Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Artur Wichniarek krytykuje Roberta Lewandowskiego

Artur Wichniarek również skrytykował postępowanie Roberta Lewandowskiego, który w ostatnich tygodniach nie ma dobrej prasy. - Robert zawsze był mocny psychicznie, a teraz jego morale spadły. Problem leży w głowie - mówi były piłkarz w rozmowie z TVP Sport.
Artur Wichniarek w 2010 roku wrócił do Lecha Poznań Artur Wichniarek w 2010 roku wrócił do Lecha Poznań Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

W ostatnich tygodniach Roberta Lewandowskiego krytykują nie tylko media, ale także legendy niemieckiej piłki, jak Dietmar Hamann, Paul Breitner, Ottmar Hitzfeld czy Jerome Boateng. Do tego grona dołączył także Artur Wichniarek, czyli były zawodnik Arminii Bielefeld i Herty Berlin.

Mimo że Lewandowski zdobył w tym sezonie już 40 bramek, to nie uchroniło go to przed krytyką, która spadła na niego po dwumeczu z Realem Madryt. Niestety, niemieckie media zrobiły z Polaka głównego winowajcę porażki Bayernu, a kolejne wydarzenia były następstwem tego dwumeczu.

Artur Wichniarek zauważa, że zachowanie Lewandowskiego jest dziwne, a Polak postawił przed sobą zbyt wygórowane cele.  - Robert gra w swojej lidze i dziwiła mnie sytuacja, że wywarł na sobie tak dużą presję przed dwumeczem Ligi Mistrzów z Realem. Nie wiem, co chciał udowodnić włodarzom klubu z Madrytu. Zamierzał pewnie strzelić sześć lub siedem bramek, a zagrał najsłabiej od czterech lat. Robert zawsze był mocny psychicznie, a teraz jego morale spadły. Problem leży w głowie - mówi w rozmowie z telewizją TVP Sport. 

Wichniarek twierdzi nawet, że Lewandowski jest sam winny takiej sytuacji. Jego zdaniem najważniejsza w tym wszystkim była zmiana agenta, do której doszło na początku roku.

-"Lewy" sam wywołał szum wokół siebie, zmieniając menedżera. To była jednak bezsensowna decyzja, bo moim zdaniem to nie zawodnik, ani nie menedżer decyduje o tym, czy Robert może odejść i zmienić klub. Decyzję podejmuje wyłącznie Bayern Monachium, a jak wiemy, oni nie pozwalają na transfer- zaznacza Wichniarek.

Mecz Widzew - Skonto w 1999 r. Mecz Widzew - Skonto w 1999 r. MALGORZATA KUJAWKA /AGENCJA GAZETA

Były napastnik stwierdził ponadto, że Lewandowski może także zostać ukarany przez władze Bayernu i zostanie posadzony na ławce rezerwowych. - Bayern stać na to, żeby posadzić krnąbrnego zawodnika na ławce i poczekać, aż zmieni podejście do gry w zespole - analizuje były piłkarz.

Wichniarek prawdopodobnie dobrze wie, co to znaczy nagonka ze strony niemieckich mediów. Były napastnik w 2008 roku został wybrany najgorszym piłkarzem Bundesligi, a za swoją grę otrzymał średnią ocenę 4,78 (znalazł się na ostatnim miejscu w rankingu).

Przed Lewandowskim jednak ostatni klubowy mecz sezonu. W sobotni wieczór Bayern Monachium zagra w finale Pucharu Niemiec z Eintrachtem Frankfurt, a Lewandowski powinien wybiec w pierwszym składzie swojej drużyny.