Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Puchar Polski. "Wyjątkowy dzień, wyjątkowy mecz". Trofeum wraca do Warszawy

Po roku przerwy Puchar Polski wrócił do Warszawy. Legia w finale pokonała Arkę Gdynia po bramkach Cafu i Jarosława Niezgody, wybranego zawodnikiem meczu. - To wyjątkowy dzień, wyjątkowy mecz. Cieszymy się z tego, że udało się wygrać - komentowali po meczu zawodnicy mistrzów Polski.

"Wygrał lepszy zespół"

Legia w finałowym spotkaniu z Arką zagrała bardzo pewnie, od samego początku widać było jej pewność i pomysł na grę. Już po 30 minutach, i bramkach Niezgody i Cafu, prowadziła 2:0 - Zagraliśmy dobre spotkanie, wygrał po prostu lepszy zespół. Weszliśmy dobrze w meczu, od początku go kontrolowaliśmy. Szczególnie pierwsza połowa była dobra - powiedział po zakończeniu starcia kapitan warszawiaków, Miroslav Radović.

- Trzeba pochwalić cały zespół, od samego początku wiedzieliśmy jak mamy grać. Mieliśmy bardzo dobrze rozpracowaną Arkę, byliśmy przygotowani na kilka wariantów. Jeden z nich się sprawdził, fajnie, że potrafiliśmy wykorzystać naszą przewagę - dodał bramkarz, Radosław Cierzniak. - To wyjątkowy dzień, wyjątkowy mecz. Rozegrałem wszystkie spotkania w tych rozgrywkach, tym bardziej ten sukces smakuje. Od początku czułem wsparcie trenera, to dla mnie duża nagroda - kontynuował.

Mecz o Puchar Polski. Legia - Arka 2:1 Mecz o Puchar Polski. Legia - Arka 2:1 FOT. KUBA ATYS

Niezgoda zawodnikiem meczu

Najlepszym zawodnikiem finału był napastnik Legii, Jarosław Niezgoda, który otworzył wynik spotkania w 12. minucie, a później stworzył jeszcze kilka groźnych okazji. Młody piłkarz po ostatnim gwizdku odebrał statuetkę gracza meczu. - To pierwsza indywidualna nagroda w mojej karierze seniorskiej - przyznał.

I dodał: Jestem zadowolony z tego, że w dużej mierze przyczyniłem się do triumfu. Dwa lata temu miałem okazję być na Stadionie Narodowym i podnosić trofeum, ale wtedy nie rozegrałem ani jednej minuty, teraz to uczucie jest zdecydowanie inne.

"Niepotrzebna bramka w końcowce"

Legia do około 80. minuty spotkania grała zdecydowanie lepiej, spokojnie kontrolowała przebieg gry i czekała na błędy rywali. Dopiero w końcówce zabrakło jej koncentracji, przez co Arka zdołała zdobyć bramkę kontaktową autorstwa Dawida Sołdeckiego. - W końcówce powinniśmy zagrać nieco mądrzej, spokojnie na połowie przeciwnika. Niepotrzebnie wprowadziliśmy trochę nerwów i zamieszania - ocenił Niezgoda. 

- W drugiej połowie zagraliśmy gorzej, ale to może się zdarzyć każdemu. Ważne, że utrzymaliśmy wynik - dodał Radović.

Czwarty mecz, czwarte zwycięstwo

Spotkanie Legii z Arką Gdynia było czwartym pod wodzą trenera Deana Klafuricia. Odkąd 45-latek zastąpił na stanowisku Romeo Jozaka, mistrzowie Polski wygrali wszystkie mecze. - Pewność siebie buduje się wygranymi. Teraz wszystko funkcjonuje lepiej, to widać. Dzięki temu osiągamy coraz lepsze wyniki. Mamy ogromny potencjał, i trzeba go tylko wykorzystać - powiedział. Radović. - Jesteśmy na dobrej drodze do mistrzostwa, wszyscy czują pewność, głupio byłoby to spieprzyć - zakończył.

02.05.2018  Warszawa. Dean Klafuric wreczenie Pucharu Polski po finale Pucharu Polski Legia Warszawa - Arka Gdynia . Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta
SLOWA KLUCZOWE:
pilka nozna ekstraklasa
FOT. KUBA ATYS

02.05.2018  Warszawa. Druzyna Legii wreczenie Pucharu Polski po finale Pucharu Polski Legia Warszawa - Arka Gdynia . Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta
SLOWA KLUCZOWE:
pilka nozna ekstraklasa
FOT. KUBA ATYS

Więcej o: