Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Niewygodny rywal BVB

"HSV zostało zniszczone przez polski duet" - pisał "Kicker" w styczniu 2012 roku. Wtedy w Hamburgu Borussia rozbiła gospodarzy 5:1, a Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski zdobyli po dwa gole i zaliczyli po asyście. Ale po meczach z HSV w ubiegłym sezonie w Dortmundzie nikt już nie pamięta tamtych obrazków. Relacja na żywo w sobotę w Sport.pl o godz. 18.30

Zespół Thorstena Finka w czterech pierwszych kolejkach bieżących rozgrywek zdobył tylko cztery punkty. Teoretycznie nie powinien zatrzymać Borussii w drodze do piątego zwycięstwa z rzędu. Jednak Juergen Klopp podkreśla, że jego zespół wcale nie może być pewny umocnienia się na pozycji lidera.

W ubiegłym sezonie Hamburg też rozczarowywał, ale nie w meczach z Borussią. W pierwszej rundzie pokonał ją na własnym boisku 3:2, a w rewanżu wygrał aż 4:1. Tamten mecz na długo zapamięta Robert Lewandowski. Najlepszy strzelec BVB w 17. minucie zdobył gola na 1:0 (przeciwko temu rywalowi Lewandowski zagrał wtedy po raz szósty i zdobył trzeciego gola), a 13 minut później musiał opuścić boisko. Polak kopnął mocno, choć przypadkowo, Pera Ciljana Skjelbreda, w obronie którego stanął Rafael van der Vaart. Lewandowski odepchnął Holendra, a ten padł jak rażony piorunem. - Musiałem zrobić mały teatr, żeby sędzia dał mu czerwoną kartkę - mówił później jeden z liderów HSV.

Teraz Van der Vaarta może zabraknąć z powodu kontuzji uda, w ekipie z Hamburga nie wystąpi też m.in. Artjoms Rudnevs. Ale i Borussia ma kłopoty. Po meczach reprezentacji Polski problemy ze zdrowiem mają Błaszczykowski i Lewandowski, zagrać nie będzie mógł Ilkay Gundoegan. Klopp jest w tym trudniejszej sytuacji, że siły swoich zawodników musi oszczędzać na środowy mecz z Napoli, w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów.

- Decyzję w sprawie Kuby podejmiemy w ostatniej chwili. Na Roberta raczej będę mógł postawić - mówi Klopp. Jeśli Lewandowski zagra i poprawi swój strzelecki dorobek (w czterech kolejkach zdobył dwie bramki), to być może przyczyni się do rekordu Borussii. Wicemistrzowie Niemiec są w tym sezonie jedynym zespołem Bundesligi, który jeszcze nie stracił punktu. Tak udanie ekipa z Dortmundu inaugurowała sezon tylko raz - w 2001 roku. Teraz seria zwycięstw BVB na rozpoczęcie rozgrywek może potrwać jeszcze dłużej.

Więcej o: