Portugalia - Polska. Takiego meczu jeszcze nie było. Jak grała kadra bez Roberta Lewandowskiego?

Robert Lewandowski nie zagra przeciwko Portugalii. Opuści drugi mecz o stawkę, odkąd zadebiutował w reprezentacji Polski. Drugi z powodu kontuzji kolana, ale pierwszy z tak poważnym rywalem, bo pięć lat temu nie zagrał przeciwko San Marino. Początek spotkania Portugalia - Polska we wtorek o 20.45; transmisja w TVP i Polsacie Sport, relacja na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Można podważać mecze w Lidze Narodów, szukać powodów, by obniżyć ich rangę. Ale z drugiej strony ich stawka była całkiem realna, a w zasadzie to nadal jest, bo wynik wtorkowego meczu z Portugalią decydować będzie o tym, czy Polska utrzyma się w pierwszym koszyku przed losowaniem eliminacji Euro 2020 (2 grudnia w Dublinie). Wystarczy jej remis, ale nawet o niego może być trudno, bo drużyna Jerzego Brzęczka do meczu z Portugalią przystępuje rozbita i osłabiona. Zabraknie przede wszystkim Roberta Lewandowskiego.

Robert Lewandowski czeka i jeszcze trochę poczeka

642 minut - tyle na gola w kadrze czeka Robert Lewandowski. I jeszcze trochę poczeka, przynajmniej kolejne 90 minut, bo kapitan reprezentacji nie zagra we wtorek z Portugalią. W ostatnim spotkaniu kadry w tym roku Jerzy Brzęczek z niego nie skorzysta, bo Lewandowski już opuścił zgrupowanie. Zamiast w poniedziałek polecieć z drużyną do Guimaraes, w niedzielę wrócił do Monachium. Z obolałym kolanem, które dokuczało mu od ponad tygodnia (od przegranego 2:3 spotkania z Borussią Dortmund), o czym sztab kadry wiedział, ale nie wiadomo dlaczego nie zdecydował się oszczędzać Lewandowskiego na spotkanie o punkty.

Zanim jednak Lewandowski wrócił do klubu, mógł przerwać złą serię w reprezentacji. A może nawet powinien. Powinien to zrobić właśnie w czwartkowym sparingu z Czechami (0:1), zaraz po stracie gola, kiedy trzy metry przed pustą bramką nie trafił w piłkę. - Byłem przygotowany do uderzenia, ale w ostatniej chwili piłka podskoczyła na nierówności. Mam nadzieję, że w meczach o punkty będę miał więcej szczęścia - mówił kapitan reprezentacji.

Robert Lewandowski. Jak grała kadra bez niego?

Lewandowskiego ostatni raz w meczu o punkty zabrakło pięć lat temu. Selekcjonerem wówczas był Waldemar Fornalik, a Polska mierzyła się z San Marino. Wygrała 5:1, ale ani Paweł Brożek, który zaczął mecz od początku w ataku, ani Marcin Robak, który go zmienił (w 55. minucie), gola nie strzelili. Trafiali za to pomocnicy: Jakub Błaszczykowski, Waldemar Sobota, Adrian Mierzejewski i dwukrotnie Piotr Zieliński. Kilka dni wcześniej trafił też Lewandowski - w meczu z Czarnogórą (1:1) strzelił dla kadry pierwszego od 14 miesięcy gola z akcji. Dograł tamto spotkanie do końca, ale nabawił się kontuzji kolana, dlatego z San Marino nie usiadł nawet na ławce.

Więcej meczów o stawkę Lewandowski, odkąd zadebiutował w reprezentacji (10 września 2008 r.), nie opuścił. W meczach o punkty, licząc od początku Euro 2012, rozegrał 3906 z 4020 możliwych minut. Co innego sparingi, w tych pauzował częściej. Kadra, licząc od debiutu, zagrała 23 towarzyskie spotkania bez Lewandowskiego. Ich bilans nie jest zły: 11 wygranych, 10 remisów, 2 porażki. Ale w większości byli to rywale z dolnej półki, bo w towarzyskich starciach ogrywaliśmy Serbię (1:0), Mołdawię (1:0), Bośnię i Hercegowinę (1:0), Łotwę (1:0), RPA (1:0), Macedonię (4:1), Rumunię (4:1), Liechtenstein (2:0), Norwegię (3:0), znowu Mołdawię (1:0) i ostatnio Czechy (3:1).

Portugalia - Polska. Kto za Roberta Lewandowskiego?

To znaczy, nie tak ostatnio, bo od meczu z Czechami minęły już trzy lata. Sześć kolejnych sparingów, których Polsce już nie udało się wygrać. Ani nawet zagrać tak, by móc napisać, że w kadrze życie bez Lewandowskiego jednak istnieje. Ostatnim meczem, który dawał takie nadzieje, było właśnie starcie z Czechami. Błysnął wtedy Arkadiusz Milik (gol i dwie asysty), ale z dobrej strony pokazali się też Bartosz Kapustka i Karol Linetty, zmiennicy Jakuba Błaszczykowskiego i Grzegorza Krychowiaka.

Tak dobrego meczu bez Lewandowskiego kadra już później nie rozegrała. Pozostałe cztery sparingi to bezbramkowy remis z Litwą tuż przed Euro 2016, 1:1 ze Słowenią w trakcie eliminacji do MŚ w Rosji, 0:0 z Urugwajem i 0:1 z Meksykiem po wygranych eliminacjach, kiedy Adam Nawałka sprawdzał kadrę nie tylko bez Lewandowskiego (w ataku grali Kamil Wilczek, Jakub Świerczok, Mariusz Stępiński), ale też w nowym ustawieniu (z trójką obrońców).

Do tego dochodzi też wrześniowy sparing z Irlandią, w którym Brzęczek również nie skorzystał z Lewandowskiego, sprawdzał duet napastników Milik - Krzysztof Piątek. Eksperyment okazał się nieudany. Nie zanosi się, by został powtórzony. Brzęczek już w październiku zapowiedział, że kadra będzie grać jednym napastnikiem. Wszystko wskazuje, że we wtorek będzie nim Milik, który na gola w kadrze czeka od ponad roku. Początek spotkania Portugalia - Polska we wtorek o 20.45.

Więcej o: