Bundesliga. Klopp zirytowany decyzjami sędziów. "Nie zrobiłem nic złego"

Juergen Klopp tuż przed końcem meczu z Borussią M'Gladbach został odesłany na trybuny za krytykowanie decyzji arbitra. - Nic nie zrobiłem. Wcześniejsze kary były prawidłowe, tym razem się nie zgadzam - mówi trener Borussii Dortmund po sobotniej porażce.

Tuż przed końcem meczu z M'Gladbach Borussia zawzięcie atakowała, próbując doprowadzić do wyrównania. Kloppowi nie podobały się decyzje sędziego (Ducksch strzelił gola, ale arbiter uznał, że Lewandowski faulował bramkarza, później nie przyznał Borussii autu) więc zaczął głośno protestować i gestykulować. Deniz Aytekin odesłał go na trybuny.

- Wiem, co powiedziałem. Odwróciłem się w kierunku sędziego i powiedziałem, że nie powinien gwizdać. Nie więcej. Ostatnio byłem słusznie karany, teraz jednak nie zgadzam się z decyzją. Za coś takiego nie odsyła się na trybuny - powiedział Klopp, który teraz musi czekać na decyzję niemieckiej federacji. Być może trener Borussii znowu zostanie zawieszony.

Borussia Dortmund przegrała z M'Gladbach. Czytaj relację >>

Już w środę Borussia zmierzy się w Lidze Mistrzów z Zenitem St. Petersburg. Pierwszy mecz dortmundczycy wygrali 4:2. Nadal nie wiadomo, czy do gry gotowy będzie Marco Reus, który ma problemy z mięśniami. 24-letniego Niemca zabrakło w dwóch ostatnich meczach ligowych.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS , na Androida i Windows Phone

Więcej o: