Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Roma - Liverpool. Kłótnia piłkarzy Liverpoolu po końcowym gwizdku

Liverpool awansował do finału Ligi Mistrzów mimo porażki 2-4 z Romą w rewanżu (5-2 w pierwszym meczu). Jednak atmosfera w ekipie 'The Reds' nie była najlepsza, o czym świadczy pomeczowa sprzeczka Lorisa Kariusa z Jordanem Hendersonem.

Cały dwumecz miał szalonyp rzebieg. Liverpool prowadził 5-0 w pierwszym meczu, by wygrać 'tylko' 5-2. W rewanżu Anglicy prowadzili do 53. minuty 2-1, ale po golu Edina Dżeko i dwóch trafieniach Radji Nainggolana w samej końcówce przegrywali 2-4. Rzymianom do dogrywki zabrakło zaledwie jednego gola.

Błędy sędziowskie

Podobnie jak we wtorkowej potyczce Realu Madryt z Bayernem Monachium, tak i w środę w starciu Romy z Liverpoolem nie zabrakło poważnych sędziowskich pomyłek. Dwukrotnie poważnie pokrzywdzeni zostali rzymianie.

Romie w drugiej połowie należały się trzy rzuty karne. Najpierw przy stanie 2:1 dla gości w szesnastce sfaulowany został przez Lorisa Kariusa Edin Dżeko, a kilkanaście minut później, kiedy był już remis 2:2, piłkę ręką w polu karnym zagrał Trent Alexander-Arnold. W pierwszej sytuacji niesłusznie arbiter liniowy odgwizdał spalonego, a w drugiej prowadzący zawody Damir Skomina nie dostrzegł nieprzepisowej interwencji obrońcy Liverpoolu. Na jedenasty metr wskazał dopiero w 93. minucie po zagraniu ręką Ragnara Klavana. Te dwa niepodyktowane rzuty karne miały ogromny wpływ na losy rywalizacji.

Tuż po meczu piłkarze Liverpoolu świętowali awans do finału ze swoimi kibicami - pierwszy od 2007 roku! - ale kapitan Jordan Henderson postanowił powiedzieć kilka słów Lorisowi Kariusowi.

Kłótnia Kłótnia screen

O co poszło? Kibice Liverpoolu podejrzewają, że Henderson miał pretensje do Kariusa o jego zachowanie przy rzucie karnym z 93. minuty. Niemiec miał się nie ruszać i poczekać na uderzenie Nainggolana. Druga teoria jest taka, że bramkarz Liverpoolu w jednej z sytuacji niepotrzebnie główkował piłkę zamiast ją złapać.

- Niestety nigdy nie ułatwiamy sobie sprawy. Walczyliśmy, w pierwszej połowie graliśmy dobrze i strzeliliśmy dwa gole. Ogólnie dobrze sobie radziliśmy poza ostatnimi 10 minutami. Musieliśm zabić ten mecz, ale jestem szczęśliwy z awansu do finału - powiedział po meczu Henderson. 26 maja 'The Reds' zagrają w Kijowie z Realem Madryt.

Komentarze (26)
Liga Mistrzów. Roma - Liverpool. Kłótnia piłkarzy Liverpoolu po końcowym gwizdku
Zaloguj się
  • el.pistolero

    Oceniono 6 razy 4

    Brak VAR na tym poziomie rozgrywek, to kryminał. Setki milionów dolarów wpompowane przez prywatnych inwestorów na kontrakty zawodników, a wyniki meczów rozstrzyga loteria sędziowska.
    Ktoś powie, że VAR nie jest idealny. Owszem, ale ilość pomyłek z dostępnym VAR, to ułamek procenta w porównaniu z meczami, gdy sędzia nie może skorzystać tej technologii.

  • Dariusz Osiński

    Oceniono 2 razy 2

    Odnosząc się do wszystkiego czyli: sędziowania w obu dwumeczach półfinałowych, poziomu gry w tych meczach, sędziowania w polskiej ekstraklasie i poziomu gry w niej, opinii ekspertów na temat ligi mistrzów i ekstraklasy oraz wszystkich komentarzy, można stwierdzić jedno - wprowadzenie VAR podnosi poziom sędziowania. Nasi sędziowie uwolnieni od stresu związanego z pomyłką sędziują mecze znacznie lepiej niż to ma miejsce w lidze angielskiej czy mistrzów. To widać gołym okiem.
    Skoro polską ligę stać na VAR, to w lidze mistrzów powinien być obowiązkowy. Sędziowie przestaliby się bać i poziom sędziowania wzrósłby adekwatnie do poziomu gry i ewidentne błędy nie miałyby już miejsca.
    Pytanie brzmi: czy komukolwiek na tym zależy?

  • romanelli

    Oceniono 4 razy 2

    Sędziowie rzeczywiście robią masę błędòw ale redaktor zapomniał także o karnym dla Liverpoolu w pierwszej połowie i ten podyktowany karny tez był na otarcie łez bo mozna kopac pilka w ręce zamiast na bramkę i bedą hat tricki z karnych. Mimo wszystko liverpool zasłużył na finał

  • Roman Iciek

    Oceniono 2 razy 2

    No a karny dla Liverpool na początku meczu za pchniecie Mane. Faul na linii pola karnego dla Liverpoolu na Gianim. No i karny podyktowany dla Romy panie redaktorze zgodnie z wytycznymi UEFA nie należał się.To opinie i błędy wytknięte sędziemu przez redaktorów C+ . Jako osoba pisząca jakiś artykuł powinno się zachować przynajmniej dla pozoru jakąś bezstronność i obiektywizm.
    Na pewno w tym artykule tego nie ma za to jest głos sfrustrowany i płacący.

  • kloceklego

    Oceniono 4 razy 2

    Ale historia. Łau.

  • cezar85

    Oceniono 2 razy 2

    'Musieliśm zabić ten mecz...'

    brzmi idiotycznie

    lepiej niech kill off the game zostanie w angielskim

  • romanelli

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli chodzi o var to dawno powinien dodatkowy sedzia siedziec przed ekranem i w spornych sytuacjach podpowiedzieć głównemu karny ręka czy żółta za symulowanie. Pozdro

  • Arczi Noname

    Oceniono 1 raz 1

    Bez przesady z tym wypaczeniem wyniku. Gdyby się upierać to po analizie VAR przyznano by karnego po odepchnięciu Mane w polu karnym. Była też ręka piłkarza Romy bardziej oczywista niż ta Klavana. Ręka Arnolda oczywista, ale pytanie, czy trafiając wcześniej w piłkarza Romy na piątym metrze nie trafił go w rękę? Brak dobrych powtórek. Ogólnie można gdybać, co by było gdyby Roma dostała 3 karne, a Liverpool żadnego... ale weźcie poprawkę, że LFC grając pod większą presją nie bawiło by się tak w ofensywie marnując kontry byle Salah sobie strzelił. Jeśli masz trzy bramki przewagi, pykasz sobie na luzie. Przy 4:2 po ręce Arnolda oglądalibyśmy na pewno inny Liverpool. Chociaż jak wspomniałem, gdyby być skrupulatnym jak przy tej Klavana to w karnych powinno być 3:2 dla Romy co Var by wykazał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX