Primera Division. Pięć goli i sensacyjna porażka Barcelony

FC Barcelona w 22. kolejce Primera Division przegrała na Camp Nou z Valencią 2:3. Katalończycy mogą stracić pozycję lidera.

Przed rozpoczęciem meczu minutą ciszy została uczczona pamięć zmarłego w sobotę Luisa Aragonesa. Piłkarze obu drużyn mieli także na ramionach czarne opaski poświęcone twórcy "La Roja".

Spotkanie rozpoczęło się wyśmienicie dla FC Barcelona i jej kibiców. Już w 7. minucie meczu Alexis Sanchez zdołał pokonać Alvesa. Leo Messi podał po ziemi do ustawionego na prawej flance Alexisa, Chilijczyk wbiegł w pole karne i uderzył piłkę z ostrego kąta. Piłka po jego strzale nabrała rotacji i wpadła do bramki nad zdezorientowanym bramkarzem gości. To było piękne trafienie.

W 21. minucie meczu powinno być już 2:0. Pedro dośrodkował w pole karne, a głową z najbliższej odległości uderzył Alexis, jednak tym razem jego strzał instynktownie zatrzymał bramkarz Valencii. Barcelona zamknęła swoich rywali przed polem karnym i spokojnie operowała piłką. Jednak mimo wyraźnej przewagi podopieczni Gerardo Martino nie potrafili ponownie umieścić piłki w bramce.

W końcówce pierwszej połowy odgryzać zaczęli się gracze Pizziego. Starania zawodników Valencii zostały nagrodzone w 44. minucie meczu. Piłkę w środkowej strefie odebrał Parejo i podał na prawą stronę pola karnego do wbiegającego Feghouliego, a ten z pierwszej piłki odegrał przed bramkę Barcelony wprost do Parejo, który nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w bramce. Do przerwy było niespodziewanie 1:1.

Po wznowieniu gry Valencia zadała kolejny cios. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Pablo Piatti przelobował uderzeniem głową niepewnego w bramce Valdesa.

Barcelona odpowiedziała błyskawicznie. W 53. minucie spotkania sędzia uznał, że we własnym polu karnym piłkę ręką zagrał Costa i podyktował rzut karny dla gospodarzy. 'Jedenastkę' na bramkę pewnie zamienił Leo Messi. Fani Barcelony nie cieszyli się jednak długo z wyrównania. W 59. minucie meczu Valencia znów wyszła na prowadzenie. Feghouli ograł dwóch obrońców Barcelony, wbiegł w pole karne i zagrał na piąty metr, gdzie był niepilnowany Alcacer. Zawodnikowi Valencii w tej sytuacji noga nie zadrżała i pokonał Valdesa.

Barcelona nie potrafiła doprowadzić do wyrównania, a zadanie stało się jeszcze trudniejsze w 78. minucie meczu, gdy Jordi Alba obejrzał drugą żółtą kartkę i podopieczni Gerardo Martino kończyli mecz w 10.

W doliczonym czasie gry wyrównać mógł Messi, jednak piłka po jego strzale minimalnie minęła słupek bramki. Na potknięcia Katalończyków czekały obie drużyny z Madrytu - Atletico (tyle samo punktów, gorszy bilans bramkowy) i Real (punkt mniej) rozgrywają swoje mecze w niedzielę. Dzisiejsza porażka może oznaczać dla Barcelony nawet spadek na 3. miejsce w ligowej tabeli.

Więcej o: