Wygraj Ligę. Zachodny: zmiany są konieczne

Sto trzynaście punktów - moja przewaga nad Pawłem Wilkowiczem rośnie. Dopiero tydzień temu sprawdziłem, jak faktycznie przedstawia się sytuacja w tej bezpośredniej, wewnątrzredakcyjnej rywalizacji, i przynajmniej tu mogę triumfować.

Słabo zacząłeś, jeszcze nie grasz? Dołącz i wciąż wygrywaj ?

Michał ZachodnyMichał Zachodny Fot. Jacek Dymkowski Jednak na boisku też było dobrze - oprócz Celebana, który po szaleństwach w Warszawie był tym najbardziej cierpiącym w "The Celebans", odejmując mi punkt. Nadrobił Stilić (osiemnaście punktów jako kapitan), świetnie trafiłem z Cernychem, Paweł Brożek także nie zawiódł. Prawie pięćdziesiąt punktów to wynik co najmniej zadowalający, który pozwolił utrzymać moje nadzieje do ataku na czołową dziesiątkę w "The Western Division".

Zmiany są jednak konieczne. Quintana wypada na trzy tygodnie, a forma Madeja i Górnika Zabrze drastycznie się obniżyła. Przegrać z Piastem Gliwice? Ja oczekiwałem kilkunastu punktów, nie dwóch! W miejsce tej dwójki stawiam na Lovrencsicsa z Lecha Poznań (grają z Zawiszą!) i Sebastiana Milę, którego Śląsk podejmie w piątek słabiutką Koronę Kielce. Zostawiam za to napastników, choć Korzym i Mak ostatnio nie strzelają. Ten pierwszy w tej kolejce może zaliczyć swój dwusetny mecz w ekstraklasie, więc liczę, że tę okoliczność uczci. Tym samym nie tracę punktów za transfery - poprzednio odjęto mi aż cztery.

Myślałem nad zmianą kapitana - Stilić gra z Legią - ale dobra gra Mili na podobnej pozycji przeciwko mistrzom Polski przekonała mnie, by zostawić wszystko tak, jak było. Całkiem nieźle w roli rezerwowego spisał się za to Michał Pazdan, ale nie widzę możliwości, by wstawić go do składu - nadal więc będzie tym pierwszym rezerwowym, który wskoczy do jedenastki za któregoś z nieobecnych.

Do czołowej dziesiątki we własnej lidze brakuje mi dwudziestu punktów - niewielu, ale to musi się rozłożyć na dłuższy okres, nie mogę być niecierpliwym. Spokojnie nadrabiać i do końca jesieni dogonię może nawet liderujący "Green Gang" Marka Wirkowskiego. Do niego jednak jest aż pięćdziesiąt punktów... To może jednak spokojnie, krok po kroku, kolejka po kolejce. Czas wrócić do dwudziestki.

Dołącz do Ligi Michała Zachodnego

Więcej o: