Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wszystkie "naj" Serie A 2013/14

Zakończony sezon włoskiej Serie A zdecydowanie należał do Juventusu. Turyńczycy zdobyli rekordowe 102 punkty, pozostawiając konkurencję daleko w tyle. To jednak nie oznacza, że rozgrywki ligowe były nudne - wręcz przeciwnie!
Fiorentina - Juventus 4:2 Fiorentina - Juventus 4:2 Fot. GIAMPIERO SPOSITO REUTERS

Najlepszy mecz - Fiorentina - Juventus 4:2

Juventus nie rozpoczął tego sezonu w najlepszy sposób - co prawda wygrywał, lecz był bardzo mocno krytykowany przez kibiców i media. W pierwszych siedmiu kolejkach zwyciężył sześć razy, lecz aż pięć przewagą zaledwie jednej bramki. W dodatku w Lidze Mistrzów zaledwie zremisował dwa pierwsze mecze.

Do przerwy w meczu z Fiorentiną wszystko układało się po myśli "Starej Damy". Najpierw Carlos Tevez wykorzystał rzut karny, a drugiego gola przy wydatnej pomocy Juana Cuadrado zdobył Paul Pogba. Nic nie wskazywało na to, by Fiorentina mogła odrobić straty. Nie z Juventusem, który co jak co, ale umiał utrzymywać prowadzenie.

Kluczem do sukcesu okazał się Giuseppe Rossi. Urodzony w USA Włoch zdobył hat-tricka między 66. a 80. minutą, w międzyczasie gola zdobył jeszcze Joaquin. Cztery bramki w czternaście minut i trzy w pięć to nokaut.

Paradoksalnie po tym meczu Juventus zaczął grać lepiej, bardziej przekonująco i w kolejnych ośmiu spotkaniach ligowych nawet nie stracił bramki, wygrywając dwanaście meczów z rzędu.

Kamil Glik Kamil Glik Fot. Fabrizio Giovannozzi

Największy dramat - koniec sezonu w wykonaniu Torino

Przed sezonem nikt nie spodziewał się, że Torino będzie walczyć o miejsce w Lidze Europy. Zespół Kamila Glika mógł zapewnić sobie 6. miejsce już w przedostatniej kolejce - prowadził z bezpośrednim rywalem o tę pozycję, Parmą 1-0 na własnym stadionie, grając z przewagą jednego zawodnika. Jednak Polak w 70. minucie sprokurował rzut karny. Antonio Cassano nie wykorzystał go, ale dobitka Jonathana Biabiany'ego była skuteczna. Mecz zakończył się wynikiem 1-1. W dodatku czerwoną kartkę eliminującą go z kolejnego meczu dostał najlepszy strzelec ligi i napastnik "Toro", Ciro Immobile.

Do gry w Europie Torino potrzebowało wyjazdowego zwycięstwa z Fiorentiną. Oba kluby żyją w zgodzie, wobec czego podejrzewano, iż niewalczący już o nic piłkarze "Violi" mogą "oddać" ten mecz gościom z Turynu. Nic jednak tego nie zapowiadało, jako że Fiorentina wychodziła dwukrotnie na prowadzenie. Najpierw na 1-0, a następnie na 2-1. W 84. minucie stan meczu strzałem z rzutu wolnego wyrównał Jasmin Kurtić.

Torino nie miało nic do stracenia. Zaczęło atakować i w trzeciej minucie doliczonego czasu gry dostało rzut karny! Zwolennicy teorii spiskowych byli już pewni, że mecz został ustawiony. Wystarczyło tylko wykorzystać rzut karny, by Torino zagrało w pucharach po raz pierwszy od 2002 roku. Podszedł do niego reprezentant Włoch, Alessio Cerci, który jeszcze dwa lata temu grał w Fiorentinie. Uderzył fatalnie, w sam środek, na idealnej dla bramkarza wysokości. Neto bez problemu obronił jego strzał. Chwilę później sędzia odgwizdał koniec spotkania - Torino zajęło 7. miejsce i nie awansowało do pucharów, a Cerci popłakał się jeszcze na boisku.

Ciro Immobile, Leandro Castan Ciro Immobile, Leandro Castan Fot. Andrew Medichini

Najlepszy duet - Alessio Cerci i Ciro Immobile

Los bywa niezwykle przewrotny - przez większość sezonu Cerci i Immobile byli motorami napędowymi swojego zespołu, lecz zawiedli w kluczowych momentach. To jednak nie zmienia faktu, iż Turyńczycy posiadali najlepiej współpracujący duet w całej Serie A.

Immobile został królem strzelców z 22 bramkami, zaliczył również trzy asysty. Cerci strzelił 13 goli, posyłając 10 kluczowych podań - najwięcej razem z Francesco Tottim oraz Gervinho. O ile Cerciego Torino może zatrzymać, o tyle z Immobile będzie trudniej. Znalazł się na celowniku Borussii Dortmund oraz Atletico Madryt.

Tę dwójkę czekają jeszcze mistrzostwa świata - być może razem będą decydować również o obliczu reprezentacji Włoch!

Najlepszy zakup - Mehdi Benatia

Marokańczyk to prawdziwa zapora nie do przejścia. Roma wygrała pierwszych dziesięć spotkań tracąc tylko jedną bramkę - wielka w tym zasługa byłego piłkarza Udinese, który dyrygował całą defensywą Rzymian. Postrach sieje również pod bramką rywala, zdobył w tym sezonie pięć bramek.

Świetne występy nie mogły umknąć uwadze większych klubów. Regularnie obserwował go Bayern Monachium, nad jego transferem ma pracować FC Barcelona. Jeśli Roma poważnie myśli o mistrzostwie w przyszłym sezonie, musi zrobić wszystko, by zatrzymać Benatię.

Najgorszy zakup - (dwukrotnie) Alessandro Matri

Włoch ma za sobą jeden z najgorszych sezonów w całej karierze. Najpierw z Juventusu przeszedł do Milanu, czyli klubu, którego jest wychowankiem. Fani od początku byli nieprzychylnie nastawieni do tego transferu, czekali na wzmocnienie innych formacji. Ponadto "Rossoneri" w ostatnim czasie niezbyt często decydują się na zakupy za 11 milionów euro.

Nie wkomponował się dobrze do zespołu - to napastnik żyjący z prostopadłych podań kierowanych z linii pomocy, lecz nie otrzymywał ich prawie wcale. A jeśli już takie dostał, to marnował sytuacje. W Milanie w 15 meczach strzelił zaledwie jedną bramkę. Włodarze zdecydowali się wypożyczyć go do Fiorentiny by się ograł i ewentualnie odzyskać część z przeznaczonych na niego 11 mln.

Wejście do nowej drużyny miał wspaniałe, strzelił dwa gole, zaliczył asystę i został graczem meczu z Catanią. Potem wystąpił w 13 spotkaniach i strzelił w nich zaledwie dwie bramki. W dodatku po kontuzji powrócił Giuseppe Rossi, podstawowy napastnik "Violi". Florencki klub nie wykupi Matriego, więc ten powróci do Milanu. Ale czy na San Siro będzie miał czego szukać? A może znajdzie się inny klub chętny na jego usługi?

Francesco Totti i kibice AS Romy Francesco Totti i kibice AS Romy Fot. MAX ROSSI Reuters

Najlepsi weterani - Antonio Di Natale, Luca Toni, Francesco Totti

Niech za tych starszych panów przemówią liczby.

Antonio Di Natale - 36 lat, 17 goli, hat-trick w swoim ostatnim meczu w profesjonalnej karierze przed własną publicznością. Mimo wielu lukratywnych ofert 10 lat spędzonych w Udinese, gdzie w 329 meczach zdobył 175 bramek.

Luca Toni - 36 lat, 20 goli, 7 asyst w zespole beniaminka, Hellas Verony. Drugi najlepszy strzelec Serie A. W punktacji kanadyjskiej (bramki + asysty) najlepszy w całej lidze. Nie zamierza kończyć kariery, chce przedłużyć kontrakt.

Francesco Totti - 37 lat, 8 goli, 10 asyst. Czołowa postać wicemistrza kraju, AS Romy, jej legenda. Być może zakończy karierę po zakończeniu następnego sezonu, choć nie jest to potwierdzona decyzja. Gdy to zrobi, "Giallorossi" zastrzegą numer 10 na koszulce, z którym gra od lat.

Domenico Berardi cieszy się po strzeleniu jednej z czterech bramek Milanowi Domenico Berardi cieszy się po strzeleniu jednej z czterech bramek Milanowi Fot. Marco Vasini AP

Najlepszy młody piłkarz - Domenico Berardi

Głośno o Berardim zrobiło się, gdy w styczniu strzelił cztery gole w meczu z Milanem. Łącznie zdobył 16 bramek i zaliczył 6 asyst, co jest niebywałym wyczynem jak na 19-latka grającego w jednym ze słabszych zespołów ligi. Gdyby nie jego wsparcie, Sassuolo nie utrzymałoby się w Serie A.

Jednak mimo wspaniałych statystyk ma sporo do poprawienia - przede wszystkich regularność. Te 16 bramek strzelił w... zaledwie dziewięciu różnych spotkaniach! W tym sezonie zdobył trzy hat-tricki, za każdym razem Sassuolo wygrywało 4-3 - z Sampdorią, Milanem i Fiorentiną. Szerzej o tym piłkarzu można przeczytać w tym tekście.

Największy progres - AS Roma

Poprzedni sezon Rzymianie skończyli haniebną porażką w finale Pucharu Włoch z Lazio. W lidze zajęli dopiero 6. miejsce, zdobywając 62 punkty. W tym roku zdobyli ich aż o 23 więcej, co przyniosło im drugie miejsce. W pięciu z sześciu poprzednich sezonów 85 oczek dałoby im mistrzostwo.

Przed sezonem sprzedano Erika Lamelę i Pablo Daniela Osvaldo. Fani ?Giallorossi? nie mieli tęgich min. Trenerem został Rudi Garcia i... kapitalnie poukładał wszystkie klocki - jego Roma potrafi grać cierpliwą, kombinacyjną piłkę, lecz jeszcze lepiej czuje się w szybkich atakach, gdy ma sporo miejsca. To tu zmartwychwstał wyśmiewany w Arsenalu Gervinho, Benatią zainteresowały się najlepsze kluby na świecie, a Miralem Pjanić czy Kevin Strootman mają za sobą najlepsze sezony w karierze (choć Holender zagrał w zaledwie 25 meczach ze względu na poważną kontuzję).

Dodajmy do tego kapitalną grę weteranów - Tottiego, Daniele De Rossiego oraz Morgana De Sanctisa - i otrzymujemy drużynę, która powraca do Ligi Mistrzów po pięcioletniej nieobecności.

Kibice Fiorentiny przed finałem Pucharu Włoch Kibice Fiorentiny przed finałem Pucharu Włoch Fot. Gregorio Borgia

Największe rozczarowanie - Fiorentina

To może być bardzo kontrowersyjny wybór, lecz Fiorentina miała atakować w tym roku podium. Tymczasem z walki o Ligę Mistrzów odpadła na wiele tygodni przed końcem sezonu. Rok temu byli o krok od 3. miejsca, zdobyli 70 punktów. W tym sezonie mają na koncie o pięć oczek mniej. Do trzeciego Napoli zabrakło im 13 punktów.

W dużej mierze to wina nieustannych kontuzji - Giuseppe Rossi zagrał w zaledwie 21 meczach, a Mario Gomez tylko w 9, lecz większe powody do zmartwienia daje defensywa. Pozwoliła sobie wbić aż 44 bramki. Jeśli Vincenzo Montella chce w przyszłym sezonie na poważnie powalczyć o czołowe lokaty, musi pomyśleć nad uszczelnieniem obrony. Do tego potrzebne może być wymienienie niektórych elementów, np. Nenada Tomovicia.

Więcej o: