Piłkarski biznes. Real Madryt i Premier League najbogatsi

Jak co roku firma doradcza Deloitte opublikowała raport "Football Money League". Podsumowała w niej przychody najbogatszych klubów w Europie i można z tego wyciągnąć ciekawe wnioski. Real Madryt jest najbogatszym klubem, ale już w przyszłym roku powinien stracić swoją pozycję.
Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League

Najbogatsi stają się jeszcze bogatsi

Przychody czołowych 20 klubów wzrosły do kwoty 6,6 miliarda euro. To wzrost aż o 8 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. Bariera 7 mld euro powinna paść w trakcie trwającego sezonu, natomiast 8 mld euro w trakcie sezonu 2016/17. To ogromne wzrosty biorąc pod uwagę, że jeszcze sześć lat temu przychody czołówki nie wynosiły nawet 4 mld euro.

Zdjęcie Adidas Koszulka polo Real Madryt M36404 Zdjęcie Adidas Koszulka Real Madryt 3rd S12676 Zdjęcie Adidas Koszulka Real Madryt G81564
Adidas Koszulka polo Real M... Adidas Koszulka Real Madryt... Adidas Koszulka Real Madryt...
Sprawdź ceny Sprawdź ceny Sprawdź ceny
źródło: Okazje.info
Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League

Dominacja Anglików

Na zdj. zespoły z miejsc 20-30.

Wszyscy o tym wiedzą - angielskie zespoły są najbogatsze na świecie. W czołowej 20 znajduje się aż dziewięć zespołów z Premier League! I to mimo że nowa umowa telewizyjna - gwarantująca jeszcze większe zyski z transmisji - ma dopiero wejść w życie. Do "tradycyjnej" ósemki - Manchester United, Manchester City, Arsenal, Chelsea, Liverpool, Tottenham, Newcastle, Everton - dołączył West Ham United zajmujący 20. miejsce. "Młoty" powróciły do czołówki po raz pierwszy od sezonu 2005/06.

Za to w czołowej 30 znajduje się aż 17 angielskich zespołów. To absolutny rekord i wyraz dominacji finansowej. Deloitte przewiduje, że za dwa lata w top 30 może się znaleźć aż 20 angielskich klubów. Czyli zespoły pokroju Bournemouth będą zarabiać więcej niż Porto, Ajax, Valencia czy Sevilla.

Anglikom pomaga również sytuacja ekonomiczna; funt szterling umocnił się w stosunku do euro. To pozwala zespołom z Premier League na wydawanie ogromnych pieniędzy na transfery, choć to, czy to dobrze wydane pieniądze to zupełnie inna kwestia.

Real Madryt Real Madryt FRANCISCO SECO/AP

Real Madryt najbogatszy, ale...

To, że Real Madryt jest marketingowym gigantem i umie zadbać o swoje finanse wiedzą wszyscy. "Królewscy" zostali najbogatszym zespołem na świecie po raz 11. z rzędu! Przychody wyniosły 577 mln euro. Na drugie miejsce wróciła Barcelona wyprzedzając Manchester United, który zamyka podium.

Jednak to Anglicy mają ogromne szanse na pierwsze miejsce w rankingu za rok lub za dwa lata. Za sezon 2014/15 mieli przychody o niecałe 60 mln euro mniejsze od Realu, ale wtedy "Czerwone Diabły" nie grały w Lidze Mistrzów. Nowa umowa telewizyjna - wchodząca od sezonu 2016/17 - również będzie bardzo pomocna. Według Deloitte przychody United powinny wynieść ok. 650 mln euro!

Deloitte przewiduje, że pozycja hiszpańskich klubów będzie się polepszać. - Mogą oczekiwać dodatkowych korzyści ze względu na kolektywną sprzedaż praw telewizyjnych od sezonu 2015/16. To może doprowadzić do ogólnego wzrostu wartości praw TV do ligi hiszpańskiej.

Euro nie pomoże Francuzom

W czołowej 30 znajduje się zaledwie jeden francuski klub. Paris Saint-Germain wyprzedził Bayern Monachium i zajmuje czwarte miejsce. Najważniejsze dla PSG są przychody komercyjne, głównie ze względu na umowy sponsorskie (ci sponsorzy mają powiązanie z właścicielami klubu, co wiele wyjaśnia). Do tego dochodzą dobre wyniki w Lidze Mistrzów (ćwierćfinał).

Francuzi mają nadzieję, że Euro 2016 i budowane lub odnawiane z tej okazji stadiony pozytywnie wpłyną na sytuację finansową klubów. Deloitte przewiduje jednak, że nic takiego się nie stanie, że inne francuskie zespoły będą raczej oddalać się od czołowej 20. Choć jeszcze kilka lat temu Olympique Lyon czy Olympique Marsylia znajdowały się w czołówce.

Real - Juventus 1:1. Radość piłkarzy Juventusu Turyn Real - Juventus 1:1. Radość piłkarzy Juventusu Turyn ANDRES KUDACKI/AP

Problemy Włochów

W czołowej 20 znajdują się cztery włoskie ekipy, ale to nie oznacza, że reprezentanci Serie A mają powody do zadowolenia. Najlepiej radzi sobie Juventus, jego przychody wzrosły o 16 proc. (głównie ze względu na udział w finale Ligi Mistrzów).

Ale przychody włoskich ekip rosną bardzo wolno. Głównym powodem jest przestarzała infrastruktura stadionowa. Tylko Juventus i Udinese posiadają stadiony na własność w Serie A. Milan miał budować nowy stadion, ale projekt stanął pod znakiem zapytania. Wiele innych zespołów również snuje plany nowych stadionów, ale na razie to tylko plany.

Deloitte pisze otwarcie: czołowe włoskie kluby, również te, które były w czołówce "Money League" od zawsze, mogą zniknąć z przyszłych edycji.

Bayern Monachium 3:2 Barcelona Bayern Monachium 3:2 Barcelona KERSTIN JOENSSON/AP

Spadek Bayernu

Dość niespodziewanie spadek o dwie pozycje zaliczył Bayern Monachium. Bawarczycy jako jedyni w historii "Football Money League" od zawsze znajdują się się w czołowej 10, ale po raz pierwszy w ciągu 12 lat zaliczyli spadek. To głównie ze względu na zmniejszone przychody z działalności komercyjnej; najwięksi rywale w Europie rosną szybciej na tym polu.

Bayern stara się jednak temu przeciwdziałać; od 2015 roku

Pozostałe dwa niemieckie kluby w top 20 to Borussia Dortmund i Schalke 04. BVB ma najwyższą ligową widownię w całej czołówce - średnio na mecze przychody ponad 80 tys. kibiców. Problem w tym (przynajmniej od strony finansowej), że bilety na mecze niemieckich zespołów są bardzo tanie. Ale dla kibiców to akurat nie jest żaden problem.

Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League

Rozwarstwienie

Ta mapka idealnie pokazuje, jak wielkie jest rozwarstwienie w futbolu. Niemal połowa drużyn w czołowej 20 to ekipy angielskie. Włosi mają cztery zespoły, ale na dalszych pozycjach. Hiszpanie i Niemcy mają po trzy zespoły, natomiast Francja jeden. W kolejnej dziesiątce znajduje się zaledwie jeden zespół spoza tej piątki państw - to turecki Galatasaray. Ani śladu portugalskich ekip (Porto, Benfica), holenderskich (Ajax, PSV Eindhoven) czy też rosyjskich (Zenit, CSKA). Przepaść.

Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League

Barcelona rządzi w mediach społecznościowych

Przewaga dwóch hiszpańskich gigantów - Barcelony i Realu - jest widoczna przede wszystkim na tym polu. To popularność w mediach społecznościowych. Różnica jest miażdżąca na Facebooku, Twitterze oraz Instagramie.

Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League

Sponsorzy stoją za sukcesem PSG

Na tym wykresie widać idealnie, jak ważni dla PSG są sponsorzy. Mistrz Francji zarobił prawie 300 mln euro (62 proc. całkowitych przychodów). To głównie dzięki przedłużeniu umów z Nike oraz Emirates oraz nową umową z American Express. Ciekawe, że Real i Barcelona są w tej kategorii dopiero na czwartym i piątym miejscu.

Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League

Ogromne przychody z transmisji

Real i Barcelona zgarniają po 200 mln euro z transmisji telewizyjnych, najwięcej w całej Europie. Ale sytuacja hiszpańskich gigantów niedługo ulegnie pogorszeniu, bo wcześniej oba kluby negocjowały indywidualne umowy z telewizjami. Teraz prawa zostały scentralizowane, na czym zyskają inne zespoły. Tutaj widać jak na dłoni, dlaczego nawet słabsze angielskie zespoły - jak Everton - znajdują się w europejskiej czołówce pod względem finansów.

Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League Raport Deloitte Football Money League

Arsenal najlepiej korzysta z meczów

Na tym wykresie widzimy przychody z tzw. "dnia meczowego". Wliczane są tu przychody ze sprzedaży biletów, jedzenia w trakcie meczów, itp. Pod tym względem najlepszy jest Arsenal - to 30 proc. jego ogólnych przychodów i to największy taki procent w czołówce. A Arsenal wcale nie grał najwięcej meczów u siebie; chociażby dlatego że odpadł z Ligi Mistrzów w 1/8 finału.

Ten wykres wyjaśnia również słabą sytuację włoskich zespołów. Przestarzałe stadiony ograniczają ich możliwości zarobku o kilkanaście milionów euro; Juventus na dniu meczowym zarabia 51,4 mln euro, ale Milan już tylko 22,3 mln, Roma 30,4 mln, natomiast Inter 22,2 mln!

Więcej o: