Bundesliga. Niezłe oceny Lewandowskiego

Borussia Dortmund jedynie zremisowała w pierwszym mecz rundy wiosennej z Augsburgiem 2:2. Robert Lewandowski nie strzelił gola, ani nie zaliczył asysty, ale zebrał niezłe recenzje. Jakub Błaszczykowski już na początku meczu opuścił boisko z powodu kontuzji, która wyeliminuje go z gry z do końca sezonu. Łukasz Piszczek nie pojawił się na boisku.

Portal Goal.com przyznał Lewandowskiemu notę 4 w skali 1-5. Tyle samo dostali jeszcze jedynie strzelec drugiej bramki Nuri Sahin i Marco Reus. O Lewandowskim napisano: "Bardzo dobrze przytrzymywał piłkę, dzięki czemu wspaniale zazębiały się akcje jego kolegów. Jednak zarówno on, jak i cała drużyna, grali dosyć niechlujnie". Został też wybrany przez czytelników najlepszym zawodnikiem meczu.

Lewandowski najlepiej z drużyny został też oceniony przed redakcję Ruhr Nachrichten. Dostał notę 2,5 (w skali 1-6, gdzie 1 to klasa światowa). Taką samą dostał jedynie środkowy obrońca Sokratis. "Akcje ofensywne napędzali głównie Reus i Lewandowski, ale zawsze w decydującym momencie brakowało dokładności" - napisano. Z kolei w głosowaniu kibiców, lepiej od Lewandowskiego oceniono dwóch innych piłkarzy - Sokratis dostał 2,5, a Weidenfeller 3,1. Napastnik reprezentacji Polski został oceniony na 3,2.

Niezłą ocenę (3.) Lewandowski dostał też od portalu Sportal.de. Lepiej oceniono jedynie Nuriego Sahina (2,5), a tyle samo co Polak dostali Kevin Grosskreutz i Sokratis. Bild też dał Lewandowskiemu "trójkę". Nikt nie dostał lepiej, a tyle samo Roman Weidenfeller, Sven Bender, Kevin Grosskreutz, Nuri Sahin, Sebastian Kehl. Co dziwne, trójką dostał też Jakub Błaszczykowski.

Borussia straciła punkty z Augsburgiem

Fatalny początek rundy rewanżowej Bundesligi dla Borussii Dortmund. Nie dość, że wicemistrzowie Niemiec nie zdołali na swoim boisku pokonać FC Augsburg, to na dodatek stracili Jakuba Błaszczykowskiego na resztę sezonu. Dwa gole w tym meczu zdobył Sven Bender, który trafił do bramki zarówno rywali, jak i swojej drużyny.

Już po pięciu minutach kibice zgromadzeni na Signal Iduna Park mogli mieć bardzo mieszane uczucia. Chwilę po tym, jak boisko opuścił kontuzjowany Błaszczykowski, do bramki rywali trafił Bender. Grający na pozycji środkowego obrońcy piłkarz świetnie wykorzystał podanie Marco Reusa z rzutu wolnego i strzałem głową nie dał szans Marwinowi Hitzowi.

Gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie, jednak dogodnych sytuacji nie wykorzystali Robert Lewandowski i Reus. Na dodatek kolejne kontry Borussii faulami przerywali goście, jednak będący tego dnia w słabej dyspozycji sędzia, nie karał ich żółtymi kartkami.

W ofensywie Augsburg prawie nie istniał, ale zdołał wyrównać dziesięć minut po przerwie. Do swojej bramki trafił bowiem Bender, który niefortunnie przeciął podanie z prawego skrzydła i pokonał Weidenfellera. Gdyby tego nie uczynił, swojego drugiego gola w Augsburgu mógłby zdobyć Arkadiusz Milik, który pojawił się na boisku w pierwszej połowie w zamian za kontuzjowanego Altintopa.

Po dziesięciu minutach Borussia znów była na prowadzeniu, a zawdzięczała to Nuriemu Sahinowi, który trafił bezpośrednio z rzutu wolnego. W 72. minucie wynik spotkania ustalił jednak Koreańczyk Ji Dong-Won, który od nowego sezonu będzie piłkarzem Borussii. Świeżo pozyskany z Sunderlandu napastnik wykończył dośrodkowanie z prawego skrzydła, kierując piłkę do bramki obok Weidenfellera.

Do końca spotkania szansę na zmianę wyniku mieli jeszcze Lewandowski i Reus. Najpierw Polak strzelił głową tuż nad poprzeczką, a pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Lewandowski zagrywał do Reusa, ten jednak strzelił prosto w bramkarza.

Więcej o: