Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lewy obrońca wciąż poszukiwany, czyli czego dowiedzieliśmy się z meczu z Litwą

Poprzednikom obecnego selekcjonera zarzucano, że ich drużyny nie mają własnego stylu. Spotkanie z Litwą, podobnie jak wcześniejsze cztery mecze, potwierdziło, że nie był to chwilowy problem. Wciąż bowiem w żaden sposób nie możemy zdefiniować sposobu w jaki ma grać drużyna Nawałki.
Reprezentacja Polski wygrała w Gdańsku z Litwą 2:1 po bramkach Arkadiusza Milika oraz Roberta Lewandowskiego z rzutu karnego. Reprezentacja Polski wygrała w Gdańsku z Litwą 2:1 po bramkach Arkadiusza Milika oraz Roberta Lewandowskiego z rzutu karnego. Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Siła indywidualności pobiła Litwinów

Obserwuj autora naTwitterze

W piątkowe popołudnie Polacy złamali granicę 600 minut bez zdobytego gola. W ataku nie szło nam aż do 59. minuty spotkania z Litwą. Wtedy odpowiedzialność na swoje barki postanowił wziąć Kamil Grosicki. Skrzydłowy Rennes przeprowadził efektowną akcję prawą stroną - minął litewskich obrońców niczym treningowe pachołki i wyłożył piłkę na pustą bramkę Arkadiuszowi Milikowi. Należy zadać sobie pytanie, czy na podobną szarżę pozwolą obrońcy reprezentacji Niemiec, Szkocji, czy Irlandii? Przy drugiej bramce zdecydowały z kolei indywidualne umiejętności i spryt Roberta Lewandowskiego. Czy to jest przepis na awans do turnieju Euro 2016? Można mieć wątpliwości.

Mecz nie był wielkim widowiskiem, Polacy grali słabo, do przerwy przegrywali 0:1, a zwycięskie bramki strzelili w drugiej połowie. Mecz nie był wielkim widowiskiem, Polacy grali słabo, do przerwy przegrywali 0:1, a zwycięskie bramki strzelili w drugiej połowie. Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Jak gra reprezentacja Adama Nawałki?

Poprzednikom obecnego selekcjonera zarzucano, że ich drużyny nie mają własnego stylu. Spotkanie z Litwą, podobnie jak wcześniejsze cztery mecze, potwierdziło, że nie był to chwilowy problem. Wciąż bowiem w żaden sposób nie możemy zdefiniować sposobu w jaki ma grać drużyna Nawałki. Z Niemcami nie podjęliśmy prób strzelenia gola, w piątek dobre były tylko momenty. Polacy grali wolno, na trzy - cztery kontakty, nie potrafili wyprowadzać szybkich kontrataków. Często sprawiali wrażenie drużyny, która nie wie w jaki sposób może zdemontować obronę rywali, których trudno przecież nazwać choćby europejskim średniakiem. Do meczu z Gibraltarem pozostały trzy miesiące, a znaków zapytania nadal znacznie więcej niż pewnych odpowiedzi.

Mecz Polska - Litwa 2:1 Mecz Polska - Litwa 2:1 Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Gole od Lewandowskiego potrzebne nie tylko z rzutów karnych

Czas skończyć z parasolem ochronnym dla naszego najlepszego napastnika. Nowy kapitan reprezentacji w kadrze bramki strzela rzadko, ale mimo to jego postawa nie spotyka się z taką samą krytyką, jak innych zawodników. Lewandowskiego usprawiedliwia się słabą postawą ustawianych za jego plecami piłkarzy. Narzekaliśmy na Ludovica Obraniaka, na brak wsparcia skrzydłowych. Tymczasem w meczu z Litwą nowy nabytek Bayernu Monachium strzelił jednego gola, choć doskonałych okazji do tego miał trzy. Lewandowski nie wykorzsytał doskonałego podania od Macieja Rybusa, nie potrafił też skierować piłki do pustej bramki w doliczonym czasie gry. Sztuka ta udała mu się jedynie z rzutu karnego. Od jednego z najlepszych napastników na świecie musimy oczekiwać skuteczniejszej gry, rola niekwestionowanego lidera musi zobowiązywać.

Mecz Polska - Litwa 2:1 Mecz Polska - Litwa 2:1 Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Lewy obrońca wciąż poszukiwany...

W meczu przeciwko Litwinom na lewej obronie Nawałka zdecydował się postawić na Grzegorza Wojtkowiaka. Piątkowe 90 minut dobitnie pokazało, że piłkarz TSV 1860 Monachium zbawieniem na tej pozycji nie będzie. Były zawodnik Lecha Poznań rzadko podłączał się do akcji ofensywnych, a kiedy już to robił to zagrożenie pod bramką Litwinów nie rosło. Wojtkowiak był za wolny zwłaszcza wtedy, gdy ociężale szukał okazji do dośrodkowań prawą nogą. Boczny obrońca nie miał wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności w defensywie. Biorąc pod uwagę postawę całego zespołu może to i dobrze - powodów do narzekań mamy co nie miara.

Mecz Polska - Litwa 2:1 Mecz Polska - Litwa 2:1 Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

... a na środku defensywy wciąż dziura

W piątym poważnym meczu za swojej kadencji Nawałka sprawdził piątą parę środkowych obrońców (Jędrzejczyk - Kamiński, Szukała - Kowalczyk, Szukała - Glik, Szukała - Cionek) i... wciąż nie znalazł tej najlepszej. Tym razem obok Kamila Glika znalazło się miejsce dla nowego nabytku Lecha Poznań, Macieja Wilusza. Zawodnik, który ostatni sezon spędził w pierwszoligowym GKS Bełchatów potwierdził wątpliwości dotyczące powołań dla jego osoby. To on przysnął tuż przed przerwą, kiedy wynik spotkania otworzył Lukas Spalvis. Dziwić może, że selekcjoner wciąż wyżej ceni umiejętności 25-latka od mistrza Polski Jakuba Rzeźniczaka, który właśnie zakończył najlepszy sezon w karierze.