Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Daniel Markiewicz: Nazwiska zagrają

Przerwa zimowa jest jak pudełko czekoladek: nigdy nie wiadomo, czy wszystko się nagle nie wysypie. Dlatego przy kompletowaniu drużyny do kolejnej odsłony WygrajLigę kierowałem się nepotyzmem i partyjniactwem. Zatrudniałem po znajomości i po nazwisku. W ten sposób Czuli Barbarzyńcy stali się zespołem, w którym wszyscy znają wszystkich. I wy też znacie tam wszystkich. No, prawie.

Startuje Nowa Edycja Wygraj Ligę! Dołącz i Rywalizuj z Innymi

Kiedy zaczynałem prowadzenie zespołu latem, postawiłem na piłkarzy dwóch klubów, co do których miałem pewność, że ich linie obrony oraz pomocy nie zawiodą. Szybko okazało się, że w tej lidze pewny jest tylko kryzys formy - a i to raczej wcześniejszy niż późniejszy. I jak niepyszny musiałem czym prędzej pozbywać się ze składu lechitów oraz lechistów (zbieżność początkowosezonowego partactwa nieprzypadkowa).

Tym razem nie stawiam na drużyny, stawiam na ludzi . Inaczej nigdy nie wsadziłbym do bramki Mariusza Pawełka , który będzie odpowiadał za setki błędów, jakie popełnią jego koledzy z pola. Nie zaryzykowałbym też Piotra Celebana (jak wyżej). Ostatni element defensywy, Piotr Żemło , to już efekt pustej kasy - kompletowanie kadry zacząłem bowiem od ofensywy. Inaczej się zresztą nie dało.

Nie w momencie, gdy brak Nemanji Nikolicia praktycznie przekreśla jakiekolwiek szanse zespołu . Doszło do sytuacji takiej, jak swego czasu z Rudnevsem - "do przodu" byli wszyscy ci, którzy mieli utalentowanego snajpera w składzie, a walka toczyła się o to, jak wykorzystuje się pozostałe fundusze. Ja, jak już wspomniałem, wykorzystałem wybitnie po znajomości. Dodałem też trochę magii.

O co chodzi? O magię sympatyczną . Wedle jej reguł "podobne rodzi podobne", przykładowo myśliwi malujący wizerunki przebitych strzałami zwierząt liczyli na to, że obraz zabitego stworzenia pomoże im zaciukać jelenia w rzeczywistości. Jak to się ma do Ekstraklasy? Ano tak, że Termalica zatrudniła zimą Nikolicia. Nie wiem, czy w klubie kierowali się właśnie zasadami magii sympatycznej, czy zadecydował przypadek, wiem jedno - jeśli sposób zadziała, nie mam zamiaru go przegapić.

Dalej wchodzą już sami znajomi . Z jednej strony ci, o których już trochę zapomnieliśmy, ale liczę, że trenerzy Pogoni oraz Jagi będą w stanie ich odkurzyć - mowa o Dwaliszwilim oraz Alvarinho . Z drugiej mam cała plejadę zawodników z potencjałem na zostanie liderami swoich zespołów. Po odejściu Hamalainena gra Lecha prawdopodobnie znów zawiśnie na Szymonie Pawłowskim , Guilherme ma wszelkie dane, by stać się czołową postacią Legii, Vassiljev może być kluczowym ogniwem ekipy Michała Probierza, a Patryk Lipski już udowodnił, że ma papiery na Ekstraklasę - teraz musi udowodnić, że ma też papiery na równą formę.

Pomocnik Ruchu to już ostatni piłkarz w moim składzie. Znacie ich? Znacie. I chociaż stara piłkarska prawda mówi, że nazwiska nie grają, to mam nadzieję, że tym razem jednak zagrają. Najlepiej od razu na najwyższym poziomie. A potem już wiadomo - pieniądze, sława i transfery do Wolverhampton.

Zostań Prezesem i zbuduj Swoją Drużynę w Ekstraklasie!

Więcej o: