Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mundial 2018. Paweł Janas dla Football LIVE: Jeżeli mu nie odbije, to Mbappe będzie najlepszy [#31]

- Jeżeli od sławy mu nie odbije, to Mbappe będzie najlepszym piłkarzem świata - komentuje dla Football LIVE Paweł Janas, selekcjoner, który był z Polską na mundialu (2006), a jako piłkarz wywalczył na MŚ trzecie miejsce (1982). W sobotnim hicie 1/8 finału Francja pokonała Argentynę 4:3, a popis gry dał Kylian Mbappe. W drugim meczu Urugwaj wygrał z Portugalią 2:1. - Niedziela też zapowiada się bardzo dobrze. Rosja niespodzianki nie sprawi, ale Duńczycy na pewno stawią opór Chorwatom - twierdzi Janas

Mecz Hiszpania - Portugalia był świetny, ale nie tak jak ten, który rozegrały Francja i Argentyna. Tu wyższa była stawka, ale też tempo. Zwroty akcji jeszcze lepsze, emocji tyle, ile nie było w żadnym wcześniejszym spotkaniu mistrzostw.

W pierwszym starciu 1/8 finału obejrzeliśmy też największy indywidualny popis. Kylian Mbappe był wielki. Bardzo mi się ten chłopak spodobał. Jeśli nic mu się nie stanie, jeżeli ominą go kontuzje i jeżeli od sławy mu nie odbije, to moim zdaniem za jakiś czas będzie najlepszym piłkarzem świata.

Ale sodówka chyba mu nie grozi. Skoro 19-letni chłopak jest na tyle dojrzały, że oddaje swoje premie za grę w kadrze na cele charytatywne, to chyba znaczy, że jest poukładany. Na pewno ktoś powie, że daje, bo ma z czego, że 20 tysięcy euro za mecz to dla niego drobne. Ale tak mówią ci, którzy nic nie dają.

Oczywiście Mbappe nie przyjechał na mundial jako piłkarz anonimowy, nie jest tak, że dopiero w Rosji przedstawia się światu. Ale tu i teraz pokazuje, że Paryż zrobił dobry interes, dając za niego Monaco aż 180 mln euro. Chłopak ma wielką szybkość, siłę, skuteczność i świeżość. Podoba mi się też to, jak jest w kadrze prowadzony. Bardzo dobrze zrobił Deschamps, że w meczu z Danią przytrzymał go na ławce rezerwowych, bo dzięki temu Mbappe trochę odpoczął i znów poczuł głód piłki. Jako kibicowi Francji naprawdę fajnie mi się patrzyło, jak czterech Argentyńczyków go goni i nie może dogonić.

Pewnie jest trochę przesady w porównywaniu Mbappe do Pelego. Jeszcze nie czas na takie rzeczy. Ale też trzeba odnotować, że mamy dopiero pierwszego nastolatka od 60 lat, który w mundialowym meczu strzela dwa gole.

Mbappe zagrał tak wspaniale, że w jego cieniu znalazł się Cavani, który przecież strzelił dwa piękne gole dla Urugwaju. Ten Urugwaj miał sporo szczęścia, bo grał dziwnie taktycznie, niepotrzebnie cofał się po wyjściu na prowadzenie i 1:0, i później 2:1. Portugalia naprawdę była blisko strzelenia i doprowadzenia do dogrywki. Niby "setek" sobie nie stworzyła, ale w ciągłym zamieszaniu pod bramką Urugwaju coś mogło wpaść, choćby po jakimś rykoszecie. I wtedy dogrywkę Urugwaj musiałby grać już bez Cavaniego.

Mam nadzieję, że Cavani wykuruje się do ćwierćfinału z Francją, bo chociaż kibicuję Francuzom, to chcę jak najfajniejszego mecz. We Francji grałem przez cztery lata, przeżyłem tam fajny czas i mam do tego kraju sentyment. Ale po odpadnięciu Polski zależy mi przede wszystkim na dobrym poziomie meczów, żeby się je fajnie oglądało.

Niedziela na mundialu zapowiada się bardzo dobrze. Wieczorem pewnie czeka nas wyrachowana piłka, bo Duńczycy nie pójdą z Chorwatami na wymianę ciosów. Chorwaci będą chcieli grać w piłkę, mają świetny zespół, a Modrić wygląda w tym turnieju znakomicie. W fazie grupowej Chorwaci podobali mi się najbardziej ze wszystkich drużyn. Duńczycy na pewno stawią opór. Potrafią zagrać dobrze taktycznie, o czym dobrze wiemy, odkąd dostaliśmy od nich lanie w eliminacjach. Nie wykluczam, że sprawią niespodziankę, choć stawiam jednak na Chorwację.

Rosji nie daję większych szans. Nie wierzę, że akurat ona może wyrzucić z turnieju kolejnego potentata. Jeśli jeszcze piłkarze Czerczesowa pierwsi strzelą gola, to może być ciekawie, ale jeżeli Hiszpania wyjdzie na 1:0, będzie po meczu. Rosjanie mogą liczyć tylko na szczęśliwe rozpoczęcie i na to, że później poniesie ich entuzjazm. Ale tak czysto piłkarsko są wyraźnie słabsi.