Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentacja Polski. Smuda wciąż wielu problemów kadry nie rozwiązał

Biało-czerwoni nie potrafią wykonywać stałych fragmentów, ani ustawiać się w defensywie, gdy rywale zagrywają z rzutów wolnych i rożnych. Polacy mają też problemy z grą presingiem, kilku piłkarzy z pierwszej jedenastki nie ma zmienników. Czego jeszcze nie dowiedzieliśmy się z wygranego 2:1 meczu z Węgrami?

Nie wiadomo, kto zagra na środku obrony na Euro 2012

Gdy we wrześniu Damien Perquis dostał polskie obywatelstwo, trener Franciszek Smuda wierzył, że problemy ze środkowymi obrońcami zostaną rozwiązane. 27-letni stoper Sochaux nie zagrał jeszcze ani jednego bardzo dobrego meczu w kadrze, widać, że nie rozumie się z kolegami. Nie pomaga mu to, że w ogóle nie mówi po polsku. Ostatnio selekcjoner przesuwa więc na środek Marcina Wasilewskiego, który w klubie występuje na prawej stronie defensywy. Z Węgrami - słabymi i bez kilku podstawowych piłkarzy - zawodnik Anderlechtu grał pewnie, podobnie jak jego partner Arkadiusz Głowacki. Ta dwójka zasługuje na test z silnym rywalem i w otoczeniu zawodników, na których Smuda chce oprzeć reprezentację.

Marcin Komorowski w meczu z Węgrami Marcin Komorowski w meczu z Węgrami Fot. AP/Czarek Sokolowski

O ile Wawrzyniak jest lepszy od Komorowskiego

Smuda chciał wypróbować Marcina Komorowskiego na lewej obronie już w październikowym sparingu z Białorusią. Po jednym treningu uznał, że 27-letni piłkarz występujący w Legii na środku defensywy, na bok obrony się nie nadaje. We wtorek selekcjoner spróbował i pewnie nie jest zawiedziony, bo Komorowski grał dobrze, w pierwszej połowie wspomagał kolegów w atakach. Jeśli do formy nie wróci leczący od miesięcy kontuzję Sebastian Boenisch, największym rywalem Jakuba Wawrzyniaka do miejsca na lewej stronie defensywy, będzie właśnie jego klubowy kolega. Pytanie tylko, czy Komorowski równie dobrze zagra pod presją, gdy jego rywalami będą piłkarze lepsi od węgierskich.

Jakuba Błaszczykowskiego tym razem na Piłkarskiej Gwiazdce nie będzie Jakuba Błaszczykowskiego tym razem na Piłkarskiej Gwiazdce nie będzie Fot. AP/Czarek Sokolowski

Na Euro 2012 pojadą także piłkarze, którzy w klubach grają rzadko

Na początku pracy Smuda - jak wszyscy jego poprzednicy - zapowiadał, że na zgrupowania będzie zapraszał wyłącznie graczy, którzy regularnie występują w klubach. Szybko przekonał się, że w ten sposób reprezentacji Polski zbudować się nie da. Dziś niemal pewne jest, że piłkarzy, którzy w klubach siedzą na ławce rezerwowych, zabierze na mistrzostwa Europy. Nie chodzi tylko o kapitana Jakuba Błaszczykowskiego (9 meczów, 343 minuty w lidze w tym sezonie). Zmiennikiem Roberta Lewandowskiego będzie napastnik Trabzonsporu Paweł Brożek (5 meczów, 198 minut), bo jego rywale (Jeleń, Sobiech) grają jeszcze mniej. O miejsce w środku pola będzie walczył defensywny pomocnik Koeln Adam Matuszczyk (7 meczów, 204 minuty), drugim bramkarzem zostanie (chyba, że uraz wyleczy Przemysław Tytoń z PSV) golkiper Arsenalu Łukasz Fabiański (0 meczów w Premier League).

Jozsef Varga i Maciej Rybus w meczu Polska - Węgry Jozsef Varga i Maciej Rybus w meczu Polska - Węgry Fot. Peter Andrews / REUTERS

Są lepsze sposoby na sprawdzenie zmienników

Miesiącami Smudę krytykowano za to, że pierwszą jedenastkę zmienia tylko, jeśli pewniacy są kontuzjowani. Z Węgrami z drużyny, która w piątek zaczęła mecz z Włochami zostało tylko dwóch zawodników (Błaszczykowski i Głowacki). Po tylu zmianach trudno było o składne i przemyślane akcje. Lepszym testem dla Rybusa, Komorowskiego i Matuszczyka byłby mecz, w którym obok nich biegaliby rozumiejący się już gracze z pierwszej jedenastki. I gdyby selekcjoner sprawdzał ich pojedynczo.

Wciąż wielu rzeczy nie wiemy

Przed majowym zgrupowaniem, na który trener zabierze szeroką kadrę na Euro 2012, reprezentacja zagra tylko jeszcze jeden sparing (w lutym z Portugalią). Mimo to, Smuda wielu problemów kadry jeszcze nie rozwiązał. Biało-czerwoni nie potrafią wykonywać stałych fragmentów, ani ustawiać się w defensywie, gdy rywale zagrywają z rzutów wolnych i rożnych. Polacy mają też problemy z grą presingiem, kilku piłkarzy z pierwszej jedenastki nie ma zmienników. Nie wiemy też, jak prezentowałaby się drużyna, gdyby Robert Lewandowski został ustawiony za Pawłem Brożkiem. Smuda obu uznaje za napastników i nie wystawia razem, choć Lewandowski w Borussii grywał jako ofensywny pomocnik.