Na czele rankingu niezmiennie pozostaje Brazylia i nie zmieni się to aż do ostatniego meczu gospodarzy turnieju na mundialu. - Jeśli ominą nas kontuzje kluczowych piłkarzy, uważam, że jesteśmy jednym z głównych faworytów do tytułu - twierdzi Zico, który za najgroźniejszych rywali uważa Argentynę i Urugwaj. Trochę inaczej sprawę widzi inny Brazylijczyk Ronaldo. - Moim zdaniem my jesteśmy głównym faworytem, trochę mniejsze szanse daje drużynie Joachima Loewa, a na najniższym stopniu podium widzę obrońców trofeum - powiedział król strzelców mistrzostw świata z 2002 roku.
Wyczerpująca walka o mistrzostwo Primera Division, a także madrycki finał Ligi Mistrzów powodują, że piłkarzom z Hiszpanii może w czerwcu zabraknąć sił. Choć ich szanse wciąż stoją bardzo wysoko, to jednak w najnowszym notowaniu wyprzedza ich Argentyna.