Kaczmarek w Polonii już oficjalnie

Bogusław Kaczmarek trenerem, Jacek Grembocki asystentem, Michał Libich szkoleniowcem zespołu Młodej Ekstraklasy - oto nowy sztab Polonii Warszawa.

Właściciel Polonii: Kaczmarek do końca sezonu ?

Z klubem pożegnał się nie tylko szkoleniowiec Jacek Zieliński, ale również dyrektor sportowy Tadeusz Fajfer. Podjęte już w piątek przez właściciela i prezesa klubu Józefa Wojciechowskiego decyzje zostały w poniedziałek zatwierdzone i przekazane w oficjalnym komunikacie. Nie było zaskoczenia. Nowością jest, że do Młodej Ekstraklasy wraca Michał Libich, a z Polonią rozstaje się Tadeusz Fajfer.

Odcięcie pępowiny

Nie ma w tym jednak nic dziwnego. Libich jest zatrudniony w klubie do końca sezonu. Ostatnio pracował w biurze, choć po zwolnieniu z funkcji trenera ME miał pełnić rolę skauta odpowiedzialnego za kluby z Mazowsza. Przywracając go do jego dawnej roli, klub oszczędza na pensji dla nowego trenera i zyskuje z powrotem człowieka mającego świetny kontakt z młodymi zawodnikami.

Odejście Fajfera było przesądzone wraz ze zwolnieniem Jacka Zielińskiego. Do Polonii trafił wraz z tym trenerem po fuzji z Groclinem Grodzisk Wlkp. - Fajfer był jego przyjacielem i raczej nie po drodze było mu z Bogusławem Kaczmarkiem - mówi jedna z osób związana z Polonią.

Dla Józefa Wojciechowskiego zwolnienie i Zielińskiego, i Fajfera, choć spowodowane przede wszystkim wynikiem meczu z ŁKS (1:3), to również element tzw. odcięcia pępowiny, czyli pozbycia się ludzi pracujących kiedyś w Groclinie, mających nadal świetny kontakt z właścicielem wielkopolskiego klubu Zbigniewem Drzymałą. Prezes Polonii stara się unikać skojarzeń z Groclinem. Co prawda zespół "Czarnych Koszul" jeździł na zgrupowanie do Grodziska, ale piłkarze nie poszli na oficjalne spotkanie z burmistrzem wielkopolskiego miasteczka, w którym miał uczestniczyć również Drzymała. Dostali zakaz.

Siódmy trener w trzy lata

Kaczmarek i Grembocki to ludzie, których Józef Wojciechowski zna od dawna, jeszcze z czasów gdańskich (obaj byli piłkarzami i trenerami Lechii). Jesienią ściągnął ich do Polonii jako odpowiedzialnych za skauting, ale też tych, którzy - w przypadku potknięcia - w każdej chwili mogą zastąpić Jacka Zielińskiego i Jana Furlepę.

Kaczmarek jest już siódmym trenerem, którego zatrudnia będący od trzech lat właścicielem Polonii Józef Wojciechowski. Poprzednicy byłego asystenta Beenhakkera to: Andrzej Wiśniewski, Jerzy Engel junior, Waldemar Fornalik, Dariusz Wdowczyk, Jerzy Kowalik, Jacek Zieliński.

59-letni szkoleniowiec prowadził w ekstraklasie: Stomil Olsztyn, Zawiszę Bydgoszcz, Sokoła Tychy, Petrochemię Płock, GKS Katowice, Groclin Grodzisk Wlkp., Górnika Łęczna (w nim również zastąpił Jacka Zielińskiego). Był przez dwa lata asystentem trenera reprezentacji Polski Leo Beenhakkera. Największe sukcesy odnosił z Groclinem. Zdobył z nim wicemistrzostwo Polski. Wielka jego zasługą było wyciągnięcie z niższych lig piłkarzy, którzy potem zostali reprezentantami Polski: Jerzego Dudka, Sylwestra Czereszewskiego, Grzegorza Rasiaka. To on również odkrył w Elblągu - ściągając go do Stomilu - Macieja Bykowskiego, mistrza Polski z Polonią z 2000 roku, a także pilotował pierwsze lata ligowej kariery Sebastiana Mili.

Wynajdywanie talentów było jego dotychczasowym zadaniem w Polonii. Aktywnie uczestniczył w transferach: reprezentanta Polski Łukasza Trałki oraz Adriana Mierzejewskiego i Piotra Dziewickiego. Dziś ma za cel przebudzić nadal pogrążoną w zimowym śnie Polonię, która w trzech kolejkach w 2009 roku zdobyła zaledwie jeden punkt.

Na trenerskiej ławce Kaczmarek zadebiutuje już w środę na Konwiktorskiej w meczu Pucharu Polski z Cracovią.

Jacek Zieliński były trener Polonii

Rozmawiałem z właścicielem. Rozstaliśmy się w kulturalny, dżentelmeński sposób. Nie było żadnych problemów, ale oczywiście trudno czuć się szczęśliwym. Bądź co bądź straciłem pracę. Dlaczego tak się stało? Szukanie przyczyn rozpoczynam od siebie. Taką mam zasadę. Spokojnie sobie wszystko przeanalizuję, ale potrzebuję parę dni i trochę spokoju. Wiem, że w piątek zagraliśmy najgorszy mecz, odkąd jestem trenerem Polonii. Czułem się jak zbity pies. Właśnie idę pożegnać się z drużyną. Nie wiem, czy będę rozmawiał z trenerem Kaczmarkiem. Śmieszą mnie doniesienia, że mam być trenerem Ruchu Chorzów. Na razie nie myślę o nowej pracy.