Co wiemy po remisie z Kazachstanem? [PIĘĆ RZECZY]

Euro się definitywnie skończyło, a w kadrze mamy tylko 14 piłkarzy - to niektóre z wniosków po spotkaniu eliminacyjnym z Kazachstanem, które sensacyjnie zremisowaliśmy 2:2.
Kazachstan - Polska 2:2 Kazachstan - Polska 2:2 SHAMIL ZHUMATOV/REUTERS

Euro się skończyło

To nie była ani reprezentacja z Euro 2016, ani z eliminacji ME. Przez większość meczu w Astanie oglądaliśmy drużynę z początku pracy Adama Nawałki. Niepotrafiącą wziąć meczu w swoje ręce, nieskuteczną w ataku i niechlujną w obronie. Wszystkie akcje Kazachów zaczynały się od niedokładnych podań (Zieliński) albo strat Polaków (Lewandowski, Milik). Dwa gole padły po błędach Macieja Rybusa. Jeszcze przed chwilą widzieliśmy w reprezentacji drużynę do bólu rzetelną, która nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. W Astanie zagrała zdecydowanie poniżej własnych możliwości i podkopała zaufanie, na które zapracowała przez ostatnie dwa lata.

Kazachstan - Polska 2:2 Kazachstan - Polska 2:2 SHAMIL ZHUMATOV/REUTERS

Kadra 14 piłkarzy

Mecz w Kazachstanie miał być także sprawdzianem dla piłkarzy, którzy na ME nie pojechali (Rybus), grali we Francji mało (Zieliński) albo w ogóle (Salamon). Selekcjonerowi zależy zresztą na poszerzeniu kadry, tak by nieobecność piłkarza pierwszej jedenastki nie oznaczała spadku wartości zespołu. Spotkanie w Astanie pokazało jednak, że kluczem do awansu będzie to, by żadnego zawodnika galowego składu nie rozłożył uraz. Pazdan (w ostatniej chwili naciągnął mięsień), Mączyński (słabo zaczął sezon) dawali zespołowi zdecydowanie więcej niż Salamon i Zieliński. To wciąż jest kadra 14-16 piłkarzy (w tym trzech bramkarzy), każda absencja jest gigantycznym problemem dla selekcjonera.

Maciej Rybus Maciej Rybus SHAMIL ZHUMATOV/REUTERS

Bardzo drogie punkty

Niedzielny remis może bardzo drogo Polaków kosztować. Kazachstan bardzo rzadko powstrzymuje faworytów. Niewykluczone, że pozostali kandydaci do awansu (Dania i Rumunia) zdobędą w meczach z tym rywalem sześć punktów. W eliminacjach Euro 2016 Kazachowie odebrali punkty Łotwie (zwycięstwo i remis), która ani przez chwilę nie liczyła się w walce o awans, oraz Islandii (remis), gdy ta była już pewna wyjazdu do Francji. W kwalifikacjach mundialu w 2014 r. zdobyli cztery punkty z Wyspami Owczymi i jeden punkt z Austrią. Czyli na dziesięć prób tylko raz nie przegrali z zespołem mierzącym w awans. Dwa stracone w niedzielę punkty mogą zdecydować o tym, że Polska zajmie drugie miejsce w grupie, oznaczające degradację do baraży, w których rywale będą silniejsi niż Duńczycy czy Rumuni.

Robert Lewandowski, Robert Lewandowski, ALEXEI FILIPPOV/AP

Koszmar będzie trwał?

Polacy jeszcze długo będą wspominać niedzielny wieczór. Mecz w Astanie z żółtymi kartkami skończyli Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek, Kamil Glik i Piotr Zieliński. Czyli ? wyłączając tego ostatniego ? gracze, którzy nie mają tak naprawdę następców. A przecież Kazachstan to teoretycznie najsłabsza drużyna grupy. W eliminacjach mundialu pauzuje się po dwóch żółtych kartkach. Kiedy w październiku Polska będzie podejmowała Danię i Armenię, celem będą nie tylko zwycięstwa, ale także uniknięcie dyskwalifikacji w kolejnym meczu. W listopadzie piłkarzy Nawałki czeka wyjazd do Rumunii. To ? znów teoretycznie ? jej najtrudniejsze wyzwanie tej jesieni.

Kazachstan - Polska Kazachstan - Polska SHAMIL ZHUMATOV / REUTERS / REUTERS

Z Danią o kontrolę

Nawałka nie chce hierarchizować rywali w eliminacjach, ale za najdoskonalszą drużynę uważa Danię. Skandynawowie dopiero w barażach przegrali awans na Euro 2016, we wrześniu selekcjoner Age Hareide powołał dziewięciu zawodników, którzy jesienią wystąpią w Lidze Mistrzów. Duńczycy eliminacje mundialu zaczęli od zwycięstwa z Armenią w Kopenhadze 1:0. Czyli męczyli się tak jak w poprzednich kwalifikacjach, gdy u siebie wymęczyli zwycięstwo z Armenią 2:1, w Erywaniu tylko zremisowali. Po remisie w Astanie Polacy ograniczyli jednak margines błędu do minimum, 8 października na Stadionie Narodowym muszą wygrać, by odzyskać panowanie nad sytuacją w grupie.

Więcej o: