Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Przypadki Arkadiusza Głowackiego [WIDEO]

W meczu Polska - Niemcy (2:2) były obrońca Wisły Kraków znów pokazał, że... jest pechowcem. Najpierw spowodował rzut karny, a później osłabił zespół czerwoną kartką. Przypomnijmy inne niefortunne interwencje Arkadiusza Głowackiego z jego bogatej kariery.

Polska - Anglia 1:2 (2004 r.)



Polacy podejmowali rywali na Stadionie Śląskim w Chorzowie w eliminacjach mistrzostw świata 2006. W 35. minucie przy pierwszej bramce dla Anglików Jermaine Defoe ośmieszył Głowackiego, ogrywając go piętą. W drugiej połowie po dośrodkowaniu Ashley'a Cole'a piłka lecąca wzdłuż linii pola karnego minęła Jacka Bąka, a do własnej bramki wbił ją były obrońca Wisły.

Polska - Finlandia 1:3 (2006 r.)



Reprezentacja prowadzona przez Leo Beenhakkera walczyła w Bydgoszczy o punkty w eliminacjach do mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii. Przegrywaliśmy już 0:1, kiedy kwadrans przed końcem Głowacki faulował rywala w polu karnym, za co otrzymał czerwoną kartkę. Z jedenastu metrów do siatki trafił Jari Litmanen.

Polska - Niemcy 2:2 (2011 r.)



To miała być historyczna wygrana. Od 55. min. prowadziliśmy 1:0 po golu Roberta Lewandowskiego. Trzynaście minut później Głowacki sfaulował w polu karnym Thomasa Mullera, a karnego wykorzystał Toni Kross. W 81 min. po faulu na Mario Goetze sędzia pokazał Głowackiemu drugą żółtą kartkę i wyrzucił go z boiska.

Wisła - Dynamo Tbilisi 4:3 (2004 r.)



Wiślacy wygrali co prawda pierwszy mecz w Krakowie, w którym Głowacki w 18. min. strzelił gola samobójczego. Jednak w dwumeczu lepsi byli Gruzini - na własnym boisku zwyciężyli 2:1.

Vitoria Guimaraes - Wisła 3:0 (2005 r.)



Krakowianie grali w I rundzie eliminacji Pucharu UEFA. W 24. min. Głowacki faulował w polu karnym Marka Saganowskiego. Karnego na gola zamienił Cleber, który w kolejnym sezonie przeszedł do Wisły.

Wisła - Tottenham Hotspur 1:1 (2008 r.)



Znów walka o fazę grupową Pucharu UEFA. W Anglii wiślacy przegrali 1:2. W Krakowie nadzieje na korzystny wynik odebrał wiślakom właśnie Głowacki. W 58. min. pokonał... Mariusza Pawełka, wówczas bramkarza Wisły.