Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. "Katastrofa Kariusa", "Występ, który prześladuje całe życie", czyli angielskie media o występie Lorisa Kariusa

W sobotę Liverpool przegrał 1:3 z Realem Madryt, a dwa katastrofalne błędy popełnił Loris Karius, bramkarz The Reds. Angielskie media skrytykowały jego występ, ale zarazem mu współczują. - Należy pamiętać, że skutki takich błędów mogą skończyć się depresją, tak jak w przypadku Roberta Enke - napisał angielski dziennikarz Sam Wallace.
Daily Mail Daily Mail Internet

"Koszmar w Kijowie"

Złamane serce Liverpoolu! Real Madryt wygrał finał Ligi Mistrzów 3:1 po dwóch błędnych niezdarnego Lorisa Kariusa i spektakularnym kopnięciu Garetha Bale'a - pisze 'Daily Mail".

Przypomnijmy, Karius fatalnie pomylił się przy golu Karima Benzemy, kiedy rzucił piłkę na... stopę Francuza. Fatalny błąd zaliczył także, gdy z dystansu strzelał Gareth Bale. Bramkarz The Reds chciał piąstkować piłkę, ale zrobił to w sposób nieudolny, a ta ostatecznie wpadła do siatki.

The Sun The Sun Internet

- Ten finał zostanie zapamiętany z dwóch monumentalnych błędów Lorisa Kariusa - czytamy w "The Sun".

Telegraph Telegraph Internet

- Loris Karius kończył mecz ze łzami w oczach, ponieważ jego dwa koszmarne błędy kosztowały Liverpool przegraną - pisze "Telegraph".

Telegraph Telegraph Internet

- Loris Karius potrzebuje ochrony przed własnymi demonami. Taki występ może zrujnować mu życie - czytamy w innym artykule w "The Telegraph".

Loris Karius Loris Karius Fot. Darko Vojinovic / AP Photo

- Niekontrolowany płacz Kariusa i przeprosiny do kibiców Liverpoolu. Należy pamiętać, że skutki takich błędów mogą okazać się depresją, tak jak w przypadku Roberta Enke. To jest Sport, Bardzo ważna rzecz, ale to zarazem "tylko sport". Każdy z nas popełnia błędy - napisał angielski dziennikarz Sam Wallace.

Dziennikarz przypomina historię Roberta Enke, czyli niemieckiego bramkarza, który kilka lat temu w wyniku silnej depresji popełnił samobójstwo.

Lukas Karius i Karim Benzema Lukas Karius i Karim Benzema Fot. Sergei Grits / AP Photo

Wsparcie z Neapolu

Wsparcie dla bramkarza okazało także Napoli, czyli klub Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego. Wicemistrzowie Włoch napisali na Twitterze: "Głowa do góry Loris! Każdy może mieć gorszy mecz. Uściski z Neapolu"

Historyczny Real

Dla Realu miał być to finał szczególny. Królewscy stali przed szansą na trzeci z rzędu, a czwarty w ciągu pięciu ostatnich lat triumf w Lidze Mistrzów. Od czasu legendarnego Realu z Alfredo Di Stefano, Francisco Gento i Ferencem Puskasem, który seryjnie zdobywał Puchar Europy w latach 1956-1960, nikomu nie udało się wygrać tych rozgrywek co najmniej czterokrotnie w okresie pięcioletnim.

Ostatnie przypadki trzech kolejnych triumfów w Pucharze Europy miały miejsce w latach 70., kiedy wygrywał Ajax Amsterdam i Bayern Monachium. Więcej o sobotnim finale przeczytasz TU.