Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Real traci trenera czyli romantyczna wersja futbolu Zidane'a. 'Trzeba wiedzieć kiedy się zatrzymać'

Tłumaczył, że 'doszedł już do pewnego etapu', że 'trzeba wiedzieć kiedy się zatrzymać', trochę jakby cytował 'Niepokonanych' Perfectu. Francuzi zastanawiają się czy bał się porażek Realu, a on tłumaczy, że klub potrzebował zmian. Decyzję Zinedine'a Zidane'a o rozstaniu z Realem Madryt zrozumieć trudno. Francuz tak jak kiedyś na boisku, tak i teraz - znów zaskoczył. Tym razem ubrany w trenerską marynarkę.
Zinedine Zidane Zinedine Zidane Fot. Francisco Seco / AP Photo

Nie tak dawno przyznał, że kończący się w czerwcu tego roku kontrakt z Realem, przedłużył do 2020 roku. Była to informacja przez media i fanów spodziewana i wyczekiwana. Trudno było sobie wyobrazić, by ktoś w Madrycie miał do pracy Francuza poważne wątpliwości. W ciągu 18 miesięcy były zawodnik  Realu zdobył w roli trenera tej drużyny siedem trofeów: dwa Superpuchary Europy, mistrzostwo Hiszpanii, klubowe mistrzostwo świata i krajowy superpuchar, a do tego te najważniejsze - dwa puchary Ligi Mistrzów.  Zresztą gdy przekazywał mediom informacje o teoretycznym, dłuższym pobycie na Santiago Bernabeu - był już w drodze po swój trzeci triumf w Champions League z 'Królewskimi'. Jak się okazało 26 maja, pochód niezwykle udany.

Zinedine Zidane Zinedine Zidane Fot. Francisco Seco / AP Photo

"Związki głębsze niż kontrakt"

Nowy kontrakt Zidane'a, a właściwie wszystkie o nim rozmowy, wyglądały w ostatnim roku lekko dziwnie lub tajemniczo. Jakby trener tylko dla formalności i na potrzeby urzędu pracy czy hiszpańskiej skarbówki, chiał mieć z klubem jakąś umowę. Francuz sprawiał wrażenie jakby do tego co w niej jest, specjalnie się nie przyzwyczajał.

- Moje związki z Realem Madryt są głębsze niż umowy i podpisy - można było usłyszeć z jego ust.

 - Kontrakt nic nie znaczy, można go podpisać na kilka lat, ale po roku może mnie tu nie być - mówił we wrześniu 2017 roku. Jak się okazało proroczo. Zapewne nie chodziło mu o rzekome sekretne zapisy w umowie - o których donosiły media hiszpańskie i angielskie, pozwalające klubowi rozwiązać umowę w przypadku nie wygrania Ligi Mistrzów - ale o zwykłe porozumienie się z Perezem i ustalenie potrzeb dwóch stron. Tego czego od Zidane'a oczekuje prezes oraz co i jak w Madrycie chce robić 45-letni szkoleniowiec.  Perez chciał triumfu w Europie i go dostał. Zidane stwierdził, że drużyna potrzebuje zmian i sam sprawił, że takie w Madrycie będą.

Zinedine Zidane Zinedine Zidane Fot. Pavel Golovkin / AP Photo

"Trzeba wiedzieć kiedy się zatrzymać"

- Ta drużyna musi dalej wygrywać. Po trzech latach myślę, że potrzebne są tu zmiany, inne metody inna retoryka -  stwierdził nieco tajemniczo. - Kocham ten klub. Na dziś dla mnie trzeba wszystko zmienić, to dlatego podjąłem swoją decyzję - dodał. I pewnie można by to zrozumieć, gdyby Francuz mówił to na konferencji podsumowującej sezon zakończony klapą, a nie zwycięstwami w Lidze Mistrzów nad PSG, Juventusem i Bayernem i wygraniu całych rozgrywek.

Nieco konkretniej jego powody zabrzmiały gdy posłużył się ojczystym językiem. Tłumaczył, że 'doszedł już do pewnego etapu', że w pewnym momencie 'trzeba wiedzieć kiedy się zatrzymać', trochę jakby cytował 'Niepokonanych' - i tekst piosenki Perfectu z dobrze znanym także w świecie sportu hasłem 'trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść'.

Zinedine Zidane Zinedine Zidane Fot. Matthias Schrader / AP Photo

"Bał się ryzyka możliwych niepowodzeń"

Może właśnie o tą życiową niechęć do porażek chodziło? We Francji jeden z portali już skomentował, że Zizu jako wielki wojownik 'bał się ryzyka możliwych niepowodzeń'.

O to, że pomijając rozstrzygnięcia w Primera Division i Pucharze Króla, tak dobry szczególnie na arenie europejskiej sezon Zidane'owi trudno byłoby powtórzyć. Bo czy teraz ktoś w Madrycie wciąż żałuje straconego mistrzostwa Hiszpanii?

A może Francuzowi dźwięczała gdzieś w uszach jeszcze krytyka za brak wielkich, letnich transferów, jako perfekcjonista czy człowiek emocjonalnie związany z Realem wciąż ma do siebie pretensje za oglądanie w lidze pleców nie tylko Barcelony, ale i Atletico Madryt. Może kochając swój klub, wiedział, że ktoś te najlepsze piłkarskie klocki na świecie może poukładać tak, że w Madrycie będą mieć wszystko.

Zresztą Zidane jest świadomy, że zmian w Madrycie może być więcej. Że drużyna w nowym sezonie będzie odmieniona, że rozmawiał z zawodnikami i dostał od nich sygnały kogo na Santiago Bernabeu już nie będzie. Że on może już takiego wpływu na Real nie mieć.

- Ze mną te zwycięstwa w nowym sezonie mogą być sprawą skomplikowaną - sygnalizował dyplomatycznie na konferencji. Może Zidane wie więcej niż my i sprytnym ruchem, tak jak niegdyś na boisku, uprzedza pewne wydarzenia. Z dryblingów, celności decyzji i zaskoczeń na murawie był znany. W kwestii tych ostatnich widać niewiele się zmieniło, tym razem zaskoczył ubrany nie w meczową koszulkę, a trenerską marynarkę, już za stołem centrum konferencyjnego w Valdebebas.

Zinedine Zidane Zinedine Zidane Fot. Borja B. Hojas / AP Photo

Pewien piękny etap

Jakkolwiek na sprawę nie spojrzeć i tak powody Francuza do końca zrozumieć będzie trudno. Zaskoczył Hiszpanię, Francję i cały piłkarski świat. Najłatwiej zaaprobować zatem jego nieco romantyczne podejście do futbolu. 

- Skończył się pewien piękny etap i tak będę myśleć o nim przez całe moje życie - spuentował.

Trzeci medal za wygranie Ligi Mistrzów na swej domowej ścianie, z pewnością będzie mu to zadanie ułatwiał. Gdyby odchodził z Realu w 2020, być może tak pięknych wspomnień by nie miał.

Więcej o:
Komentarze (4)
Real traci trenera czyli romantyczna wersja futbolu Zidane'a. 'Trzeba wiedzieć kiedy się zatrzymać'
Zaloguj się
  • marek804

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo mądre posunięcie Zinedine'a Zidane'a. Seria zwycięstw Realu dobiega końca więc po co firmować swoim nazwiskiem porażki?

  • denekbiku

    0

    raz jak nizej... ucieka bo w histrorii sie zapisal i teraz glupio by bylo zepsuc renome... dwa nieiwem czy mowimy o tym samym zespole muzycznym XD

  • boliver

    Oceniono 1 raz -1

    Dostal z byka,,

    Dezerter,, marny trener,, bez pomocy mafii sedziowskiej bylby goly jak jego pala,,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX