Mistrzostwa świata 2018. Bednarek dał nadzieję. Miał się uczyć, a został liderem

Pewne interwencje, wślizgi, długie przerzuty i podpowiadanie kolegom. Najpewniejszy zawodnik w linii defensywnej reprezentacji Polski w meczu z Chile (2:2), i jeden z najlepszych z całej drużyny biało-czerwonych. To nie podsumowanie gry Michała Pazdana, który miał dowodzić obroną pod nieobecność Kamila Glika, a opisany w skrócie występ Jana Bednarka. Jana Bednarka, który w piątkowym starciu miał się uczyć gry w pierwszym składzie i przygotować się do mundialu, a zamiast tego od razu wziął na siebie ogromną odpowiedzialność i wcielił się w rolę lidera defensywy.
Polska - Chile 2:2 w Poznaniu. Karol Linetty, Grzegorz Krychowiak, Jan Bednarek, Michał Pazdan, Łukasz Piszczek walczą o piłkę w powietrzu z Chilijczykami Polska - Chile 2:2 w Poznaniu. Karol Linetty, Grzegorz Krychowiak, Jan Bednarek, Michał Pazdan, Łukasz Piszczek walczą o piłkę w powietrzu z Chilijczykami JĘDRZEJ NOWICKI

Spotkanie z Chile reprezentacja Polski rozpoczęła w najmocniejszym zestawieniu. Albo prawie najmocniejszym, bo zabrakło w nim kontuzjowanego Kamila Glika. Obrońcy Monaco może zabraknąć również na mistrzostwach świata, dlatego Adam Nawałka musiał wybrać jego następcę. I nie stał się nim Thiago Cionek, który od Nawałki szanse otrzymywał dość często. Nie stał się nim również Marcin Kamiński, który w 23-osobowej kadrze na MŚ może Glika zastąpić. Rolę lidera polskiej defensywy przejął Jan Bednarek, który do drużyny narodowej wskoczył niemal w ostatniej chwili, notując bardzo dobrą końcówkę sezonu w Premier League.

Polska - Chile 2:2 w Poznaniu. Obrońca Jan Bednarek (w środku) może być następcą Kamila Glika Polska - Chile 2:2 w Poznaniu. Obrońca Jan Bednarek (w środku) może być następcą Kamila Glika JĘDRZEJ NOWICKI

Bednarek w swojej roli bardzo dobrze odnalazł się niemal od samego początku spotkania. Jedynie w pierwszych 10 minutach dwa razy nerwowo wybijał piłkę, ale później, z minuty na minutę, zyskiwał pewność siebie, i notował coraz więcej udanych interwencji, tak jak w 29. minucie, kiedy świetnym wślizgiem zatrzymał Nicolasa Castillo, albo kilka minut później, kiedy bez problemu przepchnął Juniora Fernandesa.

22-latek realizował dobrze nie tylko swoje zadania defensywne, ale dobrze radził sobie również z rozgrywaniem. Wychodził odważnie przed pole karne, rozgrywał i posyłał długie podania. Najgroźniejsze wykonał w 24. minucie, kiedy dostrzegł dobrze ustawionego Roberta Lewandowskiego. Kapitan biało-czerwonych piłki nie zdołał jednak przyjąć, bo bardzo skutecznie powstrzymali go środkowi obrońcy zespołu Reinaldo Ruedy.

Polska - Chile 2:2 w Poznaniu. Polska - Chile 2:2 w Poznaniu. JĘDRZEJ NOWICKI

Przejął rolę lidera

Bednarek doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że gra w miejscu Kamila Glika, to nie tylko konieczność utrzymania pewnego poziomu sportowego i braku błędów. To również ogromna rola mentalna, rola lidera defensywy. I z tą rolą zawodnik Southampton również sobie poradził. Od początku meczu starał się podpowiadać kolegom, kierować ustawieniem i "trzymaniem linii", co skutkowało spalonymi zawodników Chile. Przyniosło to efekt m.in. w pierwszej połowie, kiedy gracze La Roja strzelili gola, ale właśnie ze względu na pozycję spaloną nie został on uznany przez Paolo Mazzoleniego.

22-latek, co imponuje najbardziej, kierował grą nie tylko obrony - bo tam bardzo często podpowiadał i pokrzykiwał w kierunku Michała Pazdana - ale również starał się zwracać uwagę na to, co dzieje się w drugiej linii. I tak - kilka razy udzielał reprymendy Grzegorzowi Krychowiakowi, który na początku meczu popełnił trzy poważne błędy; kilka razy "przywracał do pionu" także Karola Linettego, który często tracił koncentrację i pozwalał Chilijczykom na rozgrywanie groźnych akcji. Robił więc to, czym do tej pory zajmował się Glik.

Polska - Chile 2:2 w Poznaniu. Trener Adam Nawałka Polska - Chile 2:2 w Poznaniu. Trener Adam Nawałka JĘDRZEJ NOWICKI

Nie Pazdan, nie Bednarek. Błąd popełnił Linetty

Uwagi i rady Bednarka nie zawsze jednak skutkowały. Największy błąd Polacy popełnili w 39. minucie meczu, kiedy po stałym fragmencie gry bramkę zdobył Diego Valdes. Początkowo wydawało się, że winą za straconego gola należy obarczyć właśnie młodego piłkarza Southampton, albo Pazdana, który był ustawiony kilka metrów za nim. Najpoważniejszy błąd w ustawieniu popełnił jednak Linetty, który odpuścił krycie Valdesa i pozwolił mu wbiec w strefę Bednarka, ten nie zauważył rywala, do którego doskoczył Pazdan. Obrońca Legii nie zdążył jednak zainterweniować na czas, a Wojciech Szczęsny po chwili wyjmował piłkę z siatki.

Polska - Chile 2:2 w Poznaniu. Polska - Chile 2:2 w Poznaniu. JĘDRZEJ NOWICKI

Występ na "5+"

"Bednarek na 5+", "Bednarek najlepszy na boisku", "Tylko Bednarek dobrze w obronie" - takie komentarze można było usłyszeć na trybunach stadionu INEA w Poznaniu, a także przeczytać w mediach społecznościowych. Bo Bednarek w obronie rzeczywiście był najlepszy. W pierwszej połowie bardzo dobrze wykonywał swoje zadania w ustawieniu 4-4-2, a w drugiej części spotkania równie udanie grał w formacji z trójką obrońców, w której pełnił rolę środkowego.

Adam Nawałka Adam Nawałka Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Na byłym piłkarzu Lecha Poznań odpowiedzialność w piątek ciążyła ogromna, bo Glika nie da się zastąpić jeden do jednego, co na czwartkowej konferencji prasowej potwierdzał sam Adam Nawałka, mimo wszystko trzeba przyznać, że ze swoją rolą i odpowiedzialnością Bednarek sobie poradził. Z ucznia zamienił się w kandydata na lidera. Pokazał też selekcjonerowi, że ten na mundialu będzie mógł na niego liczyć.