Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Były selekcjoner Japończyków pozywa federację. Chce... 3 grosze

Były selekcjoner reprezentacji Japonii, Vahid Halilhodžić pozwał tamtejszą federację po tym, jak jego zdaniem został niesłusznie zwolniony z pracy. W zamian za to domaga się oficjalnych przeprosin oraz zadośćuczynienia w wysokości około 3 groszy.

Opinię publiczną zaszokował fakt, że na około 2 miesiące przed rozpoczęciem mundialu w Rosji, trener grupowych rywali Polaków został zwolniony. Stalo się tak po porażce Japonii w meczach towarzyskich z Ukrainą (1:2) oraz po remisie z Mali (1:1). Władze japońskiej federacji uznały to za wystarczający powód do zwolnienia 66-latka.

Vahid Halilhodžić uważa, że niesłusznie stracił pracę. - Przez trzy lata pracy w reprezentacji (został zatrudniony w marcu 2015 roku - przyp. red.) nigdy nie miałem z nikim żadnych problemów. Miałem świetne relacje i z piłkarzami, i ze sztabem. Nie spodziewałem się takiej decyzji i w dalszym ciągu nie rozumiem, jak to się stało - mówił niedługo po zwolnieniu Halilhodžić.

Dlatego też bośniacki szkoleniowiec postanowił wejść na drogę sądową i pozwał japoński związek piłki nożnej. Trener domaga się oficjalnego oświadczenia od tamtejszej federacji, w której zostanie przyznane, że został niesłusznie zwolniony oraz symboliczonego 1 jena (w przeliczeniu na polską walutę ok. 3 grosze).

Jak sam Halilhodžić przyznał, że chodzi mu przede wszystkim o zasady i honor.

Następcą 66-latka został Akira Nishino, czyli były trener m.in. Kashiwa Reysol, Gamby Osaka czy Vissel Kobe. Największe sukcesy osiągnął z klubem z Osaki. Będąc szkoleniowcem tego zespołu wygrał raz ligę, raz Puchar Japonii, dwukrotnie Puchar Cesarza oraz raz Azjatycką Ligę Mistrzów.

Na nowym stanowisku oficjalnie zadebiutuje 30 maja podczas sparingu z Japonią.

Japonia zagra na mistrzostwach świata w grupie H. Rywalami Kraju Kwitnącej Wiśni będą Kolumbijczycy (19 czerwca w Sarańsku), Senegalczycy (24 czerwca w Jekaterynburgu) oraz Polacy (28 czerwca w Samarze).

Więcej o: