Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ten przyjazny, tamten pechowy, inny sypie kartkami. Lechia Gdańsk i sędziowie ekstraklasy

Wynik meczu piłkarskiego zależy przede wszystkim od umiejętności piłkarzy. Czasem od szczęścia, a nierzadko od decyzji sędziego. Trojmiasto.sport.pl sprawdziło, którzy arbitrzy przynoszą Lechii Gdańsk szczęście, a którzy najczęściej gwiżdżą nie po myśli biało-zielonych.
Łukasz Surma ukarany czerwoną kartką Łukasz Surma ukarany czerwoną kartką Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

31 sprawiedliwych

Od momentu awansu Lechii do ekstraklasy w sezonie 2008/2009 do końca rundy jesiennej obecnego sezonu piłkarze Lechii rozegrali 135 spotkań ligowych. W sumie poprowadziło je 31 arbitrów. Większość z nich sędziowała mecze z udziałem biało-zielonych po kilka razy, niektórzy z gwizdkiem w ustach na meczach gdańszczan pojawili się zaledwie raz, a jeszcze inni spotkania Lechii prowadziła nawet po kilkanaście razy. Wśród wszystkich arbitrów można wyróżnić tych, których sama obecność na boisku wpływa korzystnie na formę piłkarzy, ale także i takich, którzy nie zwiastują lechistom nic dobrego. Bywają również arbitrzy pobłażliwi oraz ci, sypiący kartkami na lewo i prawo. Trojmiasto.sport.pl przyjrzało się sędziom, którzy zapisali się w najnowszej historii występów Lechii w ekstraklasie.

Masaaki Toma podczas meczu Lech Poznań - Lechia Gdańsk Masaaki Toma podczas meczu Lech Poznań - Lechia Gdańsk Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta???????

Sędzia egzotyczny: Masaaki Toma

Pojawienie się sędziego z Japonii w Polsce było efektem wymiany arbitrów między ekstraklasą a japońską J-League. W ramach niej arbitrzy z Azji mieli poprowadzić w 2010 kilka meczów ligowych oraz towarzyskie spotkanie między Polską a Wybrzeżem Kości Słoniowej. Sędziemu Tomie w udziale przypadło poprowadzenie meczu Lechii z Lechem w Poznaniu. Dla gdańszczan japoński arbiter nie okazał się szczęśliwy, bo biało-zieloni przegrali wówczas 0:2. Toma źle zapadł w pamięć również piłkarzom i kibicom Arki Gdynia, bo w prowadzonym przez niego meczu żółto-niebiescy przegrali z Legią w Warszawie 0:3, a Toma podyktował dla Legii wątpliwy rzut karny.

Hubert Siejewicz Hubert Siejewicz Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta

Stali bywalcy: Hubert Siejewicz i Paweł Gil

Spośród wszystkich sędziów prowadzących mecze ekstraklasy, jest grupa kilku arbitrów, których los często wyznacza do prowadzenia meczów Lechii. Rekordzistami pod tym względem są Hubert Siejewicz z Białegostoku i Paweł Gil z Lublina. Obaj w swojej dotychczasowej karierze poprowadzili po 11 meczów z udziałem gdańskiej drużyny. Na trzecim miejscu w tej kategorii uplasował się Adam Lyczmański z Bydgoszczy, który na meczach Lechii gościł dziesięciokrotnie. Stosunkowo często spotkania Lechii prowadzą również Marcin Borski z Warszawy (9 razy) i Tomasz Musiał z Krakowa (8).

11.09.2011 KRAKOW , SEDZIA GLOWNY SPOTKANIA PAWEL GIL PODCZAS MECZU 6 KOLEJKI T - MOBILE EKSTRAKLASY W PILCE NOZNEJ CRACOVIA KRAKOW - LKS LODZ . MECZ ZOSTAL ROZEGRANY NA STADIONIE CRACOVII PRZY UL . KALUZY .  FOT. MICHAL LEPECKI / AGENCJA GAZETA    SLOWA KLUCZOWE: SPORT PILKA NOZNAFot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta

Sędzia Paweł Gil Sędzia Paweł Gil Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Najszczęśliwszy: Paweł Gil

Choć w kategorii arbitra, który przynosi Lechii szczęście trudno o obiektywną ocenę (nie wszyscy sędziowie poprowadzili równą liczbę meczów a i kwestia piłkarskiego szczęścia jest mocno dyskusyjna), to biorąc pod uwagę liczbę zwycięstw Lechii, najszczęśliwszym arbitrem jest Gil. Z 11 meczów, jakie prowadził, pięć kończyło się zwycięstwami Lechii, trzy remisami i trzy porażkami. "Przyjacielem" biało-zielonych jest także Siejewicz i Musiał, a także Szymon Marciniak z Płocka (po cztery wygrane). Trzy zwycięstwa stały się udziałem Lechii w meczach z udziałem Lyczmańskiego, Borskiego i Marcina Szulca z Warszawy.

Pechowy: Mirosław Górecki

Wielu jest arbitrów, którzy często stawali się winowajcami porażek Lechii. Głównie z powodu błędów, jakie popełniali - niepodyktowanych karnych, niezauważonych spalonych, czy zagrań ręką. Jednak nawet pomijając niekorzystne decyzje, są wśród sędziów tacy, których obecność na boisku nie służy biało-zielonym. Takim sędzią jest przede wszystkim Mirosław Górecki. Arbiter z Katowic poprowadził siedem meczów Lechii, z których biało-zieloni przegrali aż sześć i wygrali zaledwie w jednym (derbach z Arką w sezonie 2010/2011). Pięć porażek lechiści doznali, gdy ich spotkania prowadzili Lyczmański i Siejewicz, a po cztery - Borski, Marciniak, Musiał oraz Robert Małek z Zabrza i Paweł Pskit z Łodzi.

"Wapniaki": Szymon Marciniak i Adam Lyczmański

Obaj arbitrzy są tymi, którzy najczęściej dyktowali rzuty karne dla Lechii. Obaj na wapno wskazywali po trzy razy dla Lechii oraz po jednym rzucie karnym przeciwko biało-zielonym. Z kolei najwięcej karnych przeciwko gdańszczanom pokazał Górecki (3). Z drugiej zaś strony podyktował również dwie "jedenastki" na korzyść Lechii. Dwa karne dla biało-zielonych pokazywali także Siejewicz i Musiał.

01.12.2012 LODZ , STADION WIDZEW LODZ . SEDZIA  ADAM LYCZMANSKI , MECZ EKSTRAKLASY W PILCE NOZNEJ WIDZEW LODZ - KORONA KIELCE FOT. MALGORZATA KUJAWKA / AGENCJA GAZETA  SLOWA KLUCZOWE: EKSTRAKLASA PILKA NOZNA STADION WIDZEW PILKARZEFot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Kartkowicze: Hubert Siejewicz i Tomasz Musiał

W spotkaniach z udziałem Lechii nikt tak często nie sięga po żółte kartki jak sędzia Siejewicz. W 11 meczach pokazał aż 31 żółtych kartek piłkarzom z Gdańska. Drugie miejsce w tej klasyfikacji zajmuje Gil (24 żółte kartki), a trzecie Borski (21 żółtych kartek). Musiał z kolei jest jedynym sędzią, który pokazał lechistom dwie czerwone kartki. Specjalne wyróżnienie w tym zestawienie wędruje na ręce Sebastiana Jarzębaka z Bytomia, który w spotkaniu ŁKS Łódź - Lechia z ubiegłego sezonu (0:0) pokazał biało-zielonym sześć żółtych i jedną czerwoną kartkę.

02.03.2012 KRAKOW , SEDZIA GLOWNY SPOTKANIA HUNERT SIEJEWICZ PODCZAS MECZU T - MOBILE EKSTRAKLASY W PILCE NOZNEJ CRACOVIA KRAKOW - KGHM ZAGLEBIE LUBIN . FOT. MICHAL LEPECKI / AGENCJA GAZETA   SLOWA KLUCZOWE: SPORT PILKA NOZNAFot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta