Bruno Fernandes nie wytrzymał. Padły niecenzuralne słowa w kierunku ławki [WIDEO]

Reprezentacja Portugalii przegrała w niedzielę 0:1 ze Szwajcarią w Lidze Narodów. Pomeczowego ciśnienia nie wytrzymał Bruno Fernandes, który krzyczał niecenzuralne słowa w kierunku szwajcarskiej ławki rezerwowych.

Dla reprezentacji Portugalii była to druga porażka w historii jej występów w Lidze Narodów. Warto dodać, że Portugalczycy wystąpili bez swojego lidera Cristiano Ronaldo w składzie. Selekcjoner postanowił bowiem dać mu wcześniejsze wolne.

Zobacz wideo Wypowiedź Kamila Glika po meczu z Holandią. "Poświęciłem nawet Serie A, żeby pojechać na mundial"

Liga Narodów: Portugalia przegrywa i Bruno Fernandesowi puszczają nerwy

Reprezentacja Portugalii w niedzielny wieczór straciła bramkę rekordowo szybko. Szwajcarzy wyszli bowiem na prowadzenie już w 55 sekundzie spotkania po bramce Harisa Seferovicia. Jak się później okazało, była to jedyna bramka w tym spotkaniu, co sfrustrowało selekcjonera reprezentacji Fernando Santosa oraz jego zawodników

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

Szczególnie nerwy puściły pomocnikowi Manchesteru United, Bruno Fernandesowi, który pod koniec meczu wykrzyczał w kierunku ławki Szwajcarów kilka niecenzuralnych słów. Portugalczyk musiał być odsunięty przez ochronę. Do sytuacji doszło w 91. minucie kiedy to arbiter podyktował Szwajcarom rzut wolny po starciu Nico Elvediego z Andre Silvą. Po decyzji sędziego od razu protestować zaczął Bruno Fernandes. Kamery wychwyciły, jak piłkarz krzyczy w kierunku zawodników i sztabu szwajcarskiego niecenzuralne słowa. - F***k you! - miał wykrzyczeć w kierunku ławki zirytowany Portugalczyk.

Udany rewanż Szwajcarów

W pierwszym meczu w Lidze Narodów między tymi dwoma zespołami Szwajcarzy wysoko przegrali z Portugalią, bo aż 0:4. Niedzielny mecz był więc doskonałą okazją do rewanżu nad drużyną Fernando Santosa. Szwajcarzy nie zawiedli swoich fanów i wygrali z Portugalią, która wskutek porażki spadła na drugie miejsce w grupie. Z kolei dla gospodarzy było to pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.