Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wielki powrót Boguskiego i kogut "Prezesa". Jedenastka 15. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

To była kolejka niespodzianek. Nic dziwnego, że w jedenastce kolejki zabrakło miejsca dla piłkarzy lidera, czy rewelacyjnie grającej dotąd Legii. Do zespołu marzeń nominacje dostali za to m.in. powracający do pierwszej jedenastki Wisły po ponad roku Rafał Boguski i bohater z Zabrza, czyli Prejuce Nakoulma.

Sergei Pareiko (Wisła Kraków)

Bramkarz Wisły we Wrocławiu przypomniał, że jest jednym z najlepszych w swoim fachu w lidze. Pareiko bronił jak z nut i m.in. jemu mistrz Polski zawdzięcza, że pozostaje w grze o tytuł.

Zobacz jak Pareiko kapitalnie broni strzał głową Soboty i cudem zatrzymuje przewrotkę Diaza

Mateusz Żytko (Cracovia)

Mateusz Żytko w dniu meczu przeciwko GKS obchodził 29. urodziny i sprawił sobie bardzo cenny prezent. Choć to gol Vladimira Boljevicia w doliczonym czasie gry zapewnił Cracovii trzy punkty, to właśnie bramka jubilata już na początku meczu pozwoliła gospodarzom uwierzyć w zwycięstwo.

Zobacz pięknego gola Mateusza Żytki

Pavol Stano (Korona Kielce)

W poprzedniej kolejce Stano pauzował za nadmiar żółtych kartek. W spotkaniu z Legią pokazał, że odpoczynek pozytywnie wpłynął na jego formę. Rosły defensor skutecznie pilnował Danijela Ljuboję i nie tylko jego. Dość powiedzieć, że warszawianie nie oddali celnego strzału na bramkę Korony...

Jarosław Bieniuk Jarosław Bieniuk Fot. Lukasz Ogrodowczyk / Agencj

Jarosław Bieniuk (Widzew Łódź)

To, że Widzew nie stracił gola w Poznaniu to duża zasługa 32-letniego defensora. Bieniuk na tyle dobrze przypilnował Artjoma Rudniewa, że niemoc Łotysza w lidze przedłużona została już do 485 minut.

Zobacz bardzo groźny strzał Bieniuka

Michal Bemben (Górnik Zabrze)

Jeden z najlepszych piłkarzy Górnika na boisku. Zdecydowany i pewny w defensywie, ale też aktywny pod bramką rywala. Bemben jest w tym sezonie mocnym punktem zabrzan, a nieudane mecze zdarzają mu się bardzo rzadko.

Zobacz jak Bemben wypracował czwartą bramkę

Rafał Boguski (Wisła Kraków)

Czy ktoś uwierzy, że był to pierwszy od 10 września 2010 roku ligowy mecz Boguskiego w pierwszej jedenastce? Utalentowany, ambitny, ale skromny zarazem piłkarz długo trapiony był przez kontuzje. W meczu przeciwko Śląskowi do wyjściowego składu wrócił w wielkim stylu. Był zadziorny, ruchliwy, a co najważniejsze skuteczny. To on z zimną krwią wykorzystał zwycięski dla Białej Gwiazdy rzut karny.

Zobacz jak Boguski pewnie wykorzystuje rzut karny

Abdou Razack Traore (z prawej) Abdou Razack Traore (z prawej) Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta

Razack Traore (Lechia Gdańsk)

- W poniedziałek ujrzycie nowe oblicze Lechii - zapowiadał Rafał Ulatowski. Obyło się może bez fajerwerków, ale gdańszczanie wreszcie strzelili gola i wygrali na PGE Arenie dopiero drugi raz w tym sezonie. Jednym z bohaterów był Abdou Razack Traore, który powoli wraca do wielkiej formy.

Zobacz jak Traore bawi się z obroną Ruchu, a po golu z radości... łamie chorągiewkę

Bruno Pinheiro Bruno Pinheiro Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta

Bruno Pinheiro (Widzew Łódź)

Zwycięski gol w meczu z potentatem to wystarczająca przepustka do jedenastki kolejki. Gol Pinheiro musiał smakować wyjątkowo, bo ostatnio widzewiacy trafiają do siatki rywala bardzo rzadko. To dopiero druga bramka łodzian w siedmiu ostatnich meczach, ale była na tyle wartościowa, że pozwoliła dogonić w tabeli właśnie Lecha.

Zobacz skuteczny strzał Pinheiro z dystansu

Prejuce Nakoulma (Górnik Zabrze)

Niekwestionowany bohater sobotniego meczu Prejuce Nakoulma zaczął popis już w 15. minucie, kiedy sprytnie ograł dwóch obrońców i strzałem ze szpica nie dał Aleksandrowi Ptakowi żadnych szans na obronę. Później Prezes - jak nazywają go koledzy z drużyny - dołożył drugiego gola i jeszcze jednego wypracował. Nic dziwnego, że po zawodach otrzymał dorodnego koguta przyznawanego w Zabrzu najlepszemu piłkarzowi.

Zobacz jak Nakoulma strzela na 1:0, wypracowuje kolejną bramkę i dokłada trzecie trafienie

Maciej Korzym (Korona Kielce)

Piękna bramka Macieja Korzyma zakończyła niesamowitą serię Dusana Kuciaka. Bramkarz Legii nie puścił gola przez 758 minut, ale przy główce napastnika Korony był bez szans. Dzięki temu trafieniu i zwycięstwu nad warszawskim zespołem, kielczanie wciąż będą liczyć się w walce o europejskie puchary.

Zobacz przepiękną główkę Korzyma i jego bardzo groźny strzał

Edgar Cani (z prawej) Edgar Cani (z prawej) Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Edgar Cani (Polonia Warszawa)

To było prawdziwe wejście smoka! Jacek Zieliński już w przerwie stracił cierpliwość do wciąż nieporadnego Daniela Sikorskiego, ale na boisko wpuścił... Pavla Sultesa. Cani szansę na grę dostał dziesięć minut później, ale rosłemu Albańczykowi wystarczyło 35 minut, żeby dwukrotnie trafić do siatki i zapewnić Czarnym Koszulom bezcenne trzy punkty.

Zobacz pierwszą bramkę Caniego i jego zwycięskiego gola