Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Sześć najlepszych taktycznie meczów Adama Nawałki

Głosy, że kadra Adama Nawałki to samograj i że z tymi zawodnikami każdy osiągnąłby sukces, są dość powszechne. Warto jednak pamiętać, że większość z nich była już do dyspozycji wcześniejszych selekcjonerów, którzy jednak nie potrafili wydobyć z nich maksimum potencjału. Choć na grę kadry i na niektóre pomysły selekcjonera nadal można narzekać, nadał on naszej reprezentacji stylu, którego wcześniej próżno było szukać. Prześledźmy więc mecze, w których ręka Adama Nawałki była najbardziej widoczna na boisku.
Mecz towarzyski Polska - Meksyk. Adam Nawałka Mecz towarzyski Polska - Meksyk. Adam Nawałka Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Sześć najlepszych taktycznie meczów Adama Nawałki

Głosy, że kadra Adama Nawałki to samograj i że z tymi zawodnikami każdy osiągnąłby sukces, są dość powszechne. Warto jednak pamiętać, że większość z nich była już do dyspozycji wcześniejszych selekcjonerów, którzy jednak nie potrafili wydobyć z nich maksimum potencjału. Choć na grę kadry i na niektóre pomysły selekcjonera nadal można narzekać, nadał on naszej reprezentacji stylu, którego wcześniej próżno było szukać. Prześledźmy więc mecze, w których ręka Adama Nawałki była najbardziej widoczna na boisku.

10.11.2017 Polska - Urugwaj 0-0

Dla niechętnego do zmian Adama Nawałki testowanie nowego ustawienia to prawdziwa rewolucja. Alternatywa dla ogranych systemów stała się jednak konieczna, co pokazał mecz z Duńczykami, kiedy wykorzystane zostały nasze słabe punkty w defensywie. Gra trzema środkowymi obrońcami miała zapewnić nam więcej stabilności, zwłaszcza w fazie wyprowadzania piłki spod własnej bramki. W starciu z Urugwajem widać było, że Adam Nawałka położył na ten element bardzo duży nacisk podczas przygotowań. Polacy ustawiali się na własnej połowie poprawnie trzymali odległości, zapewniali w rozegraniu szerokość i głębię. W najbardziej newralgicznym do tej pory fragmencie ataku pozycyjnego gra Polaków wyglądała wyraźnie lepiej, niż w poprzednich starciach. Nie można jednak już tego było powiedzieć o finalizacji akcji, choć to częściowo można było zrzucić na brak Lewandowskiego.

Sebastian Milam i Arkadiusz Milik, jedni z bohaterów meczu Polska - Niemcy Sebastian Milam i Arkadiusz Milik, jedni z bohaterów meczu Polska - Niemcy KUBA ATYS

11.10.2014 Polska - Niemcy 2-0

Dla kadry Adama Nawałki ten mecz to coś w rodzaju mitu założycielskiego. Aż do tego spotkania jego zespół grał ze zmiennym szczęściem, nie powalając na kolana stylem, zaś sam selekcjoner zdawał się ciągle mieć więcej pytań, niż odpowiedzi. Pierwsze starcie z Niemcami niekoniecznie pomogło w ich znalezieniu, ale dało podwaliny pod późniejszy sukces. Nasza gra nie rzucała na kolana, ale była do bólu skuteczna. Nawałka miał świadomość, że przy jakiejkolwiek bardziej otwartej grze nie mamy żadnych szans. Na boisko wyszedł więc zespół z nastawieniem defensywnym, skoncentrowany z tyłu, ale też skutecznie wyprowadzający szybkie kontry i umiejętnie tworzący przewagę w rzadkich momentach znajdowania się połowie rywala. Oczywiście Polacy zagrali daleko od ideału, dopisało im szczęście i zapewne w tych samych okolicznościach w dziewięciu przypadkach na dziesięć by ten mecz przegrali. Przy innej taktyce przegraliby go na pewno, a jedyną szansę na sukces, wykorzystali koncertowo.

11.11.2016 Rumunia - Polska 0-3

Najlepszy mecz kadry Nawałki w zakończonych niedawno eliminacjach. Nasi reprezentanci przez cały mecz kontrolowali sytuację. Mimo szybko zdobytego prowadzenia nie oglądaliśmy klasycznego obrazka z kadrowiczami cofającymi się w dalszych fazach meczu na własną połowę i broniącymi wyniku. Na tle zagubionych i niezorganizowanych rywali Polacy wypadli koncertowo. Mimo, że to rywale musieli gonić wynik, to Lewandowski i spółka mieli wyższe posiadanie piłki (53%) i oddali ponad dwa razy więcej celnych strzałów. Okazało się przy tym, że nie tylko z dwójką napastników jesteśmy w stanie dobrze wyglądać w ofensywie. Za kontuzjowanego Milika do pierwszego składu wskoczył Zieliński, dla którego ten mecz był początkiem odgrywania pierwszoplanowej roli w reprezentacji. Linetty z kolei okazał się rozsądną alternatywą dla niezastąpionego do tej pory Mączyńskiego.

polska vs szwajcaria polska vs szwajcaria Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

25.06.2016 Polska - Szwajcaria 1-1, karne 5-4

Od tego meczu zaczęła się w meczach zespołu Nawałki pewna powtarzalność. Zaczynaliśmy mecze na bardzo dużej intensywności, która jednak z biegiem meczu wyraźnie spadała, co prowadziło do oddania inicjatywy rywalom. Po bardzo udanej pierwszej połowie Polacy zaczęli bronić skromnej zaliczki. Mimo solidnej postawy w defensywie ataki Szwajcarów stawały się coraz groźniejsze. Przez większą część spotkania Biało-Czerwoni bardzo umiejętnie spowalniali akcje przeciwników, po czym zagęszczali strefę z piłką. Sił starczyło jednak tylko do około 70. minuty. Później Helweci zdominowali naszych, zamykając ich w okolicy pola karnego. Choć o ostatnich dwudziestu minutach i dogrywce chętnie byśmy zapomnieli, wcześniejsze fragmenty spotkania w wykonaniu Polaków mogły się podobać. Zdominowanie trudnego rywala i późniejsze skuteczne trzymanie go w szachu to obrazek, który rzadko było nam dane oglądać przed kadencją Nawałki.

4.09. 2015 Niemcy - Polska 3-1

Choć przegrany, był to znacznie lepszy mecz kadry, niż 2-0 na Stadionie Narodowym. Nasi reprezentanci zagrali znacznie składniej w defensywie. W pierwszym spotkaniu z Niemcami bronili się przede wszystkim mocno szczęśliwie. Tutaj byli w tym elemencie gry znacznie efektywniejsi, całkiem sprawnie wyglądało również kreowanie kontrataków. Oddaliśmy w tym spotkaniu trzy razy więcej celnych strzałów niż z tym samym rywalem kilka miesięcy wcześniej. Bardzo umiejętnie przesuwaliśmy się za linią piłki, tworząc przewagę, zaś po jej odzyskaniu natychmiast angażowaliśmy 4-5 zawodników w szybką akcję. Przynosiło to niezłe efekty, zwłaszcza, że rywale angażowali wielu zawodników w ofensywę i zwyczajnie nie byli w stanie odbudować ustawienia przy naszych błyskawicznych atakach. Nawet jednak dobra koncepcja taktyczna i jej właściwe wdrożenie nie zniwelowały różnicy piłkarskich klas. Choć z występem na tym poziomie mogliśmy pokusić się o walkę nawet z najlepszymi.

Kamil Grosicki Kamil Grosicki KUBA ATYS/AGENCJA GAZETA

17.06.2017 Niemcy - Polska 0-0

Postawa ze starcia we Frankfurcie zaowocowała zresztą w fazie grupowej Mistrzostw Europy. Niemcy podeszli do nas z respektem, kontrolowali sytuację, ale też nie zdecydowali się na angażowanie w akcje zbyt wielu zawodników. Mimo sporej przewagi w posiadaniu piłki i strzałach (my nie oddaliśmy żadnego celnego), rywale mieli spory problem z przedarciem się przez nasze zasieki. Nie zagrali najlepszego meczu, często sami blokowali się po przeniesieniu ciężaru gry na jedną z flanek, jednak Biało-Czerwoni byli w stanie tę słabszą dyspozycję wykorzystać. Głęboka defensywa okazała się dla ostrożniej grających Niemców przeszkodą nie do sforsowania. Nie stworzyliśmy wprawdzie w tym spotkaniu groźnych sytuacji (poza szansą Milika), ale w odróżnieniu od wygranego spotkania w Warszawie Nawałce udało się zatrzymać Niemców bardziej taktyką, niż szczęściem.

Więcej o: