Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Teraz Cracovia, a wcześniej? Grecja, konflikt z gwiazdami, ucieczka z Bełchatowa

Michał Probierz przyzwyczaił nas do tego, że lubi zmieniać kluby jak rękawiczki. W ekstraklasie prowadził już siedem drużyn. Ósmym jego zespołem będzie Cracovia, z którą w środę nieoczekiwanie podpisał kontrakt. Nowy wybór 44-letniego szkoleniowca wywołał sporo kontrowersji, co w jego przypadku nie powinno być jednak żadnym zaskoczeniem. Głośno było niemal o każdym jego rozstaniu z wcześniejszym pracodawcą. Prześledźmy, jak do nich dochodziło.
Michał Probierz Michał Probierz AGNIESZKA SADOWSKA

Teraz Cracovia, a wcześniej? Grecja, konflikt z gwiazdami, ucieczka z Bełchatowa

Probierz wraz z końcem sezonu rozstał się z Jagiellonią Białystok, z którą zdobył wicemistrzostwo kraju. Miał oferty z zagranicy oraz mógł zostać współwłaścicielem Śląska Wrocław, ale ostatecznie wylądował w Cracovii.

44-letni szkoleniowiec przyzwyczaił nas do tego, że lubi zmieniać kluby jak rękawiczki. W ekstraklasie prowadził już siedem drużyn. Ósmym zespołem będzie Cracovia. Jego nowy wybór wywołał sporo kontrowersji, co w jego przypadku nie powinno dziwić.

Głośno było niemal o każdym jego rozstaniu z wcześniejszym pracodawcą. Prześledźmy kilka z nich, które rozeszły się największym echem.

Michał Probierz w ŁKS Michał Probierz w ŁKS Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Z ŁKS do Grecji

W ŁKS Probierz zaliczył krótki, choć wyrazisty epizod. Wygrał derby Łodzi z Widzewem i... niedługo potem złożył wypowiedzenie. W sumie w ŁKS wytrzymał dwa miesiące. Niezwykle kusząca okazała się propozycja z Arisu Saloniki.

Szkoleniowiec w ŁKS był uznawany niemal za cudotwórcę. Pod jego wodzą drużyna w siedmiu meczach zdobyła 13 punktów, strzeliła dziewięć goli, a straciła sześć. A gdy Probierz zostawał trenerem, ŁKS był na ostatnim miejscu w tabeli z zaledwie jednym punktem i aż 14 straconymi golami.

Polski szkoleniowiec miał rocznie zarabiać w Salonikach 300 tys. euro. To kilka razy więcej niż w Łodzi.

Michał Probierz Aris Saloniki Michał Probierz Aris Saloniki Michał Probierz Aris Saloniki

Szybki powrót do Polski

Po dwóch miesiącach pracy w Arisie Saloniki opuścił Grecję. Probierz prowadził Aris w ośmiu meczach i zdobył dziesięć punktów. Pod jego wodzą drużyna pokonała m.in. słynny Panathinaikos Ateny.  - Rozwiązałem kontrakt. Nie chcę tego komentować, bo tak umówiłem się z szefami Arisu. Ale to już koniec mojej pracy w lidze greckiej. To jest naprawdę ostateczna decyzja, wracam do Polski - tłumaczył swoją decyzję.

Michał Probierz w Wiśle Kraków Michał Probierz w Wiśle Kraków Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Konflikt z gwiazdami

Początek sezonu 2012/2013 w Wiśle Kraków był jednym z najsłabszych w karierze Probierza.  Szkoleniowiec narzekał na dziennikarzy, którzy pisali o jego zwolnieniu, ale statystyki były bezlitosne: Wisła rozpoczęła sezon najgorzej od dwóch dekad. Po sześciu kolejkach Wisła miała tylko siedem punktów. Po porażce z Piastem Gliwice trener podał się dymisji.

W Krakowie szkoleniowiec nie dogadywał się z niektórymi z gwiazd Wisły. Mówiło się o konflikcie z Maorem Meliksonem, ale decyzje Probierza negowali przede wszystkim Łukasz Garguła i Ivica Iliew. Pierwszy wypadł z kadry, drugi trafił na ławkę rezerwowych. Probierz zarzucał im brak zaangażowania.

Z 17 ligowych meczów pod wodzą Probierza Wisła wygrała tylko sześć. Pracy trenerowi nie ułatwiali nie tylko gwiazdorzy, ale i działacze. Jeszcze przed podpisaniem kontraktu szkoleniowiec wiedział, że nie może liczyć na wielkie transfery.

Michał Probierz w GKS Bełchatów Michał Probierz w GKS Bełchatów Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta

Ucieczka z Bełchatowa

Po nieudanej przygodzie w Wiśle Kraków, w listopadzie 2012 r. Probierz niespodziewanie zaczął pracę w PGE GKS Bełchatów. Celem miało być utrzymanie w ekstraklasie. Kontrakt miał obowiązywać przez półtora roku. Probierz zapewniał, że jest gotowy pracować z drużyną nawet po spadku ekstraklasy. Ostatecznie po powrocie z Grecji trener wytrzymał w nowym klubie nieco ponad miesiąc i podał się do dymisji. Jego rezygnacja była szokiem. Powodem był brak pieniędzy na transfery, choć gdy go zatrudniano, obiecano mu zatrudnienie kilku wartościowych zawodników.

Komentarze (16)
Teraz Cracovia, a wcześniej? Grecja, konflikt z gwiazdami, ucieczka z Bełchatowa
Zaloguj się
  • karawa81

    Oceniono 4 razy 4

    Popier.....lo was, kazdy artykuł bedzie teraz w slajdach? Haha idzcie sie je....c

  • budda5

    Oceniono 3 razy 3

    Kibice Jagielloni nie martwcie się. Probierz do was wroci niebawem. Jak tylko odpadniecie za 2 tygodnie z preeliminacji a w lidze po 8 kolejkach będziecie w strefie spadkowej razem z Cracovią to tam go wywalą i wróci do was

  • taiczo

    Oceniono 3 razy 3

    Ten człowiek nie wie co to HONOR. Po akcji jaką odwalił po pamiętnym dwumeczu PP Jego Lechia vs Jaga, gdzie pod odpadnięciu po 3 dniach odszedł do Jagi ktoś taki w całym środowisku powinien być spalony, a nie przymierzany na następcę Nawałki.

  • el.pistolero

    Oceniono 2 razy 2

    Po co wiązać się trenerem, który zawsze myślami jest gdzie indziej; gdzie rzekomo lepszy klub, gdzie lepiej płacą. Nawet mając majstra w kieszeni, potrafił to spierdoIić.

  • qbasz

    Oceniono 2 razy 2

    C**ka nie trener

  • first_comment

    Oceniono 2 razy 2

    I gdzie ta zagranica Panie Probierz? Najzwyczajniej znowu uciekłes z klubu bo bałes sie odpowiedzialności, zostawił wicemistrza kraju, co człowiek z tego Probierza

  • kralik111

    Oceniono 1 raz 1

    Dziwie sie ze w ogole ktos zatrudnia tego pyskatego tchorza.

  • qbasz

    Oceniono 1 raz 1

    Jak znam prawnikow w comarch i cracovii - przyjadą go grubo i Janusz go nawet kijem nie ruszy

  • willowy

    0

    Uwielbiam polaczkowe napinki kibiców. Że Probierz niby bez honoru, bo klub zmienił itd. itp. Prawda jest taka, że gość pracuje na swoje stanowisko i jeśli pracuje wystarczająco dobrze, że ktoś chce mu dać za robotę więcej pieniędzy, to dlaczego miałby nie skorzystać? Nic Jadze winny nie jest, wykonał swoją robotę, a Jaga mu za nią zapłaciła. Nie jest wychowankiem, nie grał w tym klubie przez całą swoją karierę. W sumie poza biznesową nie łączy go z Jagą żadna relacja. Co z Jagą osiągnął, osiągnął uczciwą pracą i cześć pieśni.
    W Polsce jak trener ma wyniki, to się od niego oczekuje bóg jakiej wie lojalności i honoru, ale jak drużyna ma gorszy moment, to jakoś kibice tacy sentymentalni nie są. Ani zarządy klubów.
    Każdy z was (90% przynajmniej) poszłoby do innej roboty, gdyby zapłacić więcej. Przestańcie się napinać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX