Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Puchar Króla. Mourinho nie chciał pogratulować Barcelonie awansu

Trener Realu Madryt Jose Mourinho przyznał, że kilku jego piłkarzy jeszcze przed meczem stwierdziło, że zwycięstwo nad Barceloną jest niemożliwe. Królewscy zremisowali z Blaugraną 2:2 i odpadli z rozgrywek o Puchar Króla.

Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl ?

"Remontada". Tak Hiszpanie nazywają szalone sportowe pościgi, które zaczynają się, gdy jedna drużyna szans na zwycięstwo - pozornie - już nie ma, a kończą, gdy skazani na klęskę schodzą z boiska jako zwycięzcy.

Wczoraj było blisko "remontady", która przeszłaby do historii El Clásico. Real - po porażce na Santiago Bernabeu 1:2 - do 68. minuty rewanżu przegrywał 0:2. Ale ostatnie minuty spędził na ostrzeliwaniu bramki José Manuela Pinto. Udało mu się raz, udało się drugi raz. Było też blisko trzeciego. Ale Barca przetrwała.

- Przyjechaliśmy tu po to, by awansować do dalszej fazy rozgrywek. Wiedzieliśmy, że to trudne zadanie, ale taki był nasz cel. W szatni słyszałem głosy piłkarzy, którzy nie wierzyli w nasz sukces, mówili, że wygrana tutaj jest niemożliwa - powiedział po meczu Jose Mourinho. - Grałem tutaj jako szkoleniowiec Chelsea, Interu i Realu. Dla mnie mecz na Camp Nou to nie pierwszyzna.

- Pogratuluję Barcelonie, za to co zrobiła na Santagio Bernabeu, ale na pewno nie w związku z awansem do półfinału - zaskoczył Mourinho. Podczas konferencji prasowej Portugalczyk nie chciał się zgodzić ze zdaniem dziennikarzy, którzy stwierdzili, że szkoleniowiec popełnił błąd, desygnując do gry od pierwszej minuty Higuaina zamiast Benzemy.

- Graliśmy bardzo dobrze w pierwszej połowie. Mieliśmy jedynie 10-minutowy przestój. Zmobilizowanie piłkarzy na drugą połowę nie było trudne - zdradził Mourinho.

Pomocnik Realu Xabi Alonso dodał, że w drugiej połowie Królewscy odzyskali utraconą dumę.

- Było bardzo blisko. Nasza drużyna ma jakość i olbrzymi potencjał. Zagraliśmy świetny mecz, mieliśmy swoje szanse, ale Pinto grał wyśmienicie. Nie wyjeżdżamy stąd szczęśliwi, ale na pewno dumni

Pepe zdeptał dłoń Messsiego - zobacz jego największe "wybryki" [WIDEO] ?

Więcej o: