Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Benfica - Bayern. Lewandowski zagra po raz 50. Da kolejny koncert?

Robert Lewandowski nie strzelił gola od 432 minut. Nie pokonał bramkarza w żadnym z pięciu ostatnich meczów. Ale we wtorek rozegra swoje 50. spotkanie w Lidze Mistrzów i Benfica Lizbona, przeciw której zagra, na pewno wie, na ile wciąż go stać. Przypominamy pięć perfekcyjnych występów snajpera Bayernu, a wcześniej Borussii w Champions League. Relacja na żywo z meczu Benfica - Bayern w Sport.pl we środę o godz. 20.45

Sam rozbił Real

Pięć ze swych 31 goli w Lidze Mistrzów Lewandowski strzelił Realowi Madryt. Aż cztery w jednym meczu. Dzięki temu, co zrobił dla Borussii Dortmund, w półfinale sezonu 2012/2013 przeszedł do historii nie tylko tego klubu. W pierwszym meczu wygranym przez Borussię Dortmund 4:1 ?Lewy? zdobył dla niej wszystkie gole. Za ten występ dostał notę marzeń od "Kickera", czyli "jedynkę" (w skali 1-6 ocena jest tym lepsza, im niższa). Pierwszą z pięciu takich ocen w historii swoich występów w Champions League. "Grający przeciw Polakowi Pepe wyglądał przy nim jak trzeci słupek" - pisali Niemcy.

Zabrał marzenia Zenitowi

W następnym sezonie "Kicker" nagrodził Lewandowskiego "jedynką" za występ w Sankt Petersburgu. W pierwszym meczu 1/8 finału Zenit dwa razy doganiał Borussię na dystans jednego gola, a wtedy "Lewy" załatwiał sprawę, trafiając na 3:1 i 4:2. "Inteligentny i skuteczny. Był nie do zatrzymania" - brzmiało uzasadnienie.

Pokonał Smoki

Jeśli Benfica porażkę w Monachium 0:1 może uważać za niezły dla siebie wynik w kontekście rewanżu, to tym bardziej zadowolone po pierwszym meczu z niemiecką potęgą mogło być Porto. Przed rokiem, w ćwierćfinale "Smoki" wygrały u siebie 3:1. "Gala Bayernu dzięki Thiago i Lewandowskiemu" - tak "Kicker" zatytułował relację po drugim meczu, wygranym przez monachijczyków aż 6:1. "Lewy" zdobył dwa gole, był jedynym obok Thiago i Thomasa Muellera zawodnikiem ocenionym na "jedynkę". To był 21 kwietnia, czyli końcówka sezonu, a Polak dopiero wtedy dostał pierwszą notę marzeń, odkąd grał w Bayernie. Jak widać, długo pracował na uznanie.

Trzy strzelił

"Trafił po akcji kolegi, wolejem i pięknym lobem. Szaleństwo! Wychodzi mu wszystko" - pisał "Kicker" po drugiej kolejce bieżącego sezonu Ligi Mistrzów. W niej Bayern rozbił Dynamo Zagrzeb 5:0, a "Lewy" ustrzelił hat-tricka. To był 29 września, dokładnie tydzień wcześniej Lewandowski wbił Wolfsburgowi pięć goli w dziewięć minut.

Z Dynamem jeszcze raz

Benfica jest jedyną drużyną w bieżącej edycji Ligi Mistrzów, z którą mierzył się Bayern, a której Lewandowski nie strzelił gola. Miejmy nadzieję jeszcze nie strzelił (bukmacher Fortuna uważa, że to "Lewy" jest najbardziej prawdopodobnym strzelcem gola w Lizbonie, kurs wynosi 2,2). W 1/8 finału Lewandowski odmienił swój zespół trafieniem do bramki Juventusu w rewanżu, w fazie grupowej po razie pokonywał bramkarzy Arsenalu i Olympiakosu. A jego ulubioną ofiarą było Dynamo. Po hat-tricku w Monachium w Zagrzebiu kapitan reprezentacji Polski zdobył dla Bayernu oba gole w meczu wygranym 2:0. Szkoda, że w końcówce "Lewemu" rzutu karnego nie pozwolił wykonać Thomas Mueller. Sam doskonałej szansy nie wykorzystał, a koledze nie dał skompletować kolejnego, tym razem klasycznego, hat-tricka. "Długo nie prezentował wielkich akcji, ale w końcu zamroził grę i błysnął absolutnie wyjątkową techniką" - ocenił "Kicker". Oby podobne zdania o Lewandowskim znalazły się na jego łamach po środowym meczu.