowiada się za przyznaniem mistrzostwa Anglii Liverpoolowi, inni (tak jak Brady) opowiadają się za uznaniem sezonu za nieważny.

Zobacz wideo

Decyzje w sprawie Premier League mają zostać podjęte w czwartek podczas specjalnego spotkania zarządu rozgrywek. Jak podkreślają brytyjskie media przed dyrektorem wykonawczym ligi - Richardem Mastersem - bardzo trudny czas, zwłaszcza że kolejne przypadki zakażeń w klubach mogą sprawić, że nie wszyscy będą gotowi do powrotu do rozgrywek w tym samym czasie.

Liverpool pewny mistrzostwa

Portal "Sky Sports" przeprowadził analizę oraz przypomniał kilka poprzednich sezonów w Premier League. Wszystko po to, by pokazać, jak wiele może zmienić się w ostatnich dziewięciu kolejkach. Jak podkreślają Brytyjczycy, do zakończenia obecnego sezonu Premier League, została jeszcze blisko jego czwarta część!

"Sky Sports" niemal w całości rozwiewa wątpliwości dotyczące przyznania Liverpoolowi mistrzostwa Anglii. Na dziewięć kolejek przed końcem rozgrywek zespół Juergena Kloppa ma aż 25 punktów przewagi nad drugim Manchesterem City. Zespół z Anfield Road jest o krok od pierwszego tytułu mistrzowskiego od 1990 roku i nie zmienia tego fakt, że drużyna Pepa Guardioli ma jeden mecz do rozegrania więcej.

Portal przypomina, że w erze Premier League, czyli od sezonu 1992/93, tylko osiem drużyn zdobyło co najmniej 25 punktów w ostatnich dziewięciu kolejkach. Pięć z nich sięgało po komplet 27 "oczek", a były to: Arsenal (2001/02), Liverpool (2005/06, 2018/19), Manchester City (2018/19) oraz Manchester United (1999/00).

O ile z ewentualnym przyznaniem mistrzostwa zespołowi Kloppa trudno będzie polemizować, o tyle do końca rozgrywek zostały jeszcze 92 mecze, które mogą znacznie wypłynąć na układ tabeli. Zdecydować o tym, kto zagra w europejskich pucharach, a kto spadnie z ligi. Jak pokazuje historia ostatnich lat, którą przypomina "Sky Sports", ostatnich dziewięć kolejek może mieć kolosalny wpływ na układ tabeli Premier League.

W sezonie, gdy w tabeli różnice między zespołami są naprawdę niewielkie, ostatnie spotkania mogą okazać się szczególnie istotne. Wystarczy przypomnieć, że dziewiąty w tej chwili Arsenal do miejsca w Lidze Mistrzów traci osiem punktów i ma jeden mecz do rozegrania więcej. W drugiej części tabeli zajmujące 15. pozycję Brighton ma jedynie dwa punkty więcej niż zespół w strefie spadkowej. Można też zastanawiać się, czy bezpiecznie czuć się mogą 14. Southampton (siedem punktów przewagi) i 13. Newcastle (osiem punktów przewagi). Dlaczego? O tym poniżej.

Sezon 2010/11: walka do końca

Po 29 kolejkach tamtych rozgrywek na czele był Manchester United.  Trzy punkty za nim, z jednym meczem do rozegrania, znajdował się Arsenal. Kolejne miejsca zajmowały Manchester City, Chelsea oraz Tottenham, który do miejsca w Lidze Mistrzów tracił jedynie trzy "oczka".

Na ostatnim miejscu w lidze znajdowało się wtedy Wigan, które wyprzedzały kolejno Wolverhampton oraz West Ham United.

Liga zakończyła się triumfem Manchesteru United. Ostatnich dziewięć kolejek spowodowało jednak, że wicemistrzem Anglii została Chelsea, trzecie miejsce zajął Manchester City, a w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów znalazł się Arsenal. Jeszcze ciekawiej było na dole, gdzie spadku uniknęły Wigan i Wolverhampton, a do Championship zleciały West Ham oraz Blackpool i Birmingham. Co ciekawe, po 29 kolejkach Wigan traciło do Blackpool pięć punktów, a do Birmingham, które miało jeden mecz w zanadrzu, cztery.

Sezon 2011/12: cudowny tytuł City i utrzymanie Wigan

Najbardziej dramatyczny sezon w historii Premier League. Po 29 kolejkach w lidze prowadził Manchester United, który o punkt wyprzedał lokalnego rywala. Kolejne miejsca zajmowały Arsenal i Tottenham. Na koniec sezonu miejsca trzy i cztery się nie zmieniły. Zmienił się zaś mistrz, bo tym zostali City, którzy tytuł wyszarpali w ostatnich sekundach domowego meczu z Queens Park Rangers.

 

Nerwowo było też na dole. Chociaż po 29 kolejkach w strefie spadkowej znajdowały się Wigan, QPR oraz Wolverhampton, to dwie pierwsze drużyny utrzymały się w lidze. Oprócz "Wilków" do Championship spadły Blackburn Rovers oraz Bolton. Dla obu były to spadki bardzo bolesne, bo oba kluby od tamtej pory nie wróciły do Premier League. Blackburn, były mistrz Anglii, zleciało ligę niżej, chociaż po 29 kolejkach miało aż sześć punktów więcej od Wigan.

Sezon 2012/13: bez zmian na górze i na dole

Największe emocje w tych rozgrywkach dotyczyły miejsca zapewniającego udział w Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie. Po 29 kolejkach Tottenham zajmował trzecie miejsce w tabeli z przewagą dwóch punktów nad Chelsea oraz aż siedmiu nad Arsenalem. Na koniec rozgrywek oba te kluby prześcignęły "Koguty", które zakończył sezon na piątej pozycji.

Na górze, jak i na dole tabeli obyło się bez zmian. Manchester United utrzymał 12-punktową przewagę nad Manchesterem City i odzyskał mistrzostwo, a z ligi zleciały Wigan, Reading i QPR, które były w strefie spadkowej po 29 kolejkach.

Sezon 2013/14: Sunderland, który wykorzystał szansę

Rozgrywki, w których niemal do końca ważyły się losy tytułu. O ten walczyły Chelsea, Manchester City oraz Liverpool. Po 29 kolejkach na prowadzeniu były dwie pierwsze ekipy, później na pozycję lidera awansowała drużyna z Anfield Road, która w tamtym czasie traciła do rywali po cztery punkty. 

Ostatecznie, mimo pamiętnej porażki z Liverpoolem i słów Stevena Gerrarda, po tytuł sięgnął Manchester City. W czwórce znaleźli się też "The Reds", Chelsea oraz Arsenal, czyli drużyny, które były w niej na dziewięć kolejek przed końcem. Pozycji nie utrzymał zaś Manchester United, który nie awansował do Ligi Europy, bo w tabeli wyprzedził go Everton.

 

Co działo się na dole? Po 29 meczach w strefie spadkowej znajdowały się Cardiff oraz Fulham, które przedzielał Sunderland. O ile dwie pierwsze ekipy nie uratowały się przed spadkiem, o tyle Sunderland wygrał zaległe mecze i utrzymał się w Premier League. Jego miejsce w strefie spadkowej zajęło Norwich, które po 29 kolejkach miało cztery punkty przewagi nad 18. Cardiff i pięć "oczek" więcej od 19. Sunderlandu.

Sezon 2014/15: niezwykły finisz Leicester City

Chelsea, Manchester City, Arsenal, Manchester United - tak wyglądała pierwsza czwórka tabeli po 29 kolejkach. Tak samo wyglądała też dziewięć meczów później. W porównaniu do obu okresów zmianom nie uległy też trzy kolejne pozycje, które dawały awans do Ligi Europy. Zajęły je odpowiednio Liverpool, Southampton oraz Tottenham.

O wiele ciekawiej było na dole. Po 29 kolejkach w beznadziejnej sytuacji zdawało się być Leicester City, które do bezpiecznego miejsca traciło aż siedem punktów. Mimo to "Lisy" uratowały się przed spadkiem. Zespół Nigela Pearsona finiszował w kapitalnym stylu, kończąc ligę na 14. miejscu z sześcioma punktami przewagi nad Hull City, które zastąpiło ich w strefie spadkowej. Z Premier League zleciały też wtedy Burnley i QPR.

Sezon 2015/16: mistrzowskie Leicester, niewiele zmian

Rozgrywki podobne do tych, które zakończyły się trzy lata wcześniej. Po 29 kolejkach w lidze prowadziło Leicester City, a kolejne miejsca zajmowały Tottenham, Arsenal oraz Manchester City. Na koniec sezonu miejscami zamieniły się jedynie drużyny z Londynu.

Z Premier League ostatecznie spadły też drużyny, które były tym zagrożone po 29 kolejkach. Były to Newcastle United, Norwich City oraz Aston Villa.

Sezon 2016/17: szybka przewaga Chelsea

Kolejny sezon, w którym najważniejsze rzeczy rozstrzygnęły się znacznie wcześniej niż w ostatnich dziewięciu kolejkach. Mistrzem kraju została Chelsea, która po 29 kolejkach wypracowała sobie 10 punktów przewagi nad Tottenhamem. Na pozycjach trzy i cztery wymieniły się Manchester City i Liverpool, jednak nie miało to wpływu na ich udział w Lidze Mistrzów. Pod tym względem był to jednak sezon wyjątkowy, bo dzięki wygranej w Lidze Europy, awans do LM wywalczył Manchester United i w kolejnych rozgrywkach Anglię reprezentowało tam aż pięć drużyn.

Z ligi zleciały wtedy Hull, Middlesbrough oraz Sunderland. Każda z tych drużyn znajdowała się w strefie spadkowej i liczyła na nawiązanie walki z wyprzedzającym je ledwie o punkt Crystal Palace. Ostatecznie londyńczycy zakończyli ligę na 14. pozycji z siedmioma punktami przewagi nad pierwszym spadkowiczem.

Sezon 2017/18: fantastyczna końcówka Crystal Palace

Manchester City jeszcze szybciej wypracował sobie jeszcze większą przewagę w tabeli niż Chelsea rok wcześniej. Chociaż w tabeli nie doszło do wielkich zmian, jeśli chodzi o miejsca gwarantujące udział w europejskich pucharach, to nie znaczy, że końcówka sezonu nie dostarczyła nam ogromnych emocji.

Te zapewniło nam Crystal Palace. Po 29 kolejkach londyńczycy mieli 27 punktów na koncie i znajdowali się w strefie spadkowej. W ostatnich dziewięciu meczach zespół Roy'a Hodgsona wywalczył jednak aż 17 "oczek", dzięki czemu sezon zakończył na 11. pozycji z przewagą aż 11 punktów nad Swansea, które zleciało z ligi wraz ze Stoke oraz West Bromwich Albion. Warto podkreślić, że po 29 kolejkach Swansea znajdowało się na 13. miejscu z trzema punktami przewagi nad Crystal Palace.

Sezon 2018/19: walka o tytuł, walka o puchary

Poprzedni sezon naznaczony był fantastyczną walką o mistrzostwo między Manchesterem City i Liverpoolem. Już na wstępie przypomnieliśmy, że w ostatnich dziewięciu kolejkach obie drużyny zdobyły komplet punktów, co wcześniej zdarzyło się tylko trzem ekipom. Ostatecznie po tytuł sięgnął zespół Guardioli, który utrzymał jednopunktową przewagę.

Ciekawie było też w walce o Ligę Mistrzów. Po 29 kolejkach trzecie miejsce zajmował Tottenham (61 punktów), czwarte Manchester United (58 punktów), piąte Arsenal (57 punktów), a szóste Chelsea (56 punktów). Na końcu rozgrywek najniższe miejsce na podium zajęła Chelsea, czwarty był Tottenham, a smakiem musiały się obejść drużyny Unaia Emery'ego i Ole Gunnara Solskjaera.

Tym razem wielkiej walki nie było na dole, a z ligi spadły Cardiff, Fulham oraz Huddersfield, które po 29 kolejkach znajdowały się w strefie spadkowej. I chociaż takich przypadków, zarówno na górze, jak i na dole tabeli, było więcej, to analiza poprzednich sezonów pokazuje, że ostatnich dziewięć kolejek może diametralnie zmienić układ sił w jednym sezonie. Dlatego tym bardziej warto znaleźć rozwiązanie, które pozwoli dokończyć rozgrywki w tym roku.