Selekcjoner Węgrów nagle zaczął mówić o swojej śmierci. "Dadzą mi minutę ciszy"

Marco Rossi poprowadził reprezentację Węgier do zwycięstwa 4:0 z Anglią w Lidze Narodów, co węgierskie media nazwały "meczem stulecia". Na konferencji prasowej selekcjoner Węgrów mówił o... swojej śmierci.

Reprezentacja Anglii zaczęła trzecią edycję Ligi Narodów najgorzej, jak tylko mogła. Kadra prowadzona przez Garetha Southgate'a przegrała 0:1 z Węgrami po bramce Dominika Szoboszlaia i była to jej pierwsza porażka od finału Euro 2020. Okazało się, że Madziarzy to prawdziwy koszmar Anglików. W meczu rewanżowym w Wolverhampton Anglia została sensacyjnie upokorzona. Węgrzy wygrali 4:0. Dla Anglii to była najwyższa porażka u siebie od 1928 roku i 1:5 ze Szkocją. Z kolei węgierskie media piszą o "meczu stulecia".

Zobacz wideo Co wiemy po zgrupowaniu kadry? "Walka trwa, bo mundial jest przed nami"

Idiotyczne zachowanie OrmianinaTydzień temu rzucał butelką w sędziego, teraz osłabił zespół w kilka sekund [WIDEO]

- Wiedzieliśmy, że granie przeciwko Anglii będzie dla nas bardzo trudne, zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że będziemy musieli cierpieć. Dużo walczyliśmy, ale zrobiliśmy to wszystko razem jako zespół z ogromnymi poświęceniami. Zaczęło się od napastników, którzy dużo biegali i pomagali zespołowi, byli pierwszą linią obrony. Ale nigdy nie osiągniesz takiego wyniku, jeśli nie masz szczęścia. Włożyliśmy wszystkie nasze myśli na boisko, staraliśmy się podążać za wszystkimi wskazówkami taktycznymi bez egoistycznych postaw, pomagając sobie nawzajem i będąc zespołem. Kiedy Węgrzy są w stanie grać razem to każdy przeciwnik ma trudności, żeby wygrać mecz. Musimy twardo stąpać po ziemi, bo w tym momencie mamy siedem punktów, a jeśli dopisze nam szczęście, możemy wygrać grupę. To będzie cud. Nikt w swoich marzeniach nie mógł tego sobie wyobrazić. Cieszę się razem ze wszystkimi graczami, personelem, kibicami i krajem – powiedział po meczu szkoleniowiec Marco Rossi.

Selekcjoner Węgrów zszokował dziennikarzy. "Dadzą mi minutę ciszy, kiedy umrę"

Trener Węgrów bez wątpienia przeszedł tym meczem do historii. I zdaje sobie z tego sprawę. Zaraz po podsumowaniu zaszokował dziennikarzy słowami: - To, co mnie uszczęśliwia, to to, że wszyscy kiedyś umrą. Jestem pewien, że dadzą mi minutę ciszy, kiedy umrę. To dla mnie wielkie osiągnięcie – wypalił.

Germany Italy Nations League soccerWłosi gole zaczęli strzelać dopiero przy stanie 0:5. Mistrzowie Europy dostali srogie lanie

- Powiedziałem naszemu prezydentowi i naszemu premierowi, kiedy objąłem to stanowisko, że chciałbym zostawić znak swojej obecności, jeśli odejdę. W tym momencie ten znak był widoczny – powiedział Rossi.

Szkoleniowiec zdradził też swoje plany na następne dni. - Chłopaki świętują w szatni i śpiewają. Myślę, że w drodze powrotnej też będą świętować. Ale to wszystko, jutro będę zajęty wszystkim, co mam do zrobienia. Wieczorem pójdę obejrzeć Red Hot Chilli Peppers [zespół muzyczny – red]. Będzie fajnie w Puskas Arenie, a pojutrze pójdę do domu, bo tęsknię za rodziną, synem i córką – oznajmił Rossi.

Ta wysoka wygrana nad Anglią sprawiła, że reprezentacja Węgier została nowym liderem grupy A3 w Lidze Narodów z siedmioma punktami. W drugim meczu Niemcy zdeklasowali 5:2 Włochów i mają tylko punkt mniej od Węgrów. Anglia z kolei ma tylko dwa punkty i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Polska-BelgiaZalewski nie mógł uwierzyć. Jak on tego nie trafił? Najlepsza szansa na wyrównanie

Więcej o: