Wygraj Ligę. Zachodny: Celeban zostaje

Drużyna Tadeusza Pawłowskiego mocno poprawiła grę w defensywie, na pewno będzie też dwóch pomocników specjalnie oddelegowanych do pomagania obrońcom. Dlatego Celeban zostaje - pisze Michał Zachodny ze Sport.pl przed ósmą kolejką ?Wygraj Ligę?.

Słabo zacząłeś, jeszcze nie grasz? Dołącz i wciąż wygrywaj ?

Michał ZachodnyMichał Zachodny Fot. Jacek Dymkowski Myślałem, że to będzie frontalny atak na czołową dziesiątkę mojej ligi. Czterdzieści sześć punktów, dobrze układające się wyniki i występy moich zawodników. Nawet Quintana wreszcie zagrał na swoim poziomie. Ale z pogoni za czołówką nici. Ułożyło się wszystkim.

Przekleństwo, ale nie rezygnuję - przecież 29. pozycja w "Western Division" jest tylko teoretyczna, bo do mojego celu na rundę jesienną brakuje mi jedynie kilku punktów. Dlatego czas zewrzeć szyki, dokonać dwóch zmian i atakować dalej. "The Celebans" się nie poddają.

I to właśnie nad tytułowym bohaterem myślałem najdłużej. Czy zostawianie obrońcy Śląska w składzie wobec ich wyjazdowego meczu w Warszawie jest rozsądne? Przekonało mnie to, że ostatnio drużyna Tadeusza Pawłowskiego mocno poprawiła swoją grę w defensywie, na pewno będzie też dwóch pomocników specjalnie oddelegowanych do pomagania obrońcom. Dlatego Celeban zostaje.

Z linii pomocy pozbywam się Jeża. Wydaje mi się, że on (jak cały Górnik?) już swój szczyt tej jesieni miał. Takim "czarnym koniem" w zespole będzie Fiodor Cernych z Górnika Łęczna, który bardzo zaimponował mi za każdym razem, jak patrzyłem na beniaminka ekstraklasy. Z ciężkim sercem, ale pozbywam się też Dawida Kownackiego, a jego kosztem w "The Celebans" pojawia się Paweł Brożek. Karne cztery punkty jakoś będę musiał przełknąć - a raczej nadrobić.

Dołącz do Ligi Michała Zachodnego

Więcej o: