Kto nie chce Arboledy w kadrze? Lista coraz dłuższa

Trener Franciszek Smuda wciąż marzy o powołaniu Manuela Arboledy do reprezentacji Polski na Euro 2012. Kolumbijczyk wciąż czeka na polski paszport, a tymczasem rośnie liczba krytyków tego pomysłu. Duża część tzw. środowiska piłkarskiego w Polsce nie chce Arboledy w kadrze.

Przez niego Jodłowiec nie może dobrze grać w kadrze?

Lech Poznań zajął piąte miejsce, a Śląsk Wrocław zdobył wicemistrzostwo i u nas obrona stworzona jest prawie z samych Polaków. Poza tym w Polonii jest Jodłowiec, ale jak on może dobrze grać w reprezentacji, skoro ciągle słyszy, że Franciszek Smuda i tak potrzebuje Manuela Arboledę. Nie rozumiem po co brać do reprezentacji człowieka, który nie ma nic wspólnego z Polską?

 

piłkarz Śląska Wrocław Jarosław Fojut (na zdjęciu) w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Szczęsny się z nim nie dogada?

Chciałbym grać jak najdłużej z tymi samymi zawodnikami, co teraz są w kadrze. Nie chciałbym, żeby miesiąc przed EURO pojawił się nowy piłkarz, został liderem mojej obrony i nie mówił w moim języku.

 

bramkarz reprezentacji Polski, Wojciech Szczęsny w rozmowie z Przeglądem Sportowym

Lepiej przegrać bez niego niż z nim wygrać?

Już wolę przegrywać w takim składzie, jaki jest teraz w reprezentacji, niż wygrywać dzięki obcokrajowcom. Dwa i pół roku siedziałem z nim [Arboledą] w szatni Lecha, ale nie mogę powiedzieć, żebym go znał. Zamieniliśmy ze sobą może kilka zdań...

 

piłkarz reprezentacji Polski, Sławomir Peszko (na zdjęciu obok Arboledy) w rozmowie z Faktem

Serbii to by nie przeszło?

Tożsamość narodu musi istnieć. Zastanawiam się co by było, gdyby Arboleda miał zagrać dla Serbii. Mówię zdecydowane nie. Nawet jakby kadra Serbii miała zająć ostatnie miejsce w jakiś rozgrywkach, to trudno. Ale to ma być reprezentacja Serbii. Nie sztuką jest wziąć pięciu Brazylijczyków i zdobyć mistrzostwo świata.

 

piłkarz Korony Kielce, Serb Aleksandar Vuković w rozmowie z Przeglądem Sportowym

Vuković, który sam ma polski paszport, nigdy nie brał pod uwagę możliwości gry w naszej reprezentacji.

Czy on ma chociaż ogara polskiego?

Manu to fantastyczny chłopak, urodzony zwycięzca. Ale ja jestem przeciwny wszystkim naturalizacjom. Perquisów, Obraniaków, Arboledów. Kiedyś w Niemczech dostawałeś obywatelstwo, jak miałeś owczarka niemieckiego. Dzisiaj jak masz jakiegoś psa polskiej rasy, możesz grac w naszej reprezentacji. Na Euro być może wyjdziemy z grupy, dostarczymy igrzysk, ale co potem? Dalej będziemy naturalizować? Czy nie lepiej zastanowić się, jak lepiej szkolić młodych piłkarzy?

 

trener (obecnie Jagiellonia Białystok) Czesław Michniewicz w rozmowie z dziennikiem Polska the Times

Adrian Mierzejewski Adrian Mierzejewski Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Dlaczego nikt nie go nie lubi?

Pora to powiedzieć głośno. Żaden z polskich zawodników za nim nie przepada. To twardy piłkarz, oczywiście bardzo dobry obrońca, ale jak on kopie kogoś, to wszystko jest w porządku, a gdy on jest faulowany, robi teatrzyk, płacze. Trochę tego za dużo, nie tylko zawodnicy, ale kibice i trenerzy też mają takiego zachowania dość.

 

pomocnik reprezentacji Polski, Adrian Mierzejewski po meczu, w którym Arboleda miał scysję z Ebim Smolarkiem. Zawodnik Polonii został wtedy ukarany czerwoną kartą za uderzenie Kolumbijczyka.

A jak wyjedzie za granicę?

Jeśli przyznanie paszportu Manuelowi Arboledzie ma być ''zbawieniem'' dla polskiej reprezentacji, to nie jest źle, tylko katastrofalnie źle. Po Euro 2012 Arboleda wyjedzie za granicę i nigdy więcej w niej nie zagra, a takich piłkarzy może być więcej. To ślepa droga. Jeśli nie mamy reprezentacji na miarę zwycięstw, trzeba uderzyć się w piersi i pracować. Sprawy nie rozwiąże przyznanie paszportów kilku piłkarzom.

 

Andrzej Niedzielan, 19-krotny reprezentant Polski w rozmowie ze Sportem

Rok 2009. Franciszek Smuda i Manuel Arboleda po meczu Lecha Poznań w Udine w Pucharze UEFA Rok 2009. Franciszek Smuda i Manuel Arboleda po meczu Lecha Poznań w Udine w Pucharze UEFA Fot. Tomasz Kaminski / AG

Smuda: A mnie to nie interesuje

Już wszyscy pytają mnie, co ja na to, że ligowcy nie lubią Arboledy.  A mnie nie interesuje, co oni o sobie opowiadają. W sezonie ligowym walczą, ile wlezie, ale jak przyjdzie kadra, podadzą sobie ręce i będzie wszystko w porządku. W klubie nigdy nie miałem z Arboledą kłopotów. Mówią, że jest płaczkiem? Mamy w lidze wielu płaczków, także wśród tych, którzy teraz tak mówią. Czekam, aż Arboleda dostanie polski paszport, ale wtedy nie dostanie ode mnie miejsca od razu, będzie musiał o nie walczyć.

 

trener Franciszek Smuda w rozmowie z Gazetą Wyborczą

Więcej o: