Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mioduski proponuje zmianę w ekstraklasie. Mistrzostwo Legii nie jest najważniejsze

- Powinniśmy rozważyć pomysł, by liga została powiększona do 18 zespołów już od przyszłego sezonu - powiedział Dariusz Mioduski, prezes i właściciel Legii Warszawa, który był gościem "Cafe Futbol".

Czy liga zostanie wznowiona? Tego nie wie nikt. Ale ja bym teraz nie przesądzał, że sezon został już zakończony. Więcej będzie wiadomo za tydzień. My, jako nacja, najlepiej radzimy sobie w czasach kryzysu. Gorzej nam idzie, jak jest dobrze. Ale teraz dobrze nie jest. Obecna sytuacja nie wygląda optymistycznie. Z jednej strony wydaje się, że sezon nie zostanie dokończony. Ale bądźmy też przygotowani na to, że może być lepiej niż nam się teraz wydaje - powiedział Dariusz Mioduski, który był gościem niedzielnego "Cafe Futbol".

- Na tę chwilę wznowienie sezonu nie wydaje się prawdopodobne, ale jest możliwe przy tych środkach, które podjął rząd w porównaniu z innymi krajami. Społeczeństwo jest zdyscyplinowane, nie ma ludzi na ulicach, nikt nie spotyka się w kawiarniach. My podjęliśmy decyzję o zamknięciu rozgrywek, zanim któryś piłkarz został zakażony - zaznaczył prezes Legii.

Zobacz wideo

Legia Warszawa zostanie mistrzem Polski? "Są poważniejsze kwestie"

Dyskusja w "Cafe Futbol' zdominowana została oczywiście przez sytuację na świecie - pandemię koronawirusa, która paraliżuje futbol. Także Ekstraklasę, która z tego powodu została zawieszona do końca marca. Na razie, po 26 rozegranych kolejkach, liderem jest Legia Warszawa, która ma osiem punktów przewagi nad Piastem i dziewięć nad Cracovią, Śląskiem i Lechem.

- Teraz nie jest aż tak ważne, kto zostanie mistrzem, a kto z tej ligi spadnie i kto do niej awansuje. Wszyscy chyba wiedzą, że nie byłem zwolennikiem rozszerzeniem ekstraklasy. Ale teraz wydaje mi się, że w obecnej sytuacji powinniśmy rozważyć, by liga została powiększona do 18 zespołów już od przyszłego, a nie od następnego sezonu. W ten sposób możemy spróbować ograniczyć skutki sytuacji, która nas wszystkich dotyka - przyznał Mioduski.

Mioduski: Musimy zrobić pełną analizę skutków ekonomicznych

Prezes Legii dodał, że najbardziej uczciwe byłoby dogranie jeszcze czterech kolejek - tak, by każdy zagrał z każdym. Tylko że to się może nie udać. - Dzisiaj musimy zrobić pełną analizę skutków ekonomicznych. Wiemy, co przedwczesne zakończenie sezonu oznacza z punktu widzenia dużych liczb. Budżet Ekstraklasy to 700 mln zł, więc wiadomo, że obecna sytuacja będzie kosztowała ok. 200 mln zł, a dla całej polskiej piłki będzie to pewnie ok. 300 mln zł - wyliczał Mioduski.

I dalej tłumaczył: - Prawa telewizyjne wpływają do klubów w transzach. Ostatnia transza, która nie została zapłacona, będzie języczkiem u wagi i będziemy musieli podjąć rozmowy z nadawcami. Jej dystrybucja jest dopiero pod koniec sezonu, wynosi ona kilkadziesiąt milionów złotych. Czy nie otrzymamy tych pieniędzy, jeśli sezon nie zostanie wznowiony? Nie wiem, ale spodziewam się, że teraz każdy będzie dbał o swoje interesy, również nadawcy.

Prezes Zbigniew Boniek jest dziś premierem polskiej piłki

Mioduski nie ukrywa, że kluczowa w najbliższych miesiącach będzie współpraca. Wielopoziomowa, która już teraz zaczyna się tworzyć. - Jestem na łączach z prezesem Ekstraklasy Marcinem Animuckim. Powoływana jest grupa ekspertów ze wszystkich klubów, żeby zastanowić się nad trzema obszarami, które zdefiniowaliśmy. Będziemy zajmować się tymi problemami. Włączymy w to pierwszą ligę, żeby wypracować wspólne stanowisko. W tym zakresie istotne jest współdziałanie z instytucjami państwowymi, ale także z PZPN - przyznał Mioduski. 

Po czym dodał: - Prezes Zbigniew Boniek jest dziś premierem polskiej piłki. I nie przerzucam odpowiedzialności, sam będę robił wszystko, co się da. Ale jest PZPN, z pokaźnym budżetem 300 mln złotych i prezes w ostatnich miesiącach będzie miał przed sobą ważne decyzje. Ważne będą kwestie licencyjne i co zrobić z kontraktami zawodników. Bodajże w 2001 roku była taka sytuacja, że Canal+ obniżył kontrakt telewizyjny i pojawiły się uchwały PZPN, na podstawie których były redukowane kontrakty zawodnicze.

- Jeśli nie uda się ogarnąć kryzysu, renegocjacja kontraktów jest nieunikniona. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale musimy wszystkie ewentualności brać pod uwagę i współpracować. Bo wszyscy w tym jesteśmy razem - nie tylko my, w Polsce, ale także UEFA i FIFA. I razem będziemy musieli sobie z tym poradzić - zakończył Mioduski.

Więcej o:
Komentarze (21)
Mioduski proponuje zmianę w ekstraklasie. Mistrzostwo Legii nie jest najważniejsze
Zaloguj się
  • cyklista_ekonomista

    Oceniono 4 razy 2

    Rozszerzenie ligi już teraz, skoro i tak jest planowane, jest najlepszym możliwym wyjściem. Drużyny z miejsca 15 i 16 nie będą protestowały, nie będą pokrzywdzone przedwczesną relegacją. Jednocześnie ci, co zajmą dwa najwyższe miejsca w I Lidze, też pokrzywdzeni nie będą.

  • pawel.ccc

    Oceniono 4 razy 2

    Renegocjacja kontraktów ? Już raz Legia próbowała negocjować z Jędrzejczykiem i co z tego wyszło ? I tak musieli zapłacić wszystko co chciał ten piłkarz. To samo wczoraj powiedział Rzeźniczak- nie zamierzamy zarabiać mniej. To co opowiada prezes Mioduski to są pobożne życzenia, jak przyjdzie do konkretów to piłkarze wygrają w sądach bo umów należy dotrzymywać.

  • jezierskiadam

    Oceniono 6 razy 2

    W Tobie Naczelniku nadzieja Prawdziwych Polaków Patriotów i Młodzieży Wszechpolskiej.
    Jarosław nie haratał w gałę i na podwórko nie uczęszczał z wiadomych powodów, ale żeby Lechia Gdańsk miała mistrzem zostać? W państwie dobrej zamiany.?
    Nie po to Jarosław zamieniał siekierkę kijek, żeby Lechia wystąpiła w Lidze Mistrzów.
    Gdańszczanie nie przepadają za Jarosławem Kaczyńskim. To bardzo delikatnie powiedziane.
    Jarosław Kaczyński odwzajemnia uczucia Gdańszczan.
    Co może naczelny prezes? Kryształowo uczciwy strateg?
    Szeregowy poseł może zasugerować komu trzeba, że jego wolą jest pognębienie i poniżenie wszystkiego co z Gdańska pochodzi, a kopaczy z Lechii w szczególności. Zadaniem członków Partii jest odgadywanie woli prezesa. Jeśli ktoś tego nie umie, nie nadaje się na stanowisko, posła, wojewody, ministra i prezesa Orlenu. Popychadła prezesa powinny odgadnąć i natychmiast zaspokoić jego potrzeby. Muszą znaleźć dojście do sędziów, trenerów i bramkarzy. Jeśli Legia Warszawa jest za słaba, to istnieje możliwość wsparcia Jagiellonii.
    Prawdziwi Polacy głęboko wierzą, że ich ukochany prezes nie dopuści do tego, żeby drużyna z Bolkowa wystąpiła na Wembley, San Siro, San Beranabeu i Parc des Princes

    Adam Jezierski

  • alderamin

    0

    Propozycje ciężkiego piłkarskiego idioty. koleś myśli, ze jak ma kasę, to ma prawo się wypowiadać na temat piłki, będąc ignorantem w temacie.

  • sebastan

    0

    Futbol to najważniejsza rzecz, spośród wszystkich rzeczy bez znaczenia. Co nie zmienia faktu, że jest bez znaczenia.

  • vovik

    0

    Jeżeli sezon jest niedokończony, to nie ma mistrzostwa za ten sezon. Chyba, że Legia chce znowu oszukańcze mistrzostwo zdobyć.

    PZPN może wysłać kluby do pucharów wg aktualnej kolejności w tabeli, czyli Legia do LM. Tu nie ma problemu.

  • zebrzec

    0

    taka liga to moze w ogóle nie grać 5 lat... zaorac, zasiać daktyle i awokado..

  • janusz365

    Oceniono 2 razy 0

    Całuje nikt znow wam nie da tytułu przy zielonym stoliku. Słabo jesteście i drzwi z was cała Polska. Mecz z prawdziwym mistrzem pokazał ile wam brakuje do ich poziomu. Piast was leje aż miło, wasze rezerwy też. Zatem z czym na salonu teczowi

  • wassercug_fajwel

    0

    Rozwiązanie dobre dla 7egii ale nie dal polskiej piłki. Co wnosi do ekstraklasy taka miernota jak ełakłes czy bankrut z Kielc i Gdyni? Należy zakończyć sezon, uznać tabelę, piłkarzy wysłać na urlop a C+ zaoszczędzi pieniądze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX