Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Czego dowiedzieliśmy się z meczu Polska - Grecja

Gdyby polską reprezentacją prowadził jakikolwiek inny trener, Krzysztofa Mączyńskiego i Thiago Cionka pewnie by w kadrze nie było. I jeszcze nikt by się o nich nie upomniał - pisze Michał Szadkowski, dziennikarz Sport.pl po towarzyskim meczu Polska - Grecja (0:0).
Polska po słabym meczu zremisowała 0:0 z Grecją na PGE Arenie. Emocji w Gdańsku było niewiele. Dobrze, że to tylko mecz towarzyski, a w spotkaniach eliminacji Euro 2016 Polacy prezentują się dużo lepiej. W polskiej drużynie zagrało z Grecją dwóch piłkarzy Lechii - Ariel Borysiuk zaczął mecz w podstawowym składzie i grał do 86. minuty, a Sebastian Mila pojawił się na boisku w 60. minucie. Polska po słabym meczu zremisowała 0:0 z Grecją na PGE Arenie. Emocji w Gdańsku było niewiele. Dobrze, że to tylko mecz towarzyski, a w spotkaniach eliminacji Euro 2016 Polacy prezentują się dużo lepiej. W polskiej drużynie zagrało z Grecją dwóch piłkarzy Lechii - Ariel Borysiuk zaczął mecz w podstawowym składzie i grał do 86. minuty, a Sebastian Mila pojawił się na boisku w 60. minucie. RAFAŁ MALKO

Ze sparingów wiele o zespole się nie dowiemy...

Na zgrupowaniach najważniejsze dla Adama Nawałki są treningi, na których ćwiczone są schematy taktyczne i stałe fragmenty gry. W ubiegłym tygodniu piłkarze ćwiczyli je - we wtorek i środę - po ponad dwie godziny. Tę pracę widać, gdy selekcjoner wystawia pierwszą jedenastkę. Siłą rzeczy, drużyna złożona w większości z rezerwowych, nie może się tak dobrze rozumieć. Dlatego mecz w Gdańsku był tak ciężkostrawny, dlatego ocenianie całego zespołu nie ma sensu, lepiej zastanowić się nad tym, co każdy piłkarz pokazał indywidualnie.

Polska - Grecja 0:0 na PGE Arenie Gdańsk Polska - Grecja 0:0 na PGE Arenie Gdańsk RAFAŁ MALKO

... ale dla selekcjonera mają znaczenie

Takie mecze, jak z Grecją, mogą nie mieć żadnej temperatury, ale dla Nawałki są ważne. Jeśli ktoś podoła wyzwaniu, dostanie kolejne szanse, utrzyma się albo awansuje w selekcjonerskim rankingu. Jeśli zawiedzie - może nawet zupełnie z niego wypaść. Przykład? Tomasz Brzyski na początku pracy Nawałki zagrał w pięciu meczach kadry z rzędu. Najpierw był rezerwowym, ale w marcu ubiegłego roku trener wystawił go od pierwszej minuty w sparingu ze Szkocją, obok Piszczka, Glika i Krychowiaka. Lewy obrońca Legii zagrał koszmarnie i nigdy już powołania do kadry nie dostał. W listopadowym sparingu ze Szwajcarią na tej samej pozycji - od 52. minuty - wystąpił Łukasz Broź. I zagrał na tyle dobrze, by dostać powołanie na czerwcowe mecze, był mocnym kandydatem do pierwszej jedenastki na Gruzję (ostatecznie wystąpił Rybus). Ten wczorajszy mecz też mógł kilku piłkarzom pomóc, a kilku przeszkodzić.

Polska - Grecja 0:0 na PGE Arenie Gdańsk. Na zdjęciu - Karol Linetty Polska - Grecja 0:0 na PGE Arenie Gdańsk. Na zdjęciu - Karol Linetty RAFAŁ MALKO

Linetty zostaje

Gdy Karol Linetty przyjeżdżał na zgrupowanie, wydawał się pewniakiem do pierwszego składu na mecz z Gruzją. Na treningach selekcjoner wystawiał go w drużynie, która miała zacząć sobotnie spotkanie. 20-letni pomocnik prezentował się jednak słabo, selekcjoner długo się wahał, ale ostatecznie zdecydował, że obok Krychowiaka zagra Mączyński. Linetty dopiero w Gdańsku zagrał od początku. Nie da się powiedzieć, by zachwycił, ale też na pewno nie zawiódł - przed przerwą uczestniczył w dwóch najgroźniejszych atakach Polaków. On na pewno z kadry nie wypadnie, trener go ceni, wciąż widzi w nim kandydata do gry w pierwszej jedenastce.

Polska - Grecja 0:0 na PGE Arenie Gdańsk Polska - Grecja 0:0 na PGE Arenie Gdańsk RAFAŁ MALKO

Ulubieńcy Nawałki

Gdyby polską reprezentacją prowadził jakikolwiek inny trener, Krzysztofa Mączyńskiego i Thiago Cionka pewnie by w kadrze nie było. I jeszcze nikt by się o nich nie upomniał. Pierwszy grał w lidze chińskiej, drugi bronił się wiosną przed spadkiem do trzeciej ligi włoskiej. Nawałka wciąż na nich jednak stawia, Mączyński zagrał nawet trzy mecze w eliminacjach od pierwszej minuty. Obaj piłkarze zrobili niewiele, by pokazać, że selekcjoner ma rację, ale na razie wyborów Nawałki bronią wyniki. To, że w Gdańsku Cionek zagrał na prawej obronie nie ma wielkiego znaczenia. Na tej pozycji ranking jest jasny - prowadzi Łukasz Piszczek przed Pawłem Olkowskim, po powrocie do zdrowia na trzecie miejsce wskoczy pewnie Artu Jędrzejczyk (jeśli nie będzie potrzebny na innych pozycjach).

Sotiris Ninis Sotiris Ninis RAFAŁ MALKO

Nowe skrzydła kadry

Grosicki-Rybus, Grosicki-Sobota, Grosicki-Milik, Peszko-Rybus, Grosicki-Peszko - takie pary skrzydłowych zaczynały mecze eliminacji Euro 2016. Dziś wydaje się, że jesienią na bokach pomocy będą biegali Grosicki i Błaszczykowski. Pierwszy we wtorek kolejny raz pokazał, że potrafi grać na lewej stronie (po jego dośrodkowaniu Milik trafił w poprzeczkę), drugi często schodził do środka, próbował rozgrywać. Od dawna wiadomo, że żaden polski skrzydłowy nie ma takiej łatwości wygrywania pojedynków, jak Błaszczykowski. Ta drużyna może być silniejsza od tej, która po sześciu kolejkach eliminacji zapracowała na pierwsze miejsce w grupie.

Nie oznacza to oczywiście, że Biało-Czerwonych czeka łatwa jesień - przecież składają się nią wyjazdy do Niemiec oraz Szkocji i rozgrywany trzy dni po meczu w Glasgow finał eliminacji z Irlandią.

Więcej o: