Puchar Króla. Barcelona bez kłopotu pokonała Cartagenę

W rewanżowym meczu 1/16 finału Pucharu Króla Barcelona dopełniła formalności w starciu z trzecioligową Cartageną. Katalończycy wygrali 3:0 i przypieczętowali awans do kolejnej fazy rozgrywek.

Katalończycy wygrali pierwsze spotkanie 4:1, rewanż był dla nich tylko formalności. Barcelona grała bez błysku i bez większej chęci znęcania się nad trzecioligowym rywalem. Po prostu wykonała swoje zadanie.

Dominowała od początku, ale kanonady wcale nie urządziła. W 31. minucie gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Pedro, w 68. minucie po bramce samobójczej Mariano było 2:0, a dwie minuty przed końcowym gwizdkiem wynik na 3:0 ustalił Neymar. Brazylijczyk wcześniej miał mnóstwo okazji do strzelenia gola, ale przez cały mecz fatalnie pudłował.

Największym wydarzeniem meczu był powrót Carlesa Puyola do pierwszej jedenastki Barcelony w meczu przed własną publicznością. 35-letni obrońca po raz ostatni na murawę Camp Nou wybiegł aż dziewięć miesięcy temu - 12 marca w meczu Ligi Mistrzów z AC Milan (4:0). Później długo zmagał się z poważną kontuzją kolana. We wtorkowym meczu błędów nie popełnił. Żółtą kartkę dostał za zagranie piłki ręką.

Barcelona dzięki zwycięstwu w dwumeczu z Cartageną 7:1 wywalczyła awans do 1/8 finału Pucharu Króla. W meczach o ćwierćfinał zmierzy się z Getafe. Spotkania odbędą się w drugim i trzecim tygodniu stycznia.

We wtorek awans do następnej rundy wywalczyły też m.in. zespoły Villarreal i Osasuny Pampeluna. Ta ostatnia wyeliminowała Malagę (3:3 i 1:1), w kadrze której na rewanż zabrakło młodzieżowego reprezentanta Polski Bartłomieja Pawłowskiego.

W środę o udział w 1/8 finału powalczy m.in. Real Madryt, który podejmie trzecioligową jedenastkę CD Olimpic Xativa. W pierwszym spotkaniu padł bezbramkowy remis.

Więcej o: