Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

W PZPN apelują o spokój. "To chwytliwe, ale nie do końca prawdziwe. Czekamy"

- Nie ma żadnych oficjalnych decyzji dotyczących odwołania zgrupowania i meczów reprezentacji Polski - powiedział Sport.pl wiceprezes PZPN Marek Koźmiński.

W czwartek późnym wieczorem serwis weszło.com poinformował, że nie odbędzie się marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski, a co za tym idzie towarzyskie mecze z Finlandią (27 marca we Wrocławiu) i Ukrainą (31 marca w Chorzowie). - Ja nie wiem, skąd ma pan takie informacje, bo ja mam takie, że nie ma jeszcze żadnych oficjalnych decyzji - powiedział Marek Koźmiński, z którym rozmawialiśmy w piątek po południu.

- Zdajemy sobie sprawę z ogromu problemu, który dotyka nasze społeczeństwo, w tym także piłkę nożną, ale jeśli mógłbym o coś zaapelować do wszystkich, to bardzo apeluję o spokój. Bo żadne oficjalne decyzje jeszcze nie zapadły. Te zapadną najprawdopodobniej we wtorek, bo na ten dzień UEFA zaplanowała telekonferencję z przedstawicielami wszystkich 55 zrzeszonych federacji - dodał wiceprezes PZPN.

Zobacz wideo

"Jeśli wprowadzone zostaną kolejne zakazy, w sekundę się do nich dostosujemy"

W piątek UEFA podjęła już jednak decyzję o przełożeniu wszystkich meczów, które w przyszłym tygodniu miały zostać rozegrane w europejskich pucharach. - Jeśli coś przekładasz, kupujesz sobie czas. Ale w pewnym momencie tutaj też możesz dojść do ściany - zwrócił uwagę Koźmiński. - Poza tym, czym innym jest przełożenie meczu lub zawieszenie rozgrywek Ligi Mistrzów bądź Ligi Europy, a czym innym odwołanie lub zakończenie. Te decyzje niosą za sobą dużo większe konsekwencje, przede wszystkim finansowe. Dla setek ludzi pracujących w piłce nożnej, która tak naprawdę jest systemem naczyń połączonych, gdzie jak przetniesz jedno, przecinasz też inne. Tracą na tym wszyscy.

- Wiadomo, że życie ludzkie jest najważniejsze, a sytuacja jest dynamiczna, kryzysowa. Ale my też nie żyjemy na bezludnej wyspie. PZPN też ma nad sobą ograny, choćby wspomnianą UEFA, która podejmuje pewne decyzje. Inną instytucją jest też polski rząd, który na razie zakazał zgromadzeń publicznych powyżej tysiąca osób. Jeśli wprowadzone zostaną kolejne zakazy, w sekundę się do nich dostosujemy. I od razu o tym poinformujemy. Na razie jednak jeszcze raz apeluję o spokój, pewną wstrzemięźliwość. Bo informacje, które zalewają media, są chwytliwe, ale nie są do końca prawdziwe. Powtarzam: nie ma jeszcze żadnych oficjalnych decyzji o odwołaniu marcowych meczów reprezentacji - zakończył Koźmiński.

Więcej o: