Dla trenera ostatniej drużyny w tabeli piątkowy mecz ze Śląskiem Wrocław (godz. 18, relacja na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE) to, jak donoszą śląskie media, być może decydujący o utrzymaniu posady mecz.
Górnik gra słabo. Mecz z Cracovią można było opisać jako wkalkulowaną porażkę, tym bardziej, że krakowianie prowadzili już po trzech minutach i od tego momentu byli na fali. Ale porażka w derbach z Ruchem Chorzów, i to w tak fatalnym stylu, ma zbyt duże znaczenie.
W Zabrzu wahają się czy pozycja w tabeli i przybita szatnia to już stan poważnego alarmu, czy jeszcze sytuacja jeszcze przedalarmowa. Na tym wahaniu korzysta Ojrzyński, który przygotowywał zespół do meczu ze Śląskiem Wrocław.
Przygotowywał też drużynę do rundy wiosennej i do tego kadrę zespołu. Sprowadził swoich wiernych piłkarzy - Michała Janotę, Macieja Korzyma i Pawła Golańskiego. Na razie żaden z nich się nie sprawdza.
?Piłka Nożna? doniosła, że zastąpić Ojrzyńskiego mogą Dariusz Dźwigała bądź Kazimierz Moskal. Obaj to trenerzy wierzący w futbol zupełnie odmienny od dotychczasowego szkoleniowca Górnika. Jeśli to taktyka jest największym problemem zabrzan, wówczas zmiana trenera będzie koniecznością. Ale to zweryfikować ma mecz ze Śląskiem.
![]() |
![]() |
![]() |
| Meteor Piłka nożna Crystal | Meteor Piłka nożna Streetki... | Nike Piłka nożna Pitch |
| Sprawdź ceny ? | Sprawdź ceny ? | Sprawdź ceny ? |
Teoretycznie do meczu Lechia Gdańsk - Piast Gliwice w lepszych nastrojach powinni podchodzić gospodarze. Mają o punkt więcej, bo na inaugurację wiosny wygrali 5:0 z Podbeskidziem. Piast w słabym stylu bezbramkowo zremisował oba spotkania - z Górnikiem Łęczna i Pogonią Szczecin.
Ale gdańszczanie w drugim meczu przegrali z Koroną Kielce 1:4, dla której było to dopiero drugie zwycięstwo u siebie. Wciąż więc Lechii brakuje stabilizacji i pewności. - Nie będziemy od razu wywracać wszystkiego do góry nogami, bo za nami dopiero dwa mecze. Pewne rzeczy musimy kontynuować - zapowiada trener Piotr Nowak, ale narzeka na błędy w defensywie.
W Gliwicach głowią się nad tym jak poprawić atak. Na razie z przodu lider ekstraklasy wciąż sprawia wrażenie ospałego, ale obudzić musi się natychmiast, bo tuż za plecami Piasta jest Legia Warszawa.
![]() |
![]() |
![]() |
| Lanki adidas (254901_51) | Lanki SPOKEY Lanka 1 | Puma lanki (103723) |
| Sprawdź ceny ? | Sprawdź ceny ? | Sprawdź ceny ? |
Pokonanie aż trzeba bramkami Lecha Poznań to, nawet biorąc pod uwagę słabą formę mistrzów Polski, duży sukces Podbeskidzia Bielsko-Biała. Ostatni raz tak wysoko bielszczanie wygrali w sierpniu 2014 roku. Pokonali wówczas Ruch Chorzów 3:0. Jednocześnie dla trenera Podbeskidzia - Roberta Podolińskiego - było to pierwsze tak okazałe zwycięstwo w ekstraklasie.
Taka sytuacja jest więc w Bielsku dla wielu nowością. - Dobrze, że nie było piątej bramki, bo mogłoby nam się poprzewracać w głowach - zapowiadał po ostatnim meczu Marek Sokołowski, kapitan zespołu.
Trzymanie nastrojów na wodzy w Bielsku jest tym ważniejsze, bo zespół wciąż trzyma się strefy spadkowej. A najważniejsze dlatego, że w sobotę (godz. 20.30, relacja na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE) zagra z Wisłą Kraków, która choć ma tyle samo punktów, to w bezpośrednim meczu jest lepsza (w końcu wygrała aż 6:0) i utrzymuje się jeszcze na powierzchni.
Pod Wawelem nastroje są mieszane. Trener Tadeusz Pawłowski utrzymuje, że drużyna walczy o europejskie puchary, a kapitan Arkadiusz Głowacki przypomina, że prędzej chodzi o utrzymanie. Drużyna nie wygrała od 6 listopada, przegrała w tym czasie sześć meczów z rzędu, a ostatni - z Górnikiem Łęczna - zremisowała 1:1. Wydaje się, że zarząd klubu bardziej słucha doświadczonego stopera - w tym tygodniu sfinalizowano transfer Rafała Wolskiego, a w piątek testy medyczne przejdzie chorwacki rozgrywający Petar Brlek.
![]() |
![]() |
![]() |
| Adidas Czapka Wisła Kraków ... | Adidas Koszulka meczowa Wis... | Adidas Koszulka meczowa Wis... |
| Sprawdź ceny ? | Sprawdź ceny ? | Sprawdź ceny ? |
Trauma zeszłotygodniowej porażki z Podbeskidziem ma już być za poznaniakami. O jej przyczynach już przedyskutowali, już naprawili na treningach błędy w obronie.
W niedzielę z Jagiellonią Białystok (godz. 15.30, relacja na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE) ma być inaczej. Lepiej. Tym bardziej, że do składu wracają ci, którzy tydzień temu pauzowali za żółte kartki - Karol Linetty i Łukasz Trałka. Pozbawiony tak mocnego wsparcia w środku pola Abdul Aziz Tetteh nie potrafił powstrzymać kontrataków Podbeskidzia.
Ale z drużyny na miesiąc wypada Nicki Bille Nielsen, podstawowy napastnik Lecha, który tydzień temu zszedł z kontuzją jeszcze w pierwszej połowie. Zastąpi go 19-letni Dawid Kownacki, który choć ma na koncie już dwa gola, to oba padły w końcówce meczu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, kiedy był w cieniu doświadczonego Duńczyka. A z rolą pierwszego napastnika nastolatek nie radzi sobie przecież najlepiej.
Wielkie Derby Śląska momentami wyglądały jak pojedynek nauczycieli futbolu z uczniakami. Spokojny, poważny Ruch pewnie rozgrywał piłkę, a Górnik Zabrze odpowiadał jedynie rwanymi akcjami, nierzadko ostrymi faulami. Bramkarz Matus Putnocky nie musiał nawet wybijać piłki daleko przed siebie, bez problemu mógł spokojnie podać do obrońców bądź pomocników.
Co jednak Górnik ledwie próbuje, to Legia ma coraz lepiej opanowane. Mowa o pressingu, a więc metodzie na jak najszybsze odzyskanie piłki, jak najbliżej bramki rywali. Niedzielny mecz (godz. 18, relacja na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE) będzie najpoważniejszym test umiejętności Ruchu.
Ten sam test jesienią zeszłego roku chorzowianie oblali. Tak przestraszyli się agresywnej Legii, że już po kwadransie przegrywali trzema bramkami.
Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 2:3. Leszek Ojrzyński MARCIN ONUFRYJUK
Tomasz Zając (z prawej) w barwach Korony Kielce PAWEŁ MAŁECKI
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań 4:1 DAWID CHALIMONIUK
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań 4:1. Tamas Kadar i Maciej Wilusz AGNIESZKA MORCINEK
Legia wygrała w Lubinie MIECZYSŁAW MICHALAK