Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

T-Mobile Ekstraklasa. Jedenastka 1. kolejki

Naszą drużynę ustawiliśmy w systemie 3-4-3. Najwięcej przedstawicieli mają w jedenastce kolejki Lech i Widzew - po trzech.

Bramkarz: Łukasz Skorupski (Górnik)

Młody bramkarz w końcu dostał szansę debiutu w Ekstraklasie. Od razu został rzucony na głęboką wodę, bo Górnik w pierwszej kolejce zmierzył się z wicemistrzem Polski i to na jego stadionie. Przez pierwszą część meczu 20-latkowi udało się zachować czyste konto. Prawdziwej próbie został poddany w drugiej połowie. Akcje Śląska sunęły na jego bramkę niemal co chwilę. Skapitulował dopiero po strzale Johana Voskampa, ale i tak został bohaterem zabrzan, którzy z trudnego terenu przywieźli do domu cenny punkt.

Zobacz jak Skorupski ratuje Górnika [wideo]>>

Marcin Baszczyński Marcin Baszczyński Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Obrońca: Marcin Baszczyński (Polonia)

Byłego gracza Wisły Już w pierwszym ligowym meczu po powrocie do Polski czekało ciężkie zadanie. Lechia to zespół atakujący dużą ilością zawodników, akcje przeprowadzający głównie skrzydłami. Baszczyński miał więc sporo pracy i być może dlatego rzadko włączał się do akcji ofensywnych. Z zadań w obronie wywiązał się jednak w stu procentach, bo Polonia skończyła mecz z czystym kontem. Jego osoba może nadać drużynie z Konwiktorskiej charakteru, niezbędnego w walce o upragnione przez prezesa Wojciechowskiego mistrzostwo Polski.

Baszczyński kontra Traore [wideo]>>

Obrońca: Dudu (Widzew)

Jeżeli po odejściu z Łodzi Darvydasa Sernasa kibice myślą, że Widzew jest drużyną bez gwiazd, to są w błędzie. Największa gwiazda nadal gra w tym klubie i jest nią Dudu. Brazylijczyk imponował formą już w zeszłym sezonie. W nowe rozgrywki wszedł równie dobrze. Przy bramce Oziębały omal nie zaliczył asysty, sam mógł trafić do siatki, ale Wisłę po jego strzale uratowała poprzeczka. Bez wątpienia, najlepszy lewy obrońca Ekstraklasy gra w Widzewie.

Dudu trafia w poprzeczkę [wideo]>>

Obrońca: Łukasz Broź (Widzew)

Po drugiej stronie boiska Widzew również jest mocny. Łukasz Broź imponuje kondycją, świetnie sobie radził z atakami Wisły. A przecież za rywali miał jednych z najbardziej kreatywnych piłkarzy w Ekstraklasie - Maora Meliksona, Ivicę Ilieva i Andraża Kirma. Do pełni szczęścia zabrakło tylko zwycięstwa, straconego po golu Bitona w doliczonym czasie gry.

Kapitalna bomba Brozia [wideo]>>

Pomocnik: Aleksandar Vuković (Korona)

Vuković i spółka byli autorami największej niespodzianki inauguracji ligi. Korona skazywana przez niektórych na spadek już przed startem sezonu pokazała w Krakowie ogromny charakter i świetne przygotowanie fizyczne do sezonu. Serb znów przypomniał sobie, że to on - jako najbardziej doświadczony i utytułowany ligowiec - powinien wcielić się w rolę lidera zespołu.  W 62. minucie wygrał próbę nerwów i pokonał  z jedenastu metrów Wojciecha Kaczmarka. Przez całe spotkanie harował w środku pola, a za jego przykładem poszła reszta drużyny. Właśnie determinacją Korona wygrała z Cracovią 2:1.

Vuković strzela gola na 1:1 [wideo]>>

Pomocnik: Semir Stilić (Lech)

Konflikt Bośniaka z trenerem Bakero to już chyba przeszłość. Stilić sam nie zaprząta już sobie głowy zagranicznym transferem i przynajmniej przez najbliższą rundę da jeszcze powody do radości kibicom Lecha. Na razie zasmucił zgromadzonych w Bełchatowie fanów ŁKS-u. Gdyby nie jego gol i asysta mniejsze rozmiary porażki łodzianie mogliby jeszcze przeboleć. A tak, 0:5 na starcie ligi będzie rzutować na pewność siebie zawodników beniaminka.

Fantastyczny gol Stilicia [wideo]>>

Bruno Bruno Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Pomocnik: Bruno (Polonia)

Świetny technicznie, ale długimi momentami snujący się po boisku  - takiego Bruno często oglądaliśmy w zeszłym sezonie. W piątkowym meczu z Lechią Brazylijczyk był jednym z najaktywniejszych i najbardziej pracowitych zawodników Czarnych Koszul i - co najważniejsze - to jego bramka dała polonistom upragniony komplet punktów. Jeżeli pomocnik z Konwiktorskiej wyeliminuje nawyk łapania bezsensownych kartek, może stać się prawdziwym liderem zespołu, takim jakim był Adrian Mierzejewski.

Bruno jak Messi. Dynamiczny rajd [wideo]>>

ŁKS - Lech Poznań ŁKS - Lech Poznań Fot. Ma?gorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Pomocnik: Mateusz Możdżeń (Lech)

Bohater spotkania z Manchesterem City wreszcie o sobie przypomniał. Trener Bakero znalazł miejsce w składzie i dla niego i dla Semira Stilicia. Taki wariant sprawił, że lechici z łatwością rozbijali obronę ŁKS-u, która dzielnie trzymała się tylko do 22. minuty. Właśnie wtedy dokładne podanie Możdżenia otworzyło drogę do bramki Rudnevsowi, który nie miał problemów z pokonaniem Wyparły. Był to moment przełomowy, bo od tego momentu Lechowi grało się zdecydowanie łatwiej.

Fantastyczne zagranie Możdżenia [wideo]>>

Przemysław Oziębała Przemysław Oziębała Fot. Marcin Stepien / Agencja Gazeta

Napastnik: Przemysław Oziębała (Widzew)

Rezerwowy Widzewa uratował łodzianom punkt w spotkaniu z Wisłą. Oziębała nie zdobyłby jednak gola, gdyby nie własna determinacja i niezwykle twardy charakter. Kilka minut przed tym jak uszczęśliwił  swoich kibiców, w ostrym starciu z Cezarym Wilkiem rozciął łuk brwiowy i jego dalsza gra w meczu stanęła pod znakiem zapytania. Wrócił na boisko na własne życzenie i już z opatrunkiem na głowie trafił do bramki wiślaków.

Oziębała daje prowadzenie Widzewowi [wideo]>>

Artjoms Rudnevs Artjoms Rudnevs Fot. Ma?gorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Napastnik: Artjoms Rudnevs (Lech)

Lech wygrał z ŁKS-em 5:0. Nie oznacza to jednak, że drużyna Bakero stała się od razu głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa. Znacznie bliżej tytułu - króla strzelców - jest natomiast supersnajper Artjoms Rudnevs, który w piątkowe popołudnie strzelił łodzianom aż trzy gole. Łotysz zaimponował niezwykłą skutecznością, bo niemal każde jego dotknięcie piłki w polu karnym kończyło się bramką.

Rudnevs otwiera swoje konto w nowym sezonie [wideo]>>

Napastnik: Robert Demjan (Podbeskidzie)

Beniaminek dostał w pierwszej połowie srogą lekcję od Jagiellonii, ale ambicją i determinacją zdołał doprowadzić do wyrównania. Duża w tym zasługa Demjana. Słowak przez cały mecz był jednym z najbardziej aktywnych piłkarzy zespołu, a w 83. minucie pięknym strzałem głową zdobył pierwszą w historii zespołu bramkę w Ekstraklasie. Pięć minut później wywalczył rzut karny, zamieniony na bramkę przez Cieślińskiego. To w dużej mierze Demjanowi Podbeskidzie zawdzięcza pierwszy punkt w Ekstraklasie.

Na zdjęciu Demjan w walce z Thiago Cionkiem podczas poniedziałkowego meczu.

Demjan strzela pierwszego gola w Ekstraklasie dla Podbeskidzia [wideo]>>