Droga na mundial. Siła z Europy to nie tylko Niemcy, Holandia czy Francja

Wśród europejskich kandydatów do medali na brazylijskim mundialu najczęściej wymienia się Niemców, Francuzów, czy Holendrów. Mało kto wie, że bukmacherzy wysoko stawiają szansę Belgów, Rosjanie sukcesem zmyć plamę po nieudanym Euro 2012, a Chorwaci po cichu marzą o nawiązaniu do sukcesu z 1998 roku.

Belgia, Ranking FIFA: 12, Trener: Marc Wilmots

 

Jeszcze do niedawna Belgowie byli nazywani wielką nadzieją, a raczej czarnym koniem mundialu. Dziś jednym tchem są wymieniani w gronie zespołów, bez których nikt nie wyobraża sobie przynajmniej ćwierćfinałów. Tacy piłkarze jak Fellaini, Hazard, Kompany czy Lukaku przenieśli dobre występy w klubie na szczebel reprezentacyjny, dzięki czemu tamtejsi kibice mogę ze sporym ładunkiem ekscytacji czekać na brazylijski mundial.

 

Rosja, Ranking FIFA: 18, Trener: Fabio Capello

 

Po rozczarowującym Euro 2012 Rosjanie chcą w końcu osiągnąć sukces na wielkim turnieju. Składająca się z bardzo solidnych piłkarzy ekipa Fabio Capello już w eliminacjach udowodniła, że może liczyć się w walce z najlepszymi, wyprzedzając w grupie półfinalistów wspomnianego Euro - Portugalię. Dodatkową motywacją dla Rosjan jest fakt, że na dwóch ostatnich mundialach się nie pojawili, a występ przed czterema laty w RPA stracili w barażach za sprawą... Słoweńców.

 

Chorwacja, Ranking FIFA: 20, Trener: Niko Kovac

 

Chorwaci wciąż marzą o powtórzeniu sukcesu z Francji, gdzie w 1998 roku uplasowali się na trzecim miejscu. Dziś kadra na czele z Luką Modriciem i Mario Mandżukiciem nie jest wymieniana w gronie faworytów do stanięcia na podium mundialu, ale może z pewnością nikt nie zlekceważy ekipy z Bałkanów. Wyrównana walka w eliminacjach z Belgami pokazała, że Niko Kovac stworzył zespół, dla którego wyjście z grupy wcale nie musi być satysfakcjonujące.

 

Bośnia, Ranking FIFA: 25, Trener: Safet Susić

 

Choć Bośniacy na mundialu debiutują, a na dodatek będą pierwszymi, którzy staną na drodze Messiego i spółki w meczach grupowych, to tamtejsi kibice nie wyobrażają sobie, by ich reprezentanci przynajmniej nie wyszli z grupy. Począwszy od stojącego w bramce Begovicia, na wykańczającym akcje Dżeko skończywszy, Susić dostał w swoje ręce bardzo silny skład, który może zaskoczyć w Brazylii niejednego faworyta.

 

Szwajcaria, Ranking FIFA: 8, Trener: Ottmar Hitzfeld

 

Choć cztery lata temu w RPA Szwajcarzy jako jedyni pokonali późniejszych mistrzów Hiszpanów, to nawet nie wyszli z grupy. Zabrakło im do tego punktów z Hondurasem, z którym nie potrafili wygrać (0:0), choć kilka dni wcześniej ograli Inieste, Xaviego i spółkę. Na rozpoczynającym się wkrótce mundialu znów zmierzą się z europejską potęgą (Francją) i znów pewnych trzech punktów wypatrują w pojedynku z Hondurasem. Czy podopieczni Ottmara Hitzfelda tym razem znajdą sposób na egzotycznego rywala? Przekonamy się już w czerwcu

 

Grecja, Ranking FIFA: 10, Trener: Fernando Santos

 

W Grecji wciąż rozpamiętują historyczne Euro 2004. Nie osiedli jednak na laurach - sposób, w jaki odnieśli tam największy sukces w historii dał im do myślenia. Dziś Grecy wciąż grają bardzo defensywnie i lubują się w wygrywaniu meczów 1:0. Najlepszym tego dowodem jest 25 bramek w eliminacjach przy zdobyciu zaledwie dwunastu bramek. W Brazylii Grekom udało się uniknąć potęg, więc jeśli postawią na sprawdzone rozwiązania, być może znów uda im się wyjść z grupy, a potem w każdym meczu będą musieli liczyć na szczelną defensywę i wyczekiwać jednego, jedynego błędu rywala.

Materiał powstał w ramach projektu "Continental - Droga na Mundial", w którym prezentujemy finalistów mistrzostw świata 2014. Trwa Tydzień Europejski.