Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Trener ŁKS-u o zawieszeniu ekstraklasy: Byliśmy gotowi rozegrać mecz z Górnikiem

W piątek władze ekstraklasy podjęły decyzję o zawieszeniu rozgrywek co najmniej do końca marca. Odetchnęły zatem cztery drużyny, które miały jeszcze w ten sam dzień rozegrać swoje mecze. - Byliśmy gotowi do wyjścia na boisko jeszcze 30 minut wcześniej - mówi Sport.pl Kazimierz Moskal, trener ŁKS-u, który miał podjąć u siebie drużynę Górnika Zabrze.

Do Kazimierza Moskala udało nam się dodzwonić w drodze do klubowego biura. Łódzki Klub Sportowy na informacje o zawieszeniu rozgrywek ekstraklasy ze względu na zagrożenie rozprzestrzenianiem się koronawirusa, którą w piątek podjęły władze ligi, zareagował bardzo szybko. 

Zobacz wideo Koronawirus paraliżuje świat sportu. Jakie imprezy odwołano?. Zobacz wideo:

Moskal: "Jeszcze 30 minut wcześniej byliśmy gotowi do gry"

- Zaczynamy organizować plan na najbliższe dni, a może nawet tygodnie, choć to nie będzie łatwe. Jeszcze 30 minut przed decyzją byliśmy w pełni gotowi, żeby zagrać dzisiaj z Górnikiem - stwierdził w rozmowie ze Sport.pl Moskal. - Teraz wiemy, że tak się nie stanie i oczywiście popieramy tę decyzję. Jest słuszna. Dla nas komunikat o tym, żeby przy tym wszystkim grać - zwłaszcza możliwości zakończenia rozgrywek z obecnymi rozstrzygnięciami byłby "mało motywujący". 

Decyzja o zawieszeniu rozgrywek to coś wyjątkowego i nieznanego dla każdej postaci polskiej piłki. Nie inaczej jest z trenerem ŁKS-u. - Ciężko tylko myśleć o tym, jak dalej funkcjonować. Do dzisiaj tak naprawdę niewiele wiedziałem. Można się było tego spodziewać, więc oczywiście nie możemy być zaskoczeni. Ale nigdy czegoś takiego nie przeżyłem. Teraz musimy mocno kombinować. Myśleć, co dalej - mówił. 

"Ktoś na tym straci, ktoś zyska"

- To dla nas trudna sytuacja, bo liga jest zawieszona do końca marca. To nie oznacza zatem, że najbliższy mecz, jaki rozegramy to będzie ten wyznaczony na 4 kwietnia z Jagiellonią. Wszystko się może zmienić, przełożyć. Dlatego to dla nas niełatwy temat do ugryzienia na ten moment - podkreślał szkoleniowiec. 

Moskal zwraca uwagę nie tylko na decyzję władz o zawieszeniu ekstraklasy, ale też informacje, które wcześniej dochodziły do mediów, kibiców i klubów. - Zaniepokoił mnie komunikat, że jeśli rozgrywki zostaną zakończone, to wszelkie decyzje zostały podjęte i wiemy, jak rozstrzygnie się liga. Wydaje mi się, że wszystko odbywało się trochę poza klubami i decyzje za tym idące mogłyby być podejmowane zbyt szybko. Mam nadzieję, że nie będą. Wiadomo, że ktoś na tym straci, a ktoś zyska, ale tu jest jeszcze dużo do rozegrania. Wszyscy wiedzą, w jakiej jesteśmy sytuacji. Grozi nam spadek i chcemy walczyć o utrzymanie, nawet jeśli kalendarz zupełnie się zmieni - opisywał Moskal. 

Koronawirus zatrzymał rozgrywki ekstraklasy

Poza rozgrywkami ekstraklasy, które wstrzymano do końca marca, zawieszono także I i II ligę, a wcześniej odwoływano mecze na niższych poziomach rozgrywkowych. W Europie jedyną większą ligą, w której nie zawieszono rozgrywek jest Bundesliga, ale stanie się to już po najbliższej kolejce. UEFA podjęła natomiast decyzję o przełożeniu meczów 1/8 i 1/4 finału zarówno Ligi Mistrzów, jak i Ligi Europy