Widzew szuka nowego trenera. Ma być do soboty

Według nieoficjalnych informacji szefowie klubu z al. Piłsudskiego najchętniej zatrudniliby Waldemara Fornalika, którego półtora roku temu zmienił Paweł Janas.

Fornalik nie chce jednak wracać, choć zdaniem fachowców perspektywy w Widzewie ma lepsze niż w przeżywającym ogromne kłopoty finansowe Ruchu. Ale chorzowski zespół gra w eliminacjach do Ligi Europejskiej, więc trudno przypuszczać, by trener zostawił teraz swoich podopiecznych jak Janas widzewiaków.

Po odejściu Janasa treningi prowadzą jego asystenci Marcin Węglewski i Piotr Stokowiec. To jednak rozwiązanie tymczasowe, bowiem już na pierwszy letni obóz przygotowawczy ma jechać z drużyną nowy szkoleniowiec. Już w sobotę widzewiacy wyjadą z Łodzi do Wronek, a po drodze rozegrają sparing z Chojniczanką.

Wczoraj zawodnicy nie trenowali, ponieważ przechodzili badania wydolnościowe. W środę będą mieli sprawdzaną szybkość, zaś po południu zaplanowane są normalne zajęcia. Nie biorą w nich udziału Mindaugas Panka, Łukasz Grzeszczyk i Dejan Miloseski. Pod koniec sezonu wszyscy byli kontuzjowani, dlatego przed wznowieniem treningów muszą zostać zbadani. Brakuje też Darvydasa Sernasa i Dudu. Pierwszy był na turnieju z reprezentacją Litwy, zaś Brazylijczyk jeszcze nie wrócił z ojczyzny. Według Michała Kuleszy, rzecznika prasowego Widzewa, obaj powinni w środę dołączyć do kolegów.

Ciekawe jest to, że na czas dojechali Daniel Bożkow i Miloseski, których Janas nie chciał już w kadrze. Teraz jednak szefowie klubu postanowili zostawić ich do czasu zatrudnienia nowego szkoleniowca. To on ma podjąć decyzję, kogo zostawi, a kto trafi na listę transferową. Na badaniach byli: Suahiel Ben Radhia, Fernando Arriero i Velibor Durić.

Jeśli chodzi o wzmocnienia, to na razie nie pojawił się żaden piłkarz o znanym nazwisku. Nie powiodły się rozmowy z Ruchem Chorzów o kupieniu Macieja Sadloka, Artura Sobiecha i Łukasza Janoszki. Podobnie jest z Brazylijczykiem Bruno z Jagiellonii Białystok.

Wczoraj na testy przyjechał 25-letni Portugalczyk Guilherme "Gui" Ramos. To lewy pomocnik, który był w kadrze zespołu SC Lourinhanense (pochodzi z niego nowy nabytek Legii - Manu, a także Luis Boa Morte z West Hamu United). Trudno jednak przypuszczać, żeby wniósł coś do gry beniaminka, skoro ostatnio występował z islandzkim UMF Njardvik, a jego poprzedni klub występuje w lidze regionalnej dystryktu lizbońskiego.