Ekstraklasa w Sport.pl. Pięć pytań przed 24. kolejką ekstraklasy

Być może już po tej kolejce ekstraklasa pożegna się na jakiś czas z kolejnym trenerem. Bliski zwolnienia z Górnika Zabrze jest Leszek Ojrzyński. Ale decydujące będą też inne mecze. W najbliżej kolejce zweryfikowane będą ambicje Ruchu Chorzów, Podbeskidzia Bielsko-Biała, a Lech Poznań dowie się kogo bardziej mu brakuje.
Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 2:3. Leszek Ojrzyński Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 2:3. Leszek Ojrzyński MARCIN ONUFRYJUK

Koniec Leszka Ojrzyńskiego w Górniku Zabrze?

Dla trenera ostatniej drużyny w tabeli piątkowy mecz ze Śląskiem Wrocław (godz. 18, relacja na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE) to, jak donoszą śląskie media, być może decydujący o utrzymaniu posady mecz.

Górnik gra słabo. Mecz z Cracovią można było opisać jako wkalkulowaną porażkę, tym bardziej, że krakowianie prowadzili już po trzech minutach i od tego momentu byli na fali. Ale porażka w derbach z Ruchem Chorzów, i to w tak fatalnym stylu, ma zbyt duże znaczenie.

W Zabrzu wahają się czy pozycja w tabeli i przybita szatnia to już stan poważnego alarmu, czy jeszcze sytuacja jeszcze przedalarmowa. Na tym wahaniu korzysta Ojrzyński, który przygotowywał zespół do meczu ze Śląskiem Wrocław.

Przygotowywał też drużynę do rundy wiosennej i do tego kadrę zespołu. Sprowadził swoich wiernych piłkarzy - Michała Janotę, Macieja Korzyma i Pawła Golańskiego. Na razie żaden z nich się nie sprawdza.

?Piłka Nożna? doniosła, że zastąpić Ojrzyńskiego mogą Dariusz Dźwigała bądź Kazimierz Moskal. Obaj to trenerzy wierzący w futbol zupełnie odmienny od dotychczasowego szkoleniowca Górnika. Jeśli to taktyka jest największym problemem zabrzan, wówczas zmiana trenera będzie koniecznością. Ale to zweryfikować ma mecz ze Śląskiem.

Zdjęcie Meteor Piłka nożna Crystal Zdjęcie Meteor Piłka nożna Streetkick Zdjęcie Nike Piłka nożna Pitch
Meteor Piłka nożna Crystal Meteor Piłka nożna Streetki... Nike Piłka nożna Pitch
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info
Tomasz Zając (z prawej) w barwach Korony Kielce Tomasz Zając (z prawej) w barwach Korony Kielce PAWEŁ MAŁECKI

Kto wywróci wszystko do góry nogami?

Teoretycznie do meczu Lechia Gdańsk - Piast Gliwice w lepszych nastrojach powinni podchodzić gospodarze. Mają o punkt więcej, bo na inaugurację wiosny wygrali 5:0 z Podbeskidziem. Piast w słabym stylu bezbramkowo zremisował oba spotkania - z Górnikiem Łęczna i Pogonią Szczecin.

Ale gdańszczanie w drugim meczu przegrali z Koroną Kielce 1:4, dla której było to dopiero drugie zwycięstwo u siebie. Wciąż więc Lechii brakuje stabilizacji i pewności. - Nie będziemy od razu wywracać wszystkiego do góry nogami, bo za nami dopiero dwa mecze. Pewne rzeczy musimy kontynuować - zapowiada trener Piotr Nowak, ale narzeka na błędy w defensywie.

W Gliwicach głowią się nad tym jak poprawić atak. Na razie z przodu lider ekstraklasy wciąż sprawia wrażenie ospałego, ale obudzić musi się natychmiast, bo tuż za plecami Piasta jest Legia Warszawa.

Zdjęcie Lanki adidas (254901_51) Zdjęcie Lanki SPOKEY Lanka 1 Zdjęcie Puma lanki (103723)
Lanki adidas (254901_51) Lanki SPOKEY Lanka 1 Puma lanki (103723)
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań 4:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań 4:1 DAWID CHALIMONIUK

Jak Podbeskidzie zarządzi sukcesem? A jak Wisła porażką?

Pokonanie aż trzeba bramkami Lecha Poznań to, nawet biorąc pod uwagę słabą formę mistrzów Polski, duży sukces Podbeskidzia Bielsko-Biała. Ostatni raz tak wysoko bielszczanie wygrali w sierpniu 2014 roku. Pokonali wówczas Ruch Chorzów 3:0. Jednocześnie dla trenera Podbeskidzia - Roberta Podolińskiego - było to pierwsze tak okazałe zwycięstwo w ekstraklasie.

Taka sytuacja jest więc w Bielsku dla wielu nowością. - Dobrze, że nie było piątej bramki, bo mogłoby nam się poprzewracać w głowach - zapowiadał po ostatnim meczu Marek Sokołowski, kapitan zespołu.

Trzymanie nastrojów na wodzy w Bielsku jest tym ważniejsze, bo zespół wciąż trzyma się strefy spadkowej. A najważniejsze dlatego, że w sobotę (godz. 20.30, relacja na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE) zagra z Wisłą Kraków, która choć ma tyle samo punktów, to w bezpośrednim meczu jest lepsza (w końcu wygrała aż 6:0) i utrzymuje się jeszcze na powierzchni.

Pod Wawelem nastroje są mieszane. Trener Tadeusz Pawłowski utrzymuje, że drużyna walczy o europejskie puchary, a kapitan Arkadiusz Głowacki przypomina, że prędzej chodzi o utrzymanie. Drużyna nie wygrała od 6 listopada, przegrała w tym czasie sześć meczów z rzędu, a ostatni - z Górnikiem Łęczna - zremisowała 1:1. Wydaje się, że zarząd klubu bardziej słucha doświadczonego stopera - w tym tygodniu sfinalizowano transfer Rafała Wolskiego, a w piątek testy medyczne przejdzie chorwacki rozgrywający Petar Brlek.

Zdjęcie Adidas Czapka Wisła Kraków AC4123 Zdjęcie Adidas Koszulka meczowa Wisła Kraków M S86393 Zdjęcie Adidas Koszulka meczowa Wisła Kraków M S86398
Adidas Czapka Wisła Kraków ... Adidas Koszulka meczowa Wis... Adidas Koszulka meczowa Wis...
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań 4:1. Tamas Kadar i Maciej Wilusz Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań 4:1. Tamas Kadar i Maciej Wilusz AGNIESZKA MORCINEK

Kogo Lechowi bardziej brakuje - Linettego czy Billego?

Trauma zeszłotygodniowej porażki z Podbeskidziem ma już być za poznaniakami. O jej przyczynach już przedyskutowali, już naprawili na treningach błędy w obronie.

W niedzielę z Jagiellonią Białystok (godz. 15.30, relacja na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE) ma być inaczej. Lepiej. Tym bardziej, że do składu wracają ci, którzy tydzień temu pauzowali za żółte kartki - Karol Linetty i Łukasz Trałka. Pozbawiony tak mocnego wsparcia w środku pola Abdul Aziz Tetteh nie potrafił powstrzymać kontrataków Podbeskidzia.

Ale z drużyny na miesiąc wypada Nicki Bille Nielsen, podstawowy napastnik Lecha, który tydzień temu zszedł z kontuzją jeszcze w pierwszej połowie. Zastąpi go 19-letni Dawid Kownacki, który choć ma na koncie już dwa gola, to oba padły w końcówce meczu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, kiedy był w cieniu doświadczonego Duńczyka. A z rolą pierwszego napastnika nastolatek nie radzi sobie przecież najlepiej.

Legia wygrała w Lubinie Legia wygrała w Lubinie MIECZYSŁAW MICHALAK

Czy Ruch Chorzów wytrzyma pressing Legii Warszawa?

Wielkie Derby Śląska momentami wyglądały jak pojedynek nauczycieli futbolu z uczniakami. Spokojny, poważny Ruch pewnie rozgrywał piłkę, a Górnik Zabrze odpowiadał jedynie rwanymi akcjami, nierzadko ostrymi faulami. Bramkarz Matus Putnocky nie musiał nawet wybijać piłki daleko przed siebie, bez problemu mógł spokojnie podać do obrońców bądź pomocników.

Co jednak Górnik ledwie próbuje, to Legia ma coraz lepiej opanowane. Mowa o pressingu, a więc metodzie na jak najszybsze odzyskanie piłki, jak najbliżej bramki rywali. Niedzielny mecz (godz. 18, relacja na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE) będzie najpoważniejszym test umiejętności Ruchu.

Ten sam test jesienią zeszłego roku chorzowianie oblali. Tak przestraszyli się agresywnej Legii, że już po kwadransie przegrywali trzema bramkami.

Więcej o: