Ekstraklasa. Lech - Legia. Do pierwszej bramki

Wzbudzająca wiele kontrowersji sprawa potencjalnej dekoracji Mistrza Polski na stadionie w Poznaniu nieco odwróciła uwagę od samego starcia Lecha i Legii. Mimo, że oba zespoły nie mają za sobą zbyt udanego sezonu, stawka ligowego klasyku powinna zagwarantować sporo emocji.

Ranni

04.03.2018 Warszawa . Jaroslaw Niezgoda podczas meczu o mistrzostwo Ekstraklasy Legia Warszawa - Lech Poznan . Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta
SLOWA KLUCZOWE:
pilka nozna ekstraklasa /FR/
FOT. KUBA ATYS

I Lecha, i Legię rzadko było w obecnych rozgrywkach stać na dobre występy. Za końcówki kadencji Nenada Bjelicy charakterystyczny, oparty na agresywnym pressingu styl poznaniaków zaczął się coraz bardziej rozmywać. Nieco zamaskowała to niezła passa sprzed przeszło miesiąca, kiedy indywidualne przebłyski były w stanie ukryć wyraźną zniżkę formy Kolejorza, doprowadzając go nawet na szczyty ligowej tabeli. Nikt jednak nie był w stanie do końca stwierdzić, co tak naprawdę spowodowało lepsze wyniki, więc nikogo też nie zdziwiło ponowne pogorszenie rezultatów poznaniaków, wykluczające ich z walki o mistrzostwo.

Jedni muszą...

04.03.2018  Warszawa . Eduardo da Silva i Nikola Vujadinović podczas meczu o mistrzostwo Ekstraklasy Legia Warszawa - Lech Poznan . 
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
SLOWA KLUCZOWE:
pilka nozna ekstraklasa /FR/
FOT. KUBA ATYS

Na domiar złego w starciu z Legią Lech będzie zmuszony do aktywnej gry. Chcąc pokrzyżować warszawiakom plany, musi to spotkanie wygrać. Kolejorz w takiej sytuacji nie zwykł odnajdować się zbyt dobrze. Wyprowadzanie ataków pozycyjnych mocno w tym sezonie kulało. Kłopoty pojawiały się zwłaszcza, gdy rywal ustawił się w niskim pressingu i zagęszczał strefy przed własnym polem karnym. Rozmontowywanie defensywy rywala dużą liczbą podań nie było mocną stroną Lecha i często długimi fragmentami prowadziło donikąd. W meczach z defensywnie usposobionym rywalem, nastawionym przede wszystkim na kontrowanie, poznaniacy nie mogli skorzystać ze swojej gry pressingiem i szybkiego wykańczania akcji, gdyż nawet w momencie odzyskania piłki za jej linią znajdowało się wystarczająco wielu rywali, by móc zastopować kontratak. Lech był zmuszony do przejścia do powolnego ataku pozycyjnego, w którym nie był już tak skuteczny.

...a drudzy powinni

04.03.2018 Warszawa . Marko Vesovic podczas meczu o mistrzostwo Ekstraklasy Legia Warszawa - Lech Poznan . Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta
SLOWA KLUCZOWE:
pilka nozna ekstraklasa /FR/
FOT. KUBA ATYS

Takie okoliczności to dobra wiadomość dla Legii. Jeśli coś w ostatnim czasie w grze warszawiaków nie zawodzi, jest to wyprowadzanie szybkich akcji po odzyskaniu piłki w głębi pola. Gościom do zapewnienia sobie tytułu Mistrzów Polski wystarcza remis. Można więc założyć, że Dean Klafurić postawi w tym spotkaniu na zagęszczenie defensywy i szukanie rozstrzygającej bramki po kontrataku. Wzmocnienie własnych zasieków obronnych będzie u warszawiaków koniecznością z uwagi na mnożące się w tej formacji błędy, zarówno indywidualne, jak i wynikające z niezbyt dobrego zgrania zawodników. Niejednokrotnie prowadziły one do klarownych sytuacji rywala, jednakże na wysokości zadania stawał doskonale dysponowany Arkadiusz Malarz. Z punktu widzenia Legii w tym spotkaniu kluczowe będzie takie zneutralizowanie ofensywy Lecha, by zapewnić własnemu golkiperowi jak najmniej pracy.

Człowiek - kontratak

04.03.2018  Warszawa .  Marko Vesovic podczas meczu o mistrzostwo Ekstraklasy Legia Warszawa - Lech Poznan . 
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
SLOWA KLUCZOWE:
pilka nozna ekstraklasa /FR/
FOT. KUBA ATYS

W obliczu urazu Jarosława Niezgody do miana męża opatrznościowego stołecznego klubu po raz kolejny będzie mógł aspirować Michał Kucharczyk. Do oczekiwanego przez Legię w tym meczu stylu wariant z nim w ofensywie wydaje się wręcz idealny. Wyciąganie graczy Lecha z ich własnej połowy, połączone z szybkimi zagraniami na wolne pole, może się okazać dla warszawiaków przepisem na sukces, przynajmniej dopóki wynik będzie dla nich korzystny. Jeśli jednak Lechowi uda się wyjść na prowadzenie, konieczna będzie szybka reakcja i postawienie w ataku na zawodnika, który lepiej sobie poradzi w sytuacjach większego ścisku na boisku. Podobnie jednak jak Lech, Legia będąc zmuszoną do gonienia wyniku może mieć sporo kłopotów. Duża liczba zawodników zdolnych do spokojnego wyprowadzania piłki z własnej połowy niekoniecznie przekłada się na kreatywność wyżej. W efekcie nawet jeśli Legia sprawnie zaczyna ataki, z zagrywaniem ostatniego podania ma już sporo kłopotów.

Do pierwszej bramki

04.03.2018 Warszawa . Michal Kucharczyk podczas meczu o mistrzostwo Ekstraklasy Legia Warszawa - Lech Poznan . Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta
SLOWA KLUCZOWE:
pilka nozna ekstraklasa /FR/
FOT. KUBA ATYS

Wszystko to powoduje, że w tym spotkaniu ciężko spodziewać się otwartej piłki. Oba zespoły znacznie lepiej czują się reagując na poczynania rywali, niż samodzielnie starając się stworzyć szanse. W efekcie prawdopodobnym scenariuszem jest ostrożna gra i wyczekiwanie na błąd rywala. Mając jednak w pamięci, jak często obie ekipy te błędy popełniały, można liczyć, że prędzej czy później mecz się otworzy i zwieńczenie sezonu nie przyniesie partii szachów.

Więcej o: