Bundesliga. Przełamanie Borussii. Asysta Lewandowskiego

Borussia Dortmund przełamała serię czterech spotkań ligowych bez wygranej. Podopieczni Jurgena Kloppa pokonali na wyjeździe Eintracht Brunszwik 2:1. Obie bramki dla BVB zdobył Pierre-Emerick Aubemayang.

Do wyjściowej jedenastki Borussii po ponaddwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją powrócił Mats Hummels. Łukasz Piszczek po raz kolejny przegrał rywalizację z Grosskreutzem i mecz rozpoczął na ławce rezerwowej, a na boisku pojawił się dopiero w 83. minucie spotkania.

Borussia wyszła na prowadzenie w 31. minucie meczu. Reus rozegrał piłkę z Robertem Lewandowskim, Polak wbiegł w pole karne i przelobował Davariego. Piłkę tuż przed linią bramkową uderzył jeszcze głową Aubameyang.

Mimo wyraźnej przewagi piłkarze z Dortmundu nie potrafili strzelić kolejnej bramki i na przerwę schodzili tylko z jednobramkowym prowadzeniem.

Chwilę po wznowieniu gry powinno być 2:0 dla gości. Marco Reus przegrał jednak pojedynek sam na sam z dobrze dysponowanym tego dnia bramkarzem gospodarzy. Podopieczni Kloppa szybko przekonali się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. W 53. minucie meczu Benjamin Kessel doprowadził do wyrównania. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Hochscheidt, piłkę przepuścił Dogan, a zdezorientowana obrona Borussii nie potrafiła zatrzymać Kessela, który przy krótszym słupku umieścił piłkę w bramce. Klopp był wściekły na swoich zawodników, ponieważ widmo kolejnej ligowej wpadki stawało się coraz bardziej realne.

Jednak ku uciesze szkoleniowca Borussi i jej kibiców odpowiedź dortmundczyków przyszła kilka minut później. Po raz drugi Devariego pokonał Aubameyang, po asyście Reusa.

W końcówce spotkania do Borussii uśmiechnęło się szczęście. W 89. minucie Eintrachtowi należała się 'jedenastka' za zagranie ręką Marcela Schmelzera w polu karnym. Sędzia Marco Fritz nie odgwizdał jednak przewinienia. Chwilę później po uderzeniu głową Ermina Bicakcicia piłka odbiła się od słupka i wylądowała w rękach Weidenfellera.

BVB plasuje się obecnie na 3. miejscu w tabeli Bundesligi. Do liderującego Bayernu Monachium traci 14. punktów, a do drugiego Bayeru Leverkusen jeden punkt. Rywale Borussii mają jednak o jeden mecz rozegrany mniej.

Więcej o: