Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Specjalna petycja ws. Roberta Lewandowskiego. Podpisało ją ponad 3 tys. osób

Fani walczą o Złotą Piłkę dla Roberta Lewandowskiego. W internecie utworzono specjalną petycje, podpisało ją już ponad 3 tysiące osób.

Na portalu change.org powstała petycja mówiąca jasno "Przyznajcie Złotą Piłkę Lewandowskiemu". Założyciel petycji utworzył ją miesiąc temu powołując się na osiągnięcia 32-letniego napastnika w obecnym sezonie. 

To ogromne rozczarowanie i dla wielu z nas, fanów piłki nożnej, wydaje się być wielkim oszustwem

- czytamy w opisie petycji założonej przez Roberta Illgutha, którą można zobaczyć TUTAJ

Zobacz wideo "Uderzyło mnie to, co Lewandowski zrobił z rekordem prędkości. Coś wspaniałego, zaskoczył mnie" [SEKCJA PIŁKARSKA #53]

Robert Lewandowski wspomagany przez fanów. "Zasłużył na to"

"France Football bez żadnych konkretnych powodów, zdecydowało o anulowaniu przyznania nagrody Złotej Piłki w tym roku" - czytamy na początku opisu petycji. Także w komentarzach dodanych pod petycją znalazły się głosy mówiące jasno, że Robert Lewandowski "zasłużył na to", aby otrzymać nagrodę.

Dokładnie wtedy, gdy Lewandowski stał się niebezpieczny dla corocznych zwycięzców (Messiego i Ronaldo), France Football postanowiło anulować Złotą Piłkę

- napisano. W oficjalnym oświadczeniu "France Football" znalazł się jeden punkt, w którym decyzję argumentowano brakiem możliwości walki o nagrodę przez wszystkich piłkarzy na równych zasadach. Dlatego nie można wyłonić jednego, najlepszego w tym roku zawodnika. 

W głównej mierze na decyzję francuskiej gazety wpłynęła pandemia koronawirusa, przez którą zatrzymał się sport na całym świecie. Między innymi Ligue 1 czy Eredivisie zakończyły przedwcześnie swoje sezony, wyłaniając zwycięzcę na podstawie zdobytych w momencie przerwania rozgrywek punktów. 

Robert Lewandowski zyskał uznanie nie tylko kibiców wspierających petycję, ale też m.in. Emmanuela Bojana, dziennikarza "L'Equipe", który przyznał, że oddałby swój głos na polskiego napastnika. W podobnym tonie wypowiedział się Raymond Domenech, francuski szkoleniowiec.