Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Tak wygląda sytuacja w "polskiej" grupie Ligi Narodów po meczu Bośni z Holandią

Niespodzianka w meczu "polskiej" grupy Ligi Narodów UEFA. Stawiana w roli faworyta Holandia nie zdołała pokonać w Zenicy Bośni i Hercegowiny. Starcie bezpośrednich rywali biało-czerwonych w Dywizji A zakończyło się bezbramkowym remisem.

[AKTUALIZACJA, 14 PAŹDZIERNIKA]

Polska liderem grupy Ligi Narodów UEFA! Po pokonaniu we Wrocławiu Bośni i Hercegowiny biało-czerwoni awansowali na 1. miejsce w tabeli. Zobacz aktualną sytuację w "polskiej" grupie:

- - -

Bośniacy do starcia z Holendrami przystępowali w nie najlepszych nastrojach po tym, jak zaledwie kilka dni wcześniej przegrali z Irlandią Północną baraż o grę w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. Ta porażka nie sprawiła jednak, by zespół Dusana Bajevicia napsuł mniej krwi rywalom niż w poprzednich meczach Ligi Narodów Polakom (porażka 1:2) i Włochom (remis 1:1).

Zobacz wideo Kosmiczne pieniądze dla Lecha Poznań! Legia może o tym marzyć. [SEKCJA PIŁKARSKA #66]

Zespół Franka de Boera, który nie błyszczał w ostatnich potyczkach z Włochami (porażka 0:1 w LN) i Meksykiem (przegrana 0:1 w meczu towarzyskim), w niedzielę ponownie zawiódł. Już pierwsza połowa pokazała, że Oranje ewentualne trzy punkty będą musieli w Zenicy wyszarpać. Gospodarze byli dobrze zorganizowani w obronie, a od czasu do czasu groźnie kontrowali, choć brakowało im precyzji i spokoju przy wykończeniu akcji. Holendrzy natomiast usypiali swoim atakiem pozycyjnym, z którego najczęściej niewiele wynikało.

Do przerwy żaden z zespołów nie zdołał nawet oddać jednego celnego strzału, co najlepiej obrazuje poziom meczu w pierwszych czterdziestu pięciu minutach. Drugą część spotkania piłkarze z Niderlandów zaczęli od wysokiego pressingu, co zaowocowało w końcu uderzeniem w światło bramki. Holendrzy przeważali, ale tylko przez kwadrans, do momentu wejścia na boisko Edina Dżeko. Napastnik Romy ożywił ofensywę swojej reprezentacji, napędzając każdy atak. Mógł nawet zaliczyć asystę, ale najpierw po jego świetnym prostopadłym podaniu w polu karnym zablokowany został Sead Kolasinac, a kilka minut później jego odegrania nie wykorzystał Miralem Pjanić, którego płaski strzał obroni Japser Cillessen.

Goście odzyskali inicjatywę dopiero 15 minut przed końcem regulaminowego czasu gry i nie oddali jej do ostatniego gwizdka. W tym czasie kapitalnych okazji nie wykorzystał Luuk de Jong, który w pojedynkę mógł rozstrzygnąć losy spotkania. Jego ładny strzał głową obronił jednak Ibrahim Sehić, natomiast Darko Todorović rozpaczliwą interwencją zablokował uderzenie napastnika Sevilli na praktycznie pustą bramkę. W doliczonym czasie piłkę meczową miał jeszcze na nodze Ryan Babel, ale z dziesięciu metrów, pozbawiony krycia, fatalnie przestrzelił.

Polacy mogą objąć prowadzenie w grupie

Holendrzy po trzeciej serii gier mają na koncie 4 punkty i zajmują 2. miejsce w tabeli, natomiast Bośniacy zamykają stawkę z dwoma "oczka mniej". W tabeli może dojść do przetasowań, o ile Polacy (3 pkt) pokonają w niedzielę w Gdańsku lidera grupy - Włochów (4 pkt). Początek meczu Polska - Włochy o godz. 20.45 - relacja na żywo w serwisie Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Tabela "polskiej" grupy:

  1. Włochy - 4 pkt, bilans bramkowy 2:1 (2 mecze)
  2. Holandia - 4 pkt, bilans 1:1 (3 mecze)
  3. Polska - 3 pkt, bilans 2:2 (2 mecze)
  4. Bośnia i Hercegowina - 2 pkt, bilans 2:3 (3 mecze)

Przeczytaj też: